Facebook Google+ Twitter

Czaszki i szopki nie do fotografowania!

Są takie miejsca na Dolnym Śląsku, gdzie turysta z aparatem fotograficznym nie utrwali swoich wspomnień, bo uniemożliwia mu to Diecezja Świdnicka.

Kaplicę Czaszek w Czermnej, odwiedzają tłumy turystów. Wielu z nich, ma ze sobą aparat fotograficzny, lub kamerę. / Fot. Jarosław JakubczakUmieszczona na drzwiach do kaplicy tabliczka, informuje nas o tym, że aparaty fotograficzne, na nic nie przydadzą się nam w tym miejscu. / Fot. Jarosław JakubczakOdwiedzając Kaplicę Czaszek w Czermnej koło Kudowy Zdrój lub ruchomą szopkę w Wambierzycach, nie utrwalimy aparatem fotograficznym, ani kamerą, wspomnień z tych miejsc. W Czermnej, informuje nas o tym tabliczka umieszczona na drzwiach kaplicy oraz wywieszona kartka w miejscu zakupu biletów. W Wambierzycach, o zakazie dowiadujemy się dopiero po fakcie, gdy z zakupionymi biletami w ręku i
aparatami na szyi, zaczynamy zwiedzanie. Wówczas przewodnik informuje nas, że aparaty na nic się nam nie przydadzą, i najlepiej je schować.
- Jeśli ktoś chce fotografować, musi mieć specjalne zezwolenie od Diecezji Świdnickiej na piśmie - słyszą oburzeni turyści.

W Czermnej, również wielu turystów z aparatami i kamerami jest zawiedzionych, że nie może umieścić w swoich albumach zdjęcia z tego niezwykłego miejsca. Oprowadzająca jedną z grup przewodniczka - siostra zakonna, wyjaśniła mi, dlaczego, jak sądzi, zakaz taki ustanowiono:
- Jest to miejsce szczególne. Zbiorowa mogiła, w której znajduje się kilka tysięcy szczątków ludzkich. Wymaga ono należytej powagi i szacunku. Najprawdopodobniej dlatego Diecezja Świdnicka uznała, że ich fotografowanie nadszarpnęłoby ten szacunek - odpowiada na nasze pytanie.

Zadaliśmy również kilka dni temu za pomocą poczty elektronicznej pytanie do Diecezji, w którym prosiliśmy o uargumentowanie tego zakazu. Niestety, do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Być może Diecezja nie ma ochoty skorzystać z przysługującego jej prawa do zajęcia stanowiska w tej kwestii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

stan c
  • stan c
  • 01.11.2010 10:40

A w katedrze Notre Dame nie wolno robić następujących rzeczy, przynajmniej sądząc po piktogramach przy wejściu:
przekreślony aparat,
przekreślona kanapka czy lód, tego dokladnie nie pamietam
i przekreślona figurka uprawiająca jogging :)

W bylej NRD w Erfurcie na wzgorzu stoja blisko siebie dwie katedry i tam przy wejsciu byl tez ciekawy piktogram- przekreslony kapelusz:-) jak mowil niemiecki przewodnik(ktory sam do kadedr nie wchodzil ze wzgledu na bezpieke)ow piktogram byl skierowany do zwiedzajacych z ZSRR

Komentarz został ukrytyrozwiń
stan
  • stan
  • 01.11.2010 10:38

A w katedrze Notre Dame nie wolno robić następujących rzeczy, przynajmniej sądząc po piktogramach przy wejściu:
przekreślony aparat,
przekreślona kanapka czy lód, tego dokladnie nie pamietam
i przekreślona figurka uprawiająca jogging :)

W bylej NRD w Erfurcie na wzgorzu stoja blisko siebie dwie katedry i tam przy wejsciu byl tez ciekawy piktogram- przekreslony kapelusz:-) jak mowil niemiecki przewodnik(ktory sam do kadedr nie wchodzil ze wzgledu na bezpieke)ow piktogram byl skierowany do zwiedzajacych z ZSRR

Komentarz został ukrytyrozwiń

W muzeum Etrusków panie pilnujące porzadku "strzygły uszami" nastawionymi na klik migawki.:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

O rany! A ja mam cala kolekcje zdjec zrobionych np. w muzeum w Atenach, z tymi wszystkimi cudami sprzed tysiecy lat. :O No fakt, robilam fotki bez lampy, ale nikt nie robil problemow...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż w Rzymie spotkałam sie z zkazem fotografowania np. w muzeum Etruskow oraz w wielu kosciołach, gdzie zakaz dotyczył najstarszych i najbardziej cenionych obiektów.
Zakaz byl uzasadniony "szkodliwoscia swiatła flesza" na obiekty. Równocześnie mozna wszędzie kupowac pocztówki, albumiki, składanki fotograficzne przy wejsciu do koscioła. Równiez - badziewie typu figurki, matkiboskie jako butelki na wodę świecona itp.
Zakaz dotyczył równiez zorganizowanej w 1990 lub 91 roku wystawy prawoslawnych ikon, ktore po raz PIERWSZY opusciły granice Rosji. Miedzy innymi, za pancernym szkłem widniała ikona otoczona najwiekszą czcią, (twarz Chystusa) o której legenda mówi, iż nie została namalowana ręką człowieka.
Zwiedzający tę wystawę pop autentycznie (aczkolwiek bardzo dyskretnie) modlił sie pod każda z ikon.
Czy mam z niej zdjęcia?
Z całą świadomością konsekwencji złamałam zakaz ,udając przed interweniujacymi ochroniarzami że nie mam pojecia, o co chodzi.
Na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nie byłam jedyną osobą łamiacą zakaz, do momentu interwencji strazy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2008 21:58

"Tomasz, gdyby taka była norma, to ludzie nie ciągaliby tam ze sobą aparatów."

jakiś czas temu chciałem wejść do muzem aby zrobić zdjęcia ciekawym przedmiotom. Byłem zaskoczony gdy znajomy, który tam pracuje, powiedział, że jak mnie wpuści to straci pracę. Musiałem uzyskać pisemną zgodę dyrektora muzem co trwało kilka dni, widocznie on również musiał uzyskać czyjąś zgodę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że o tym piszesz. Od dłuższego już czasu zastanawiam się dlaczego w Polsce gdzie by nie spojrzeć obowiązuje zakaz fotografowania.
W zimie będąc w Zakopanem wchodzę do Willi Witkacego Atma- zakaz foto, Muzeum Kornela Makuszyńskiego- zakaz foto, Muzeum przyrodnicze (choć tu akurat zdjęć nie zamierzałam robić) też zakaz. Jestem w Żelazowej Woli- zakaz fotografowania wnętrza dworku, który złamałam robiąc trzy zdjęcia za co zresztą zostałam zbesztana. I takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Dlaczego z takimi zakazami nie zetknęłam się na Litwie, Słowacji czy w Hiszpanii. Dlaczego w Barcelonie mogę zrobić zdjęcie łóżka w którym spał Antoni Gaudi, a w Zakopcu za zrobienie łóżka na którym wypoczywał Makuszyński już nie!? Nie rozumiem tego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz, gdyby taka była norma, to ludzie nie ciągaliby tam ze sobą aparatów.
I normą jest informacja przy kasie, jeżeli fotografowanie jest gdzieś zakazane czy wymaga dodatkowych opłat.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2008 21:07

"W większości obiektów udostępnianych turystom zakazu fotografowania nie ma"

Właśnie w muzeach i od pewnego czasu kościołach jest zakaz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus, bo poruszyłeś aż 2 istotne problemy:

1) przerażającą komercjalizację miejsca, które powinno dawać szansę na wyciszenie. Świecące czaszki? Parking z czachą? Co to jest? Park rozrywki ze straszydłami w roli głównej?

2) informowanie turystów o zakazie fotografowania dopiero PO kupieniu biletów. Nie jest to zbyt uczciwe podejście. W większości obiektów udostępnianych turystom zakazu fotografowania nie ma, zatem ludzie mają prawo wyobrażać sobie, że będą zwiedzać z aparatem w ręku. W miejscach, gdzie sprawę załatwiono uczciwie przy kasie jest informacja o wprowadzonych ograniczeniach: albo o opłacie za fotografowanie (do tego turyści już się przyzwyczaili) albo o zakazie. Diecezja wprowadziła zakaz fotografowania, ale czy wprowadziła również zakaz informowania o tym turystów zanim Ci kupią bilety? Przecież to nawet niewygodne za każdym razem opanowywać najpierw irytację ludzi, którzy czują się oszukani.

Swoją drogą osobiście uważam, że miejsca z zakazem fotografowania powinny być inaczej oznaczane już na materiałach promujących region czy w przewodnikach. Wtedy turyści nie byliby stawiani przed faktem dokonanym, część może nawet zaplanowałaby sobie inną trasę - ich prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.