Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9254 miejsce

Czego może żądać od klienta ochroniarz w hipermarkecie?

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-09-13 08:10

Ochroniarze zatrudniani przez większe sklepy i supermarkety pilnują, by towar nie został skradziony. Czasem jednak klienci są przez nich podejrzewani o kradzież bezpodstawnie.

fot. Express Ilustrowany Oskarżenia takie są nieprzyjemne, często nie wiadomo też, jak zachować się w tak krępującej sytuacji. Warto więc sprawdzić, na co jako klienci nie musimy się godzić.

Przeszukanie rzeczy osobistych


Pracownik ochrony, który podejrzewa z jakiś powodów klienta o kradzież, często żąda od niego pokazania zawartości torby, plecaka lub kieszeni. Nie ma on jednak do tego prawa. Możemy dobrowolnie okazać ochroniarzowi zawartość swojej torby i pozwolić przeszukać rzeczy osobiste, nie musimy jednak tego robić. W żadnym wypadku nie trzeba też okazywać dokumentów tożsamości.

– Nawet policjant musi mieć powód, żeby wylegitymować osobę – mówi Joanna Kącka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. – Pracownik ochrony nie ma prawa żądać okazania dowodu osobistego lub innych dokumentów potwierdzających naszą tożsamość.

Jeżeli ochroniarz jest przekonany o winie zatrzymanej na bramce osoby, ma obowiązek wezwać policję, która podejmuje dalsze kroki w tej sprawie. Po przyjeździe funkcjonariusz ma prawo przeszukać torbę i rzeczy osobiste podejrzanego klienta. Może też spisać jego dane osobowe na podstawie dowodu osobistego. Przy tych czynnościach nie powinien być jednak obecny pracownik ochrony! Policjant sporządza protokół, który będzie podstawą do dalszych działań, zarówno ze strony sklepu, jak i klienta.

Warto też wiedzieć, że jeśli sklep posiada system monitoringu, a klient chce udowodnić swoją niewinność, policja może zabezpieczyć nagranie z kamer jako dowód w sprawie. Taki film może się też przydać, jeśli ktoś zdecyduje się wystąpić o odszkodowanie za doznane szkody moralne.

Prawa jak każdy obywatel


Pracownik ochrony, który na terenie sklepu zatrzymuje klienta podejrzanego o kradzież, nie ma większych praw od zwykłego obywatela, który usiłuje złapać przestępcę na gorącym uczynku. Jeśli osoba podejrzana o kradzież zacznie uciekać ze sklepu, ochroniarz może zatrzymać ją siłą. Jednak działania te ograniczają się jedynie do uniemożliwienia ucieczki, nawet z użyciem siły fizycznej.

– Tylko przytrzymanie do czasu przyjazdu policji jest dopuszczalne – tłumaczy Joanna Kącka. – Żadne kajdanki ani inne przedmioty obezwładniające nie wchodzą w rachubę.

Spisywanie oświadczeń


Zdarzają się sytuacje, kiedy produkt, który kupiliśmy wcześniej, ma niedokładnie odkodowane zabezpieczenie i przy przechodzeniu przez bramkę alarm zaczyna reagować.

Tak było w przypadku Bogumiły Palusiak, która zakupiła dezodorant. Po kilku dniach, robiąc kolejny raz zakupy, miała go w torbie. Nieodkodowane zabezpieczenie produktu zatrzymało ją na bramce. Pracownik ochrony kazał jej zapłacić za dezodorant ponownie i podpisać sporządzone przez niego oświadczenie. Pani Bogumiła, nieświadoma swoich praw, zapłaciła ponownie i podpisała dokument, chociaż się z nim nie zgadzała. A klient ma prawo odmówić podpisania oświadczeń, które zawierają treści niezgodne z jego racjami.

Często też pracownik ochrony, podejrzewający klienta o kradzież, prosi go, aby udał się z nim na zaplecze sklepu. Nie trzeba z takiej propozycji korzystać. Zawsze warto mieć w takiej sytuacji jakiegoś świadka.

(ana) – Express Ilustrowany
ap

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Krzysztof Polak
  • Krzysztof Polak
  • 22.04.2012 12:29

Niestety kolega , który tutaj tak obszernie podał ustawę o ochronie pominął jeden najważniejszy aspekt . Żaden "OCHRONIARZ " w hipermarkecie nie jest ochroniarzem, tylko pracownikiem porządkowym i jego ta ustawa nie dotyczy. Taki " ochroniarz " nie ma żadnych uprawnień . Nie ma nawet prawa mnie zatrzymać . Może jak to w artykule jest zaznaczone wezwać policję i w miarę możliwości uniemożliwić wyjście , ale nie ma prawa mnie zatrzymać siłą . NIE MA TAKICH UPRAWNIEŃ.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Emma
  • Emma
  • 08.03.2012 18:54

Mam pytanko; czy po zakończonych zakupach i zapłaceniu za towar ochroniarz ma prawo żądać okazania paragonu i pokazania zakupionego towaru?taka nieprzyjemna sprawa spotkała mnie w Biedronce.Ochroniarz grzecznie podziękował i nawet przeprosił życząc miłego dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomek Romek
  • Tomek Romek
  • 03.01.2012 20:22

Często korzystam z kas samoobsługowych w sieci Tesco, irytuje mnie to że zaraz za bramką stoi Pan który prosi o pokazanie zawartości torby, paragonu i liczy mi produkty. Wtedy czuje się jak złodziej choć nim nie jestem, więc po co Tesco zaprasza mnie na zakupy do swoich zasranych sklepów a potem traktuje jak potencjalnego złodzieja. Chciałbym zaznaczyć że sprawa dotyczy Tesco w Tychach przy ulicy Towarowej, serdecznie nie polecam sklepu, i innych gdzie klientów traktuje się w taki a nie inny sposób.Serdecznie pozdrawiam wszystkie "uczciwe" agencje ochrony w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
oficer z Halle
  • oficer z Halle
  • 04.10.2011 21:37

Jestem bardzo zniesmaczona :/ co to za brednie?! Z tego artykułu wynika że pracownik ochrony musi nauczyć sie wróżyć z fusów lub czarodziejskiej kuli by choćby np. wypełnić protokól o ujęciu osoby skoro wg autorów artykułu NIE MA PRAWA być obecnym przy spisywaniu danych osobowych osoby ujętej. Kompletne brednie! Owszem uprzejmość obowiązuje nas- pracowników służb mundurowych- owszem - powinno się działać w oparciu o zasady etyczno-zawodowe oraz posznowanie prawa oraz praw ludzkich ale przecież JAKOŚ (czyli w oparciu o te prawa) dokonuje się weryfikacji podejrzeń wobec osoby! Może niedługo zaczniecie wmawiać Państwo obywatelom że maja prawo użyć agresji, gazu i paralizatora gdy pracownik ochrony poprosi ich na zaplecze??? Są granice owszem- zgadzam się. Ale te granice dotyczą OBU STRON,a nie tylko pracowników ochrony! W przypadku pomyłki osobie jak najbardziej należą się kulturalne przeprosiny, obojętnie kto by to był, choćby wyglądał najbardziej podejrzanie. Sama wielkrotnie tak robiłam i jakoś nikt nie sprowadzał miliona świadków wyrzucając z siebie potok słów dotyczących swoich praw...Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy się MYLIMY!! a autorom artykułu polecam douczenie się i to gruntowne, zanim zaczną znów pisać rzeczy które tylko podsycą społeczny stereotyp dotyczący pracownika ochrony. Domyślam się iż może wynikac to z braku wiedzy na ten temat jak również złego przykładu dawanego przez wielu ochorniarzy. Owszem - niestety i tak bywa że niekompetentne i nieodpowiednie osoby kalają mundur sowim zachowaniwem i postawą.
Nie interesuje mnie ile pozytywnych czy negatywnych ocen dacie Państwo na moją wypowiedź. Nie fascynuje mnie ta częśc dzielenia się informacjami na tematy, polecam jednak głębsze zastanowienie się nad sprawą,osobiście jestem przeciwko "wolnej amerykance" i mysleniu po "najmniejszej linii oporu" którą na każdym kroku widać :p
żegnam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ucinając krótko Wasze głupie komentarze, zamieszczam poniżej wycinek z Ustawy o Ochronie Osób i Mienia, na temat tego "co wolno"ochronie?



O tym, co może ochroniarz (licencjonowany!) mówi Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 r. o Ochronie Osób i Mienia (Dz.U. z 1997r. Nr 114, poz. 740 z późn. zm.), a uściślając:



Rozdział 6



Środki ochrony fizycznej osób i mienia





Art. 36. 1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia W GRANICACH chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:



1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości,



2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu chronionego w przypadku stwierdzenia braku uprawnień, bądź stwierdzenia zakłócania porządku publicznego,



3) ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty, bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także chronionego mienia, w celu niezwłocznego przekazania tych osób Policji,



4) stosowania środków przymusu bezpośredniego, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie, a także odparcia ataku na pracownika ochrony,



5) użycia broni palnej w następujących przypadkach:



a. w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie pracownika ochrony albo innej osoby,



b. przeciwko osobie, która nie zastosowała się do wezwania natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu pracownika ochrony albo innej osoby,



c. przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną pracownikowi ochrony,



d. w celu odparcia gwałtownego bezpośredniego i bezprawnego zamachu na ochraniane osoby, wartości pieniężne oraz inne przedmioty wartościowe lub niebezpieczne.



2. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do pozbawienia jej życia, a także narażać na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia innych osób.



3. Broni palnej nie używa się w stosunku do kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.



4. Czynności, o których mowa w ust. 1, powinny być wykonane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, w stosunku do której zostały podjęte.




Art. 37. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia POZA GRANICAMI chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:



1) wykonywania czynności, o których mowa w art. 36 ust. 1 pkt 3,



2) użycia podczas konwojowania wartości pieniężnych oraz innych przedmiotów wartościowych lub niebezpiecznych środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2 pkt 1-3 oraz 5 i 6, lub broni palnej, w przypadku gwałtownego, bezprawnego zamachu na konwojowane wartości lub osoby je ochraniające.



Art. 38. 1. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego w przypadkach określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4 i art. 37 pkt 2 wyłącznie wobec osób uniemożliwiających wykonanie przez niego zadań określonych w ustawie.



2. Środkami przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, są:



1) siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony,


2) kajdanki,


3) pałki obronne wielofunkcyjne,


4) psy obronne,


5) paralizatory elektryczne,


6) broń gazowa i ręczne miotacze gazu.



3. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego odpowiadające potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wezwaniu do określonego zachowania.



4. Środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 2 pkt 3-6, nie stosuje się wobec kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, osób w podeszłym wieku oraz o widocznej niepełnosprawności.



Art. 40. 1. Pracownik ochrony nosi, przydzieloną broń palną tylko wtedy, gdy występuje w umundurowaniu lub ubiorze używanym przez specjalistyczną uzbrojoną formację ochronną.



Art. 42. Pracownik ochrony podczas wykonywania zadań ochrony obszarów, obiektów i urządzeń podlegających obowiązkowej ochronie korzysta z ochrony prawnej przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych.





Jak więc widać-uprawnienia quasi policyjne, radzę uważać!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.03.2009 17:11

no i + oczywiście

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.03.2009 17:11

Trzeba jeszcze dodać że jeśli nie zamierzamy uciekać a ochroniarz zastosował lub próbował użyć środków przymusu bezpośredniego to obrona przed takim atakiem jest obroną konieczną i możemy w zgodzie z prawem użyć siły równej lub większej oraz adekwatnych do zagrożenia środków bez ryzyka poniesienia kary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu ktos o tym napisał. Tak samo nie ma prawa kontroler w autobusie czy tramwaju kazać nam wysiąść w danym miejscu - przecież płacimy karę za całą trasę, którą jedziemy i na którą brakuje nam biletu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł sam raz dla mnie. Pracuje jako ochroniarz na markecie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego przy wejściach do sklepu też są bramki. Dlaczego Pani Bogumiła zapłaciła ? Dlaczego bramka przy wejściu nie zareagowała ? Nie oskarżam, jednak pytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.