Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Nauka > Czego nie wiedział Darwin? - wokół konferencji kreacjonistycznych

Pozycja materiału w rankingach:

27482 miejsce

Dział: Nauka

Ocena: 22pkt

Oceń:

Czego nie wiedział Darwin? - wokół konferencji kreacjonistycznych


Aleksander Barański (Biblijne Towarzystwo Kreacjonistyczne) w wywiadzie dla Wiadomości24.pl opowiada o celach konferencji oraz różnicach między kreacjonizmem i ewolucjonizmem.

16 października w Poznaniu i od 19 do 21 października w Gdańsku odbędą się konferencje kreacjonistyczne. Wykładowcami będą dr Geoff Barnard - biochemik, Cambridge, Wielka Brytania oraz Paul Garner - geolog, biolog, Wielka Brytania.

Anna Dąbrowska: Skąd pomysł zorganizowania konferencji kreacjonistycznej? Jaki cel Wam przyświeca?
Aleksander Barański: Jednym z głównych celów Biblijnego Towarzystwa Kreacjonistycznego jest propagowanie wiedzy na temat pochodzenia życia na Ziemi, w tym człowieka z biblijnej perspektywy. Organizowane przez nas konferencje kreacjonistyczne są narzędziem, którym się w tym celu posługujemy. Zapraszamy do Polski znanych na świecie kreacjonistów. Na ogół nie są oni teologami, ale zazwyczaj wysokiej klasy specjalistami w swojej dziedzinie nauki. W tym roku udało nam się zaprosić znanego biochemika, dr Geoffa Barnarda oraz geologa Paula Gardnera. Będą oni wykładać na temat tego w jaki sposób zagadnienia Bożego Stworzenia wyglądają z perspektywy ich specjalizacji.

Jak określiłby Pan różnicę między kreacjonizmem a ewolucjonizmem?
- Kreacjonizm jest filozofią, według której Bóg, bogowie lub inny inteligentny byt stworzyli wszechświat, Ziemię oraz życie na niej. Jego odmianą, którą reprezentuję, jest Biblijny Kreacjonizm, zakładający że Bóg ten jest opisany w Biblii. Jestem zwolennikiem tzw. kreacjonizmu młodej ziemi, czyli najbardziej radykalnego poglądu, iż świat został stworzony 6-10 tys. lat temu. Filozofia ta zakłada, że człowiek został stworzony bezpośrednio przez Boga, na jego obraz i podobieństwo. Wskazuje również, że życie człowieka ma swój cel.

Ewolucjonizm, czyli filozofia bazująca na teorii ewolucji, zakłada, że w stworzenie świata nie był zaangażowany żaden inteligentny byt. Proces ten przebiega w wyniku wyłącznie naturalnych procesów, nie jest w żaden sposób sterowany, ani nie ma celu. Kieruje nim przypadek, determinowany przez dobór naturalny, czyli bezwzględną walkę, która jest rodzajem "naturalnego sędziego" decydującego o życiu i śmierci.

Myślę, że właśnie na tym polegają podstawowe różnice. Warto zauważyć, że spór ten nie jest
konfliktem religii ze światem nauki. Jest to spór pomiędzy dwoma światopoglądami, z których jeden zakłada istnienie Boga, a drugi usiłuje go z życia człowieka wyeliminować.

Niektórzy twierdzą, że kreacjonizm i ewolucjonizm można połączyć - Bóg posłużył się ewolucją do stworzenia świata. Co o takim rozwiązaniu sądzą kreacjoniści?
- Już tylko zestawienie powyższych różnic pokazuje, że taki sposób myślenia, chociaż jak najbardziej poprawny politycznie, jest tak naprawdę mieszaniną wybuchową. Nie da się pogodzić jawnego ateizmu z chrześcijaństwem. Mieszanka ta powoduje bardzo wielkie perturbacje w rozumieniu Pisma Świętego. Rzutuje nie tylko na poważne traktowanie Słowa Bożego, ale również na podstawowe aspekty wiary chrześcijańskiej. Jednym z efektów jest zafałszowanie pojęcia grzechu, czy podważenie sensowności ofiary Jezusa Chrystusa na krzyżu: zgodnie z teorią ewolucji śmierć, jako zjawisko naturalne, była przed pojawieniem się człowieka na ziemi. Nie stanowiła więc kary za grzech: tym samym śmierć Jezusa na krzyżu traci swoje znaczenie poniesienia zastępczej kary zamiast nas.

Zobacz także:

Anna Dąbrowska OFFline profil autora

Autor: Anna Dąbrowska

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (0) Średnia ocen (3.94)

Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 74

Sortuj komentarze:

Anna Dąbrowska 16.10.2009 01:06

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 41

Panie Tomku, ten komentarz już mi się zdaje miły. I nawet trafny z punktu widzenia kreacjonistów. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.10.2009 01:14

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 50

Pani Anno daruje Pani oceny miłości w komentarzach ok ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Dąbrowska 16.10.2009 01:18

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 38

Za to wyzwiska w komentarzach mile widziane? Nie, wolę jednak Pana lubić. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.10.2009 01:21

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 44

http://pl.wikipedia.org/wiki/Idiota

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek Grzesiek 16.10.2009 18:34

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 54

Lubię Pana - Panie Tomku. Ta bezradność.
Czy napisałem coś z czym Pan się nie zgadza? Proszę udowodnić, że się mylę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.10.2009 19:43

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 32

Brawo Aniu, pisz i nie przejmuj się złośliwymi komentarzami. Jeden wielki człowiek powiedziałby tym Panom: "kury szczać prowadzać". a nie komentarze pisać. ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciek Obara 16.10.2009 20:09

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 42

W konsekwencji "linka": Panie Tomku Staszewski - inteligencie wikipediowy: a może by tak sięgnąć do oryginalnego, starogreckiego znaczenia określenia "idiota", tj. człowieka ze względu na ułomności fizyczne, umysłowe lub charakteru niezdolnego do wykonywania obowiązków publicznych? Nie uważa Pan, że świetnie do Pana pasuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Eldrycz 17.10.2009 15:00

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 38

Panie Grześku Grześku,

Niezależnie od tego, jak dużo Pan napisze, proszę zauważyć, że ma Pan problem z:

1. Zrozumieniem, czego dotyczy dyskusja. Nie tego czy kreacjoniści mają rację, tylko tego, na ile ich twierdzenia są naukowe. Dlatego wspomniałem o liczbie naukowych publikacji na ten temat. Tak się mierzy naukowość. Prawda, to oczywiście co innego - tej nie znam i sądzę, że nie zna nikt. Ale jej coraz lepszym przybliżeniem jest to, co nazywamy nauką, a w uproszczeniu, to właśnie suma artykułów i polemik, z których wyłania się, dzięki weryfikacji i falsyfikacji jakiś w miarę spójny obraz.

2. Rozumieniem nauki. Jak to nie opiera się ona na faktach? O ile dobrze rozumiem tę Pana wypowiedź, to jest ona zupełnie nieprawdziwa. Ale dopuszczam możliwość, że rozumiem ją błędnie. Z drugiej strony, zarzut, że opiera się ona na tradycji, jest już bliższy prawdzie, ale tym bardziej jest adekwatny w odniesieniu do wszelkiej maści przekonań religijnych, do których należy kreacjonizm. Który swoją drogą jest niefalsyfikowalny, więc tu nawet nie ma mowy o wyrwaniu się z "tradycji", co - jak sam Pan przyznał - w nauce jest możliwe i zdarza się regularnie, nawet jeśli dochodzi do tego z trudem.

3. Przeskokami od odkryć naukowych do przekonań religijnych. Powtórzę: skoro to wszystko się tak Panu zgrabnie składa i rozłożenie na części pierwsze komórki, informacji albo czegokolwiek innego, prowadzi Pana do przekonania, że Bóg istnieje, a na dodatek jest to Bóg, o którym mówi np. kościół katolicki, to proszę o przykład odkrycia naukowego, z którego wynika istnienie trójcy świętej. Bo o ile ja wiem, żadna nauka przyrodnicza nie mówi o czymś, co byłoby tylko jedno, a jednocześnie byłoby tego trzy.

Jeśli zaś zechce Pan w tym miejscu wspomnieć o mechanice kwantowej i jej trudnych do pojęcia "cudach" polegających na - upraszczając - np. możliwości bycia w kilku miejscach jednocześnie, to będę pod wrażeniem, jeśli przyzna Pan, że zgadza się ta fascynująca i trudna do pojęcia wiedza z wizją osobowego Boga, który dla kaprysu każe ojcu zabijać syna i z podziwu godnym wyrachowaniem patrzy, co się będzie działo dalej. Z jednej strony jest nad-geniuszem, który wymyślił cuda, opisywane przez nasze zasady nieoznaczoności, teorie strun itp., a z drugiej, zajmuje się takimi przyziemnymi i moralnie wątpliwymi rzeczami, jak testowanie wierności swoich wyznawców...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek Grzesiek 17.10.2009 17:46

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 49

Materialiści wszystko redukują do cech materii - kod DNA również. A taki redukcjonizm jest niedopuszczalny. Opiera się on na filozofii, a nie nauce. Jeżeli początkowe założenie materialistów jest fałszywe to również cała teoria niekontrolowanej ewolucji musi być rozpatrzona od nowa. Tu jednak jest problem – jaki? Jest to przyznaniem się do błędu popełnionego u samych podstaw. Jak to myliliśmy się przez 150 lat? Myślę, że tylko, dlatego ewolucjonizm darwinowski jest jeszcze dominującym paradygmatem w nauce.

Odnośnie moich wcześniejszych wypowiedzi to uważam, że istnieją bardzo, bardzo mocne argumenty by twierdzić, że człowiek (organizmy żywe) zostały "zaprogramowane" - wiemy, że nie ma informacji bez nadawcy (z tym każdy chyba się zgodzi). A skoro organizmy zastały "zaprogramowane" to musi być Programista (i to jaki genialny). W tym miejscu kończy się jednak rola nauki - nie ma możliwości dowieść, kto jest tym Programistą. Od tego momentu jest to kwestią wiary. Ma to oczywiście implikacje religijne, jednak nie możemy w sposób naukowy określić tożsamości Twórcy programów biologicznych. Jest to nieosiągalne.

Pozdrawiam serdecznie.
Proszę, nie obrażajmy się nawzajem. Przecież to nie ma sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Sierakowski 17.10.2009 18:35

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 47

Wygląda na to, że nie wie Pan, Panie Grześku, co to jest teoria ewolucji Darwina.
Zakłada Pan, że informacja była zawsze w takiej postaci jak jest teraz - i to jest błędem i nie jest zgodne z prawami logiki. Nie można do założenia dopasowywać faktów, z resztą sam Pan o tym pisał.

Informacja może powstać z materii. Sensowna książka także może powstać z przypadkowego stukania w klawiaturę. Być może wydaje się to być absurdalne, gdyż szansa jest rzędu kilku milionów tryliardowych do jednego. Ale jeśli spróbujemy tych kilka milionów tryliardów razy, staje się prawdopodobne, jak było w przypadku Ziemi.
I posługując się dalej przykładem książki, napisanie staje się coraz bardziej realne, gdy eliminuje się błędy (gdy po dobrym ciągu nastąpi pomyłka), jak to wyjaśnia dobór naturalny. Przykładów jest mnóstwo.

Teorię ewolucji popierają miliony faktów, hipotezę kreacjonizmu - wiara.
Proszę poczytać książki naukowe, zanim zacznie się wymądrzać, Panie Grześku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.