Facebook Google+ Twitter

Czeka nas długa debata o szczepionkach?

W Sejmie minister Ewa Kopacz stwierdziła, że rząd na razie nie zakupił bardzo drogiej szczepionki, ponieważ departament prawny znalazł co najmniej 20 punktów spornych w projekcie umowy.

Minister zdrowia Ewa Kopacz (nz) przemawia podczas posiedzenia Sejmu. Posłowie wysłuchali informacji bieżącej rządu w sprawie polskich przygotowań do walki z grypą A/H1N1 i grypą sezonową. / Fot. PAP/Leszek SzymańskiW Sejmie, przy prawie pustej sali (posłowie chyba chorzy na grypę...) pani minister Ewa Kopacz stwierdziła, że rząd na razie nie zakupił bardzo drogiej szczepionki, ponieważ departament prawny ministerstwa znalazł co najmniej 20 punktów spornych. Czy obowiązkiem ministra i rządu jest zawieranie umów zgodnych z interesem państwa i pacjentów polskich, czy z interesem firm farmaceutycznych? - grzmiała minister.

Stwierdziła również, że rząd, kupując szczepionki, nie ma dostępu do żadnych danych, czy są jakiekolwiek skutki uboczne po szczepieniu. Niektóre szczepionki zawierają śladowe ilości substancji czynnych. Zachodzi pytanie czemu producenci sami nie chcą wprowadzić jej na rynek? Adam Fronczak, wiceminister, na sali sejmowej ujawnił natomiast niepotwierdzoną wiadomość, że w jednym z krajów, który zakupił bardzo dużo szczepionek, dwie osoby zmarły z powodu A/H1N1, a cztery osoby zmarły (tak się podejrzewa) w kilka godzin po podaniu szczepionki.

Być może chodziło o Szwecję - powiedział w rozmowie w TVN24 Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma oficjalnego potwierdzenia w tej sprawie, a wiedza ta "opiera się na doniesieniach medialnych". Można zadać pytanie czy WHO napędza panikę działając na rzecz firm farmaceutycznych?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.