Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44296 miejsce

Czego mały Jaś... Czyli czego się nauczy dziecko w szkole?

Przeładowane programy, niechętna do nauki młodzież czy wreszcie błędy wychowawcze, wszystko to ma wpływ na to co wynoszą nasze dzieci ze szkoły. Jednym słowem - poziom szkolnictwa oczami studenta-praktykanta.

Matura / Fot. www.wikipedia.pl dodał M. OtorowskiArkusz egzaminacyjny / Fot. www.wikipedia.pl dodał M. OtorowskiMając niewielkie jeszcze doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, ale jednak doświadczywszy już co nieco, trzeba z całą stanowczością powiedzieć, że błędy i braki pojawiają się i to niestety już w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Studenci-praktykanci wychwycili na przykład takie zaskakujące zjawiska:

W czwartej, piątej, czy nawet szóstej klasie zdarzało się, że uczniowie poproszeni o głośne przeczytanie kilku prostych zdań notatki dla klasy, zaczynali je sylabować! Problemy z operowaniem językiem polskim występują w bardzo różnych formach: wysłowienie się wcale nie jest łatwe, z czytaniem bywają niemałe problemy, a prawidłowość używania języka, jego np.: form gramatycznych itp., to odrębny całkiem temat.

Podam tylko jako ciekawostkę, że bywały dziewczynki, które usilnie upierały się przy formach męskiej odmiany czasowników mówiąc o sobie. To nie tylko problem zbyt małej liczby godzin. Do szóstej klasy ucznia naprawdę można chyba nauczyć chociaż płynnie czytać...

Co paradoksalne, nawet przy takich brakach dzieci te zwykle mają nie najgorszą wiedzę historyczną, niejednokrotnie sam się z takimi osobliwościami zetknąłem i byłem tym zaskoczony. Jest to zapewne połączony efekt wielu czynników. Przyswojenie wiedzy historycznej w szkole podstawowej przypomina nieco formę luźnych opowiadań, dzieci też często oglądają animowane filmy-bajki o tematyce historycznej, a niektóre nawet programy edukacyjne, stąd zwykle mają też jakieś wiadomości spoza szkoły.

Natomiast, co do języka, to wszem i wobec wiadomo, że nasz język ubożeje coraz bardziej - i ten mówiony, i pisany, czytamy mało książek, mało rozmawiamy, kultura języka też idzie w zapomnienie, a wszędzie panuje skrótowość i form, i treści, neologizmy, gwara, żargon, nawet wulgaryzmy, itp. Nic więc dziwnego, że dzieci też mają z tym problem. Nie dziwi też, że czytanie ze zrozumieniem, nawet prostych tekstów, zazwyczaj nieco szwankuje, co ostatnimi czasy jest tak eksponowane w ocenach uczniów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dużo racji i trafnych spostrzeżeń w tym materiale decyduje o jego wartości.
To bardzo dobrze, że młodzi historycy zauważają problemy nie tylko szkolne podczas odbywanych praktyk! Wiem coś o szkole, bo miałem z nią troszeczkę do czynienia jako belfer ok. 40 lat.
Gratuluję!
Do Siego Roku!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"cofnięcia się kilka lekcji do tyłu"...

Proponuję popracować nad własnymi umiejętnościami językowymi, zanim zaczniesz wytykać błędy w tej sferze uczniom. W końcu to z Ciebie mają brać przykład.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedna dobra rada- nie stosuj tylu zdań wielokrotne złożonych, bo jak człowiek dochodzi do końca zdania, to nie wie, co było na początku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.