Pozycja materiału w rankingach:
Aleksander Barański (Biblijne Towarzystwo Kreacjonistyczne) w wywiadzie dla Wiadomości24.pl opowiada o celach konferencji oraz różnicach między kreacjonizmem i ewolucjonizmem.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Dąbrowska 16.10.2009 01:06
Panie Tomku, ten komentarz już mi się zdaje miły. I nawet trafny z punktu widzenia kreacjonistów. :)
Autor usunął profil 16.10.2009 01:14
Pani Anno daruje Pani oceny miłości w komentarzach ok ?
Anna Dąbrowska 16.10.2009 01:18
Za to wyzwiska w komentarzach mile widziane? Nie, wolę jednak Pana lubić. :)
Autor usunął profil 16.10.2009 01:21
http://pl.wikipedia.org/wiki/Idiota
Grzesiek Grzesiek 16.10.2009 18:34
Lubię Pana - Panie Tomku. Ta bezradność.
Czy napisałem coś z czym Pan się nie zgadza? Proszę udowodnić, że się mylę.
Autor usunął profil 16.10.2009 19:43
Brawo Aniu, pisz i nie przejmuj się złośliwymi komentarzami. Jeden wielki człowiek powiedziałby tym Panom: "kury szczać prowadzać". a nie komentarze pisać. ;-)))
Maciek Obara 16.10.2009 20:09
W konsekwencji "linka": Panie Tomku Staszewski - inteligencie wikipediowy: a może by tak sięgnąć do oryginalnego, starogreckiego znaczenia określenia "idiota", tj. człowieka ze względu na ułomności fizyczne, umysłowe lub charakteru niezdolnego do wykonywania obowiązków publicznych? Nie uważa Pan, że świetnie do Pana pasuje?
Andrzej Eldrycz 17.10.2009 15:00
Panie Grześku Grześku,
Niezależnie od tego, jak dużo Pan napisze, proszę zauważyć, że ma Pan problem z:
1. Zrozumieniem, czego dotyczy dyskusja. Nie tego czy kreacjoniści mają rację, tylko tego, na ile ich twierdzenia są naukowe. Dlatego wspomniałem o liczbie naukowych publikacji na ten temat. Tak się mierzy naukowość. Prawda, to oczywiście co innego - tej nie znam i sądzę, że nie zna nikt. Ale jej coraz lepszym przybliżeniem jest to, co nazywamy nauką, a w uproszczeniu, to właśnie suma artykułów i polemik, z których wyłania się, dzięki weryfikacji i falsyfikacji jakiś w miarę spójny obraz.
2. Rozumieniem nauki. Jak to nie opiera się ona na faktach? O ile dobrze rozumiem tę Pana wypowiedź, to jest ona zupełnie nieprawdziwa. Ale dopuszczam możliwość, że rozumiem ją błędnie. Z drugiej strony, zarzut, że opiera się ona na tradycji, jest już bliższy prawdzie, ale tym bardziej jest adekwatny w odniesieniu do wszelkiej maści przekonań religijnych, do których należy kreacjonizm. Który swoją drogą jest niefalsyfikowalny, więc tu nawet nie ma mowy o wyrwaniu się z "tradycji", co - jak sam Pan przyznał - w nauce jest możliwe i zdarza się regularnie, nawet jeśli dochodzi do tego z trudem.
3. Przeskokami od odkryć naukowych do przekonań religijnych. Powtórzę: skoro to wszystko się tak Panu zgrabnie składa i rozłożenie na części pierwsze komórki, informacji albo czegokolwiek innego, prowadzi Pana do przekonania, że Bóg istnieje, a na dodatek jest to Bóg, o którym mówi np. kościół katolicki, to proszę o przykład odkrycia naukowego, z którego wynika istnienie trójcy świętej. Bo o ile ja wiem, żadna nauka przyrodnicza nie mówi o czymś, co byłoby tylko jedno, a jednocześnie byłoby tego trzy.
Jeśli zaś zechce Pan w tym miejscu wspomnieć o mechanice kwantowej i jej trudnych do pojęcia "cudach" polegających na - upraszczając - np. możliwości bycia w kilku miejscach jednocześnie, to będę pod wrażeniem, jeśli przyzna Pan, że zgadza się ta fascynująca i trudna do pojęcia wiedza z wizją osobowego Boga, który dla kaprysu każe ojcu zabijać syna i z podziwu godnym wyrachowaniem patrzy, co się będzie działo dalej. Z jednej strony jest nad-geniuszem, który wymyślił cuda, opisywane przez nasze zasady nieoznaczoności, teorie strun itp., a z drugiej, zajmuje się takimi przyziemnymi i moralnie wątpliwymi rzeczami, jak testowanie wierności swoich wyznawców...
Grzesiek Grzesiek 17.10.2009 17:46
Materialiści wszystko redukują do cech materii - kod DNA również. A taki redukcjonizm jest niedopuszczalny. Opiera się on na filozofii, a nie nauce. Jeżeli początkowe założenie materialistów jest fałszywe to również cała teoria niekontrolowanej ewolucji musi być rozpatrzona od nowa. Tu jednak jest problem – jaki? Jest to przyznaniem się do błędu popełnionego u samych podstaw. Jak to myliliśmy się przez 150 lat? Myślę, że tylko, dlatego ewolucjonizm darwinowski jest jeszcze dominującym paradygmatem w nauce.
Odnośnie moich wcześniejszych wypowiedzi to uważam, że istnieją bardzo, bardzo mocne argumenty by twierdzić, że człowiek (organizmy żywe) zostały "zaprogramowane" - wiemy, że nie ma informacji bez nadawcy (z tym każdy chyba się zgodzi). A skoro organizmy zastały "zaprogramowane" to musi być Programista (i to jaki genialny). W tym miejscu kończy się jednak rola nauki - nie ma możliwości dowieść, kto jest tym Programistą. Od tego momentu jest to kwestią wiary. Ma to oczywiście implikacje religijne, jednak nie możemy w sposób naukowy określić tożsamości Twórcy programów biologicznych. Jest to nieosiągalne.
Pozdrawiam serdecznie.
Proszę, nie obrażajmy się nawzajem. Przecież to nie ma sensu.
Michał Sierakowski 17.10.2009 18:35
Wygląda na to, że nie wie Pan, Panie Grześku, co to jest teoria ewolucji Darwina.
Zakłada Pan, że informacja była zawsze w takiej postaci jak jest teraz - i to jest błędem i nie jest zgodne z prawami logiki. Nie można do założenia dopasowywać faktów, z resztą sam Pan o tym pisał.
Informacja może powstać z materii. Sensowna książka także może powstać z przypadkowego stukania w klawiaturę. Być może wydaje się to być absurdalne, gdyż szansa jest rzędu kilku milionów tryliardowych do jednego. Ale jeśli spróbujemy tych kilka milionów tryliardów razy, staje się prawdopodobne, jak było w przypadku Ziemi.
I posługując się dalej przykładem książki, napisanie staje się coraz bardziej realne, gdy eliminuje się błędy (gdy po dobrym ciągu nastąpi pomyłka), jak to wyjaśnia dobór naturalny. Przykładów jest mnóstwo.
Teorię ewolucji popierają miliony faktów, hipotezę kreacjonizmu - wiara.
Proszę poczytać książki naukowe, zanim zacznie się wymądrzać, Panie Grześku.