Wiadomości24 > Portfel > Nieruchomości > Czeka nas krach na rynku nieruchomości?

Nieruchomości

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Czeka nas krach na rynku nieruchomości?

2007-09-21 09:58, aktualizacja: 2007-09-21 14:35:23

1 48 5538 gospodarka kredyty nieruchomości USA stopy procentowe Europejski Bank Centralny subprime

Jak podaje magazyn "Forbes", malejący popyt na nowe domy i problemy ze spłatą kredytów hipotecznych, jakie dotknęły milionów rodzin w USA, mogą bardzo negatywnie wpłynąć na światowe rynki nieruchomości. Także w Polsce.

 / Fot. Fragment strony www.forbes.comKryzys w USA uderza w rynki finansowe oraz ceny i koniunkturę na innych rynkach nieruchomości. Problemy ze spłatą zaciągniętych kredytów przez Amerykanów mogą odbić się nawet na polityce kredytowej polskiego banku. Bez zasilania pieniędzmi z pożyczek polski rynek nieruchomości może się załamać - ostrzega "Forbes".

Źródłem problemów za oceanem są kredyty preferencyjne, subprime mortgages, udzielane najsłabiej zarabiającym Amerykanom. Na początku obecnej dekady, dzięki rekordowo niskim stopom procentowym w USA każdy miał możliwość wzięcia kredytu. Jednak w ciągu trzech lat amerykański bank centralny podniósł stopy procentowe z 1 proc. aż do 5,25. Poważny problem pojawił się, kiedy spadł popyt na nowe domy w USA, w związku z czym ich cena spadła aż o 20 proc. - Sytuacja może się jeszcze pogorszyć i wzrośnie grono pożyczkobiorców, których kredyt na preferencyjnych warunkach najpierw wyniósł do mieszkaniowej krainy marzeń, a teraz spycha w otchłań niewypłacalności - mówi "Forbesowi" Robert Parker, wiceszef Credit Suisse Asset Management.

Panorama Łodzi. / Fot. Express IlustrowanyA jakie to będzie miało skutki dla polskiej gospodarki? – Jeśli spełni się pesymistyczny scenariusz, za mniej więcej dwa lata możemy spodziewać się poważnego kryzysu na rynku mieszkaniowym i znaczącego wzrostu liczby kredytów nieregularnych, przy których pojawią się problemy ze spłatą rat – ocenia w "Forbes" Andrzej Saniewski, country manager AIG United Guaranty, firmy wyspecjalizowanej w ubezpieczaniu kredytów hipotecznych. – Rosną stopy procentowe, a więc i ceny kredytów hipotecznych. Najbardziej zaboli to osoby wiążące się z bankiem na długi okres spłaty kredytu.

Jednak eksperci CEE Property Group, zajmującej się doradztwem inwestycyjnym na rynku nieruchomości, są dobrej myśli. - Nie przyniesie to niewypłacalności dużej liczby pożyczkobiorców - twierdzi Paweł Grząbka, dyrektor zarządzający firmy. Saniewski jednak jest przekonany co do swoich racji. Twierdzi, iż takie podwyżki wystarczą, by zmniejszyć popyt. Wiele rodzin o niższym statusie materialnym pożyczki nie dostanie, a obecnie spłacający mogą mieć poważne problemy finansowe.
Sortuj komentarze:

Daniel Kur

Daniel Kur 21.09.2007 11:49

Jak bym miał 1,5 bańki to wolałbym już mieszkanie z widokiem na morze, niż w centrum Warszawy :)

Chociaż nie. Jakbym miał 1,5 bańki to kupiłbym ziemię nad morzem, na drodze z Gdyni do Pucka za grosze i wybudowałbym dom...Byłoby taniej, a przede wszystkim byłoby to tylko moje królestwo :)

Marzyciel ;)

Adam Jacek Pisula

Adam Jacek Pisula 21.09.2007 11:53

W Niemczech ceny rosna w granicach 1 - 2 % rocznie, choc mielismy juz okresy, kiedy spadaly. Kredyty hipoteczne sa bardzo nisko oprocentowane. Obecnie mozna juz dostac na 2,5 %.

Maciek, a po co Brytyjczykom dwie sypialnie?

Marcin Nowak

Marcin Nowak 21.09.2007 12:00

Tylko dom! Tylko dom! Tylko dom!
Powierzchnia użytkowa 75-100 metrów w sam raz dla młodego małżeństwa. Cena standardowej budowy 200-300 tys.
Rozwiązaniem może być technika na szkielet z bali drewnianych. Wtedy nawet za 150 się dom postawi.

Jak się ma własne mieszkanie to naprawdę łatwo rozpocząć. Jak się nie ma to ciut trudniej. A jeśli Wzorem służą np rodzice, którzy budowę ukończyli, to młodym i zaciętym polecam tylko taką drogę. Ja się przy tacie nauczyłem murowania, wylewek, kafelkowania. To już spora oszczędność. Działki nie kupować z agencji tylko jeździć po rolnikach, badać nastroje. Uczyć się perswazji. Odradzam działek wokół miast, chyba, że myślicie o ziemi w celach inwestycji. Urbanizacja postępuje, więc można i tak.

Kredyt hipoteczny, preferencyjny dla młodych małżeństw. Nie wygląda tak źle. Bo z zamiarem budowy startuję od roku. Przy czym dochód 1,5 miesięcznie na głowę to MINIMUM. Ale to już postanowione. Rok, dwa i idę na wojnę!

Daniel Kur

Daniel Kur 21.09.2007 12:01

GBR ma jeden z najwyższych wskaźników rozwodów w Europie, gdzieś ostatnio wyczytałem:) To penwie wiele tłumaczy ;)

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:11

Marcin, my o tym myslelismy, ale... nie chcemy domu. Wolimy drugie mieszkanie w Krakowie. Blizej pracy, lepiej dla dzieci, mniejszy problem w lecie. Moze komus nie przeszkadza godzinny dojazd do pracy, ale mnie tak i jesli mam do wyboru godzine i pietnascie minut + wiecej czasu dla siebie, to wole to drugie rozwiazanie.

Co do samodzielnego wykanczania - ja sie zgadzam. Moi rodzice wszelkie prace remontowe zawsze wykonywali sami - no, dach w budynku im ktos kladl, bo sie nie czuli na silach ;-) My z mezem remontowalismy nasze obecne mieszkanie, nie korzystajac z fachowcow. Oszczednosc jest naprawde olbrzymia!

Adam Jacek Pisula

Adam Jacek Pisula 21.09.2007 12:15

Z pewnoscia to duza oszczednosc, jednak nie chcialbym mieszkac w mieszkaniu, w ktorym wlasnorecznie kladlem kafelki :))) Dwie lewe rece...

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:18

Adamie, ale może znasz kogoś, kto potrafi. U nas kafelki układał wujek. Osobiście jeszcze bym się za to nie wzięła, ale wierzę, że po kolejnym treningu obserwacyjnym będę bardziej kompetentna :-)

Zbigniew Michał Twerd

Zbigniew Michał Twerd 21.09.2007 12:19

Agata, masz racje. Fachowcy... Wziąłem ekipę kafelkarzy do terakoty na tarasie, zobaczyłem co i jak robią i wywaliłem ich po jednym dniu. Sam wszystko przy domu robię. Jedne , czego żałuje , ze postawili mi stan surowy zamknięty, bo tez bym to lepiej zrobił :)

Zbigniew Michał Twerd

Zbigniew Michał Twerd 21.09.2007 12:20

Bierz sie za kafelki, kobiety sa do tego stworzone. Mąz niech ci miesza klej, nosi pytki.

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:22

Gajowy: oka, na razie się nam blok buduje. :-) Tylko ja mam spory astygmatyzm - myślisz że dam radę? ;-)))))

Do tej pory kładłam i cięłam piłą elektryczną panele, malowałam ściany i rury/kaloryfery, kładłam tapety i robiłam wszelkie rzeczy związane z wbijaniem gwożdzi ;-) To może i kafelków się nauczę :-)

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.