Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66696 miejsce

Czeka nas internetowa rewolucja w prawach autorskich?

Parlament Europejski pracuje nad bardzo daleko idącymi zmianami, mającymi przynieść jeśli nie unifikację, to przynajmniej zharmonizowanie obrotu plikami chronionymi prawami autorskimi w obrębie Unii Europejskiej. Dla Wiadomości24.pl mówi o tym Lidia Geringer de Oedenberg, członek prezydium Parlamentu.

 / Fot. Tomasz Kowalski- W Europie internet, wbrew pozorom, ma bardzo wyraźne granice - mówi posłanka Geringer de Oedenberg. - Każdy kraj ma własne regulacje dotyczące prawa autorskiego, których przestrzega w internecie i tak powstały te bariery. Efekt jest taki, że wiele zasobów, bezpłatnych na przykład dla internauty ze Szwecji, jest nieosiągalnych dla kogoś, kto chciałby po nie sięgnąć z terytorium Polski, choć oba kraje są w Unii Europejskiej. W stosunkowo w niedalekim czasie czekają nas wręcz rewolucyjne zmiany, absolutnie nieuniknione - dodaje posłanka. - To będzie szansa dla autorów, którzy staną się bardziej popularni. I jeśli miliony czytelników, odbiorców i słuchaczy będą płaciły nawet nieduże kwoty za dostęp do danego dzieła, to pomnożone przez miliony, przyniesie odpowiedni zysk za pracę intelektualną artystów. Nie można jednak stosować starego prawa, powstałego w latach pięćdziesiątych, do technologii, które w ogóle wtedy nie istniały. Obecne prawo trzeba zmienić.

Tymczasem internautom czyni się zarzuty nawet ze ściągania plików. Straszy się odcinaniem od internetu.
- Jestem za wolnością w internecie. Prawdziwą wolnością. A jest wiele zakusów, by francuskie Hadopi przenieść na Hadopi hiszpańskie, już bardzo mocno przygotowane; inne kraje również się do tego szykują, jakby wyobrażając sobie, że zaostrzając prawo polepszą jego egzekwowanie. Ale nie tak to działa. W Parlamencie Europejskim jesteśmy większością, która zablokowała europejskie Hadopi, co udało się już przy pakiecie telekomunikacyjnym. W tej chwili pracujemy nad zupełnie innym spojrzeniem na prawo autorskie, które musi być zharmonizowane do takiego stopnia jak prawo gospodarcze w Unii Europejskiej.

Jak w praktyce miałoby to wyglądać? Czy powstać ma zbiornica europejskich plików - e-booków, muzyki, wideo, dostępnych za niewielką stawkę, zawierającą już opłaty z tytułu praw autorskich?
- Jest wiele pomysłów. Z jednym wystąpił Google, twierdząc, że wpływy z reklam zamieszczanych przy tej - nazwijmy to - wirtualnej wypożyczalni, pokrywałyby wszystkie opłaty z tytułu praw autorskich. Google ma jednak kwestie prawne uregulowane jedynie w na kilku rynkach, w wielu krajach dotyczy to tylko zasobów będących już poza okresem ochronnym gwarantowanym przez prawa autorskie. Wydaje mi się jednak, że ciekawy jest prosty pomysł - członkostwa w wirtualnym klubie, powiedzmy wirtualnej bibliotece. By korzystać z jej zasobów płaci się symboliczną opłatę, miesięczną bądź roczną. W interesie producentów lub autorów będzie, by znaleźć się w takiej bibliotece, bo wtedy otrzymają możliwość partycypacji w zyskach. Wilk będzie syty i owca cała, ale do tego potrzebne jest odpowiednie prawo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

"Wydaje mi się jednak, że ciekawy jest prosty pomysł - członkostwa w wirtualnym klubie, powiedzmy wirtualnej bibliotece. By korzystać z jej zasobów płaci się symboliczną opłatę, miesięczną bądź roczną. W interesie producentów lub autorów będzie, by znaleźć się w takiej bibliotece, bo wtedy otrzymają możliwość partycypacji w zyskach. Wilk będzie syty i owca cała, ale do tego potrzebne jest odpowiednie prawo."

Internauci już od dawna podsuwają ten pomysł decydentom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Internecie -zwłaszcza polskim -potrzebne jest bezpieczeństwo które tu wciąż kuleje (1). Pomysł jest dobry, ale potrzebne są powszechne i ogólnie dostępne kursy dla Internautów - którzy chcą założyć własne strony internetowe (2).- Kto ma to finansować - UE do jakiego wieku??!!.. To jest klucz do pomysłu, bez którego rozwiązania po prostu nie widzę.
To co jest w internecie - co i jak piszą lub umieszczają autorzy - jest uwarunkowane kulturowo sytuacją społeczną i obyczajową w danym kraju (3). Inaczej mówiąc : Szwecja nie Polska i Polska nie Szwecja! To co przez wieki całe narastało i tworzyło moralność, kulturę, obyczajowość.... - Nie jestem aż takim optymistą - ażebym uwierzył że ta kulturowość nagle "powszechnie" ulegnie przemianom??! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ważna sprawa i bardzo wazny materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.