Pozycja materiału w rankingach:
Aleksander Barański (Biblijne Towarzystwo Kreacjonistyczne) w wywiadzie dla Wiadomości24.pl opowiada o celach konferencji oraz różnicach między kreacjonizmem i ewolucjonizmem.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzesiek Grzesiek 18.10.2009 21:10
Na początku pozdrawiam serdecznie Panią Agnieszkę. Tablice magnetyczne są prostym porównaniem do liter kodu genetycznego. To tak dla Pani wiadomości, jeżeli Pani tego nie rozumie. Jeżeli zechce Pani dyskutować to proszę robić to w kierunku tematu, a nie osoby.
Panie Michale, Pana przykład z książką jest mówiąc delikatnie "nie na miejscu".
Pisze Pan, że
cyt."sensowna książka także może powstać z przypadkowego stukania w klawiaturę" i dalej "napisanie staje się coraz bardziej realne, gdy eliminuje się błędy (gdy po dobrym ciągu nastąpi pomyłka), jak to wyjaśnia dobór naturalny. Przykładów jest mnóstwo."
We wcześniejszym poście wytłumaczyłem, że przypadek i dobór naturalny nie stworzy informacji. Dobór naturalny, aby działać wymaga samo powielających się organizmów. Organizmy rozmnażają się, ich potomstwo podlega zmianom. Aby jednak było rozmnażanie, musi być podział komórek. A to zakłada istnienie bogatej w informację DNA i białek. I tu tkwi problem, przecież to właśnie chciano wyjaśnić. Pisałem o tym wcześniej.
W książkach ewolucjonistycznych wychodzi się z założenia, że informacja sama z siebie może powstać z materii. Nikt jednak tego nie udowodnił, wobec czego próbuje się to przedstawić na dwa sposoby: 1) poprzez symulację komputerową (lub teoretyczne obliczanie)
2) poprzez eksperymenty z bakteriami.
1) Jak najbardziej jest możliwe wytworzyć dowolny pisany tekst przez wrzucanie przypadkowych liter – jeżeli pewien selektor (jak np. program komputerowy) zachowuje każdą literę, której zdarza się trafić w odpowiednie miejsce. Tak, więc możemy dostać tekst "Litwo Ojczyzno moja ty jesteś jak…"jeżeli program wybiera przypadkowe litery, dopóki "L" trafi się na pierwszym miejscu "k" na końcu, itd. Kiedykolwiek litera pojawi się w poprawnym miejscu – program zatrzymuje ją tam, jak odkrywane litery w programie telewizyjnym "koło fortuny". Bardzo szybko wolne miejsca zapełnią się poprawnymi literami i dostaniemy pełne zdanie.
Cała rzecz wydaje się absurdalnie prosta – tak prosta, że każdy powinien podejrzewać jakiś trick. Z dostatecznie szybkim komputerem generującym tysiąc przypadkowych liter na sekundę możemy prawdopodobnie reprodukować całego "Pana Tadeusza" w ciągu paru godzinę, plus "Lalkę" (lub jakąś inną książkę). Wszystko, co musimy zrobić to zapisać "Pana Tadeusza" i cokolwiek jeszcze chcemy do pamięci komputera oraz polecić mu zachowywać pożądane litery na właściwych miejscach, aż wszystkie się zapełnią.
Pan Dawkins używa właśnie takich przykładów dla ilustracji kreatywnej mocy doboru naturalnego, a jego "inteligentni" czytelnicy wydają się nie zauważać, że to tylko perfidna sztuczka. I oczywiście bez zastanowienia się "biją mu brawo". Jeśli program komputerowy selekcji może tak łatwo duplikować bibliotekę, to czy dobór naturalny nie może wytworzyć organizmu?
Prawdopodobnie każdy rozpoznaje sztuczkę, ale dla pewności ją wyjaśnię.
Selekcja komputerowa, jak np. projekt samolotu, czy czegoś innego ilustruje inteligentne planowanie (IP) , a nie przypadek czy przetrwanie najlepiej dostosowanych osobników. To jest tak samo jakby autor pisał docelową frazę, z tym tylko, że musi poczekać chwilę na pojawienie się właściwych liter na właściwych miejscach. Pierwsze pojawiające się litery są bez znaczenia, ale komputer wie, które wybrać, ponieważ ma końcowy tekst w pamięci.
Z drugiej strony dobór naturalny jest według założenia bezrozumny, więc zupełnie niezdolny do dążenia ku odległemu celowi. Jeśli dobór naturalny mógłby zachować tymczasowo niepotrzebne mutacje, ponieważ mogłyby być użyteczne później, kiedy wystąpią nowe mutacje, to implikowałoby, że ewolucja jest procesem celowym, kierowanym przez istniejący wpierw umysł. Jak jednak widzieliśmy, kierowana ewolucja jest stopniowaną wersją kreacjonizmu. Ale dla materialistów nie jest to w ogóle ewolucją (w sensie darwinowskim).
Złożona, specyficzna informacja, jaką znajdujemy w książce, komputerze, czy w komórce biologicznej nie może być wytworzona przez przypadek, fizyczne lub chemiczne prawa. Z tego wynika, jednoznaczny wniosek – organizmy nie są produktem nieinteligentnych naturalnych przyczyn. Organizmy są zaprojektowane (zaprogramowane przez Inteligencję).
2) Jeżeli chodzi o eksperymenty z bakteriami to musimy wiedzieć, że są tu istoty żywe, w których istnieje już informacja. To, że w specjalnych warunkach eksperymentu istoty żywe były w stanie wykazać zdumiewające właściwości dostosowania się i adaptacji, które wcześniej nie były obserwowane, nie mówi nic o powstaniu nowej informacji, przemawia jedynie za genialnym programem, który na taką elastyczność pozwala.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka Wojewoda 18.10.2009 21:50
"Złożona, specyficzna informacja, jaką znajdujemy w książce, komputerze, czy w komórce biologicznej nie może być wytworzona przez przypadek, fizyczne lub chemiczne prawa. Z tego wynika, jednoznaczny wniosek – organizmy nie są produktem nieinteligentnych naturalnych przyczyn. Organizmy są zaprojektowane (zaprogramowane przez Inteligencję)."
Proszę Pana, to że w Pańskim ograniczonym świecie pojmowania (moim też) coś być MOŻE albo NIE MOŻE, nie oznacza, że tego nie ma.
A nawet i przyjąwszy kreacjonizm za fakt, nie może Pan zakładać, że Kreator będzie pasować do Pańskich wyobrażeń. Równie dobrze może to być cyniczny demiurg, który pragnie w sobie wiadomych celach obserwować, jak jest Pan pożerany przez rekina, na wakacjach zafundowanych przez Pańska firmę dla najlepszego pracownika.
Magda Wieczorek 18.10.2009 21:54
Tomek czy Ty nie możesz zapanować nad emocjami?
Autor usunął profil 18.10.2009 22:01
http://www.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI&eurl=http%3A%2F%2Fwww.goldenline.pl%2Fforum%2Fapsurt-house%2F396526%2Fs%2F111&feature=player_embedded
Magda Wieczorek 18.10.2009 22:02
Tomku , proszę , jesteś zbyt inteligentnym facetem , żeby dać się ponieść irytacji. Tak są skonstruowane W24, że każdy , niestety, może co chce.
Anna Dąbrowska 18.10.2009 22:32
Znów widzę wiele ciekawych komentarzy pod moim adresem. Miło mi również, że artykuł wzbudził zainteresowanie. W sprawie tematu głosu nie zabieram, ponieważ tym razem zdecydowałam pozostawić dyskusję czytelnikom. Pozdrawiam. :)
Autor usunął profil 18.10.2009 22:34
Sądziłem że Tomek przytacza ważny argument naukowy w dyskusji
vide link
Wszystko, tylko nie to.
A link jest mi bardzo znany, to było przy okazji próby zainicjowania małej akcji Podajmy sobie dłonie, prawda Tomku?
A teraz do tematu
prof. Motoo Kimura z Japonii udzielając wywiadu francuskiemu dziennikarzowi Guy Sormanowi w jego książce "Prawdziwi myśliciele" naszych czasów, trochę krytycznie spojrzał na Darwina. Tytuł wywiadu Darwin mylił się kluczem ewolucji jest szansa
Japoński biolog uważa że ewolucją rządzi przypadek-przeżywaja te gatunki, które po prostu maja więcej szczęścia. Czyżby padła najsilniejsza karta darwinizmu -walka o byt
Dowiadując się o tym, mogę dziś nie zasnąć
Autor usunął profil 18.10.2009 23:01
Witoldzie.... to przekaz artysty...wsłuchaj się w słowa...może zrozumiesz...
Autor usunął profil 18.10.2009 23:06
Spróbuję to zrobić po raz kolejny. Może wyjdzie