Pozycja materiału w rankingach:
Jak podaje magazyn "Forbes", malejący popyt na nowe domy i problemy ze spłatą kredytów hipotecznych, jakie dotknęły milionów rodzin w USA, mogą bardzo negatywnie wpłynąć na światowe rynki nieruchomości. Także w Polsce.
Kryzys w USA uderza w rynki finansowe oraz ceny i koniunkturę na innych rynkach nieruchomości. Problemy ze spłatą zaciągniętych kredytów przez Amerykanów mogą odbić się nawet na polityce kredytowej polskiego banku. Bez zasilania pieniędzmi z pożyczek polski rynek nieruchomości może się załamać - ostrzega "Forbes".
A jakie to będzie miało skutki dla polskiej gospodarki? – Jeśli spełni się pesymistyczny scenariusz, za mniej więcej dwa lata możemy spodziewać się poważnego kryzysu na rynku mieszkaniowym i znaczącego wzrostu liczby kredytów nieregularnych, przy których pojawią się problemy ze spłatą rat – ocenia w "Forbes" Andrzej Saniewski, country manager AIG United Guaranty, firmy wyspecjalizowanej w ubezpieczaniu kredytów hipotecznych. – Rosną stopy procentowe, a więc i ceny kredytów hipotecznych. Najbardziej zaboli to osoby wiążące się z bankiem na długi okres spłaty kredytu.Zobacz także:
Artykuły
(122)
Galerie
(18)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Moje trzy pasje to kino, fotografia i pisanie recenzji. Niestety moja praca nie ma nic wspólnego z żadną z tych dziedzin.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Daniel Kur 21.09.2007 12:01
GBR ma jeden z najwyższych wskaźników rozwodów w Europie, gdzieś ostatnio wyczytałem:) To penwie wiele tłumaczy ;)
Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:11
Marcin, my o tym myslelismy, ale... nie chcemy domu. Wolimy drugie mieszkanie w Krakowie. Blizej pracy, lepiej dla dzieci, mniejszy problem w lecie. Moze komus nie przeszkadza godzinny dojazd do pracy, ale mnie tak i jesli mam do wyboru godzine i pietnascie minut + wiecej czasu dla siebie, to wole to drugie rozwiazanie.
Co do samodzielnego wykanczania - ja sie zgadzam. Moi rodzice wszelkie prace remontowe zawsze wykonywali sami - no, dach w budynku im ktos kladl, bo sie nie czuli na silach ;-) My z mezem remontowalismy nasze obecne mieszkanie, nie korzystajac z fachowcow. Oszczednosc jest naprawde olbrzymia!
Autor usunął profil 21.09.2007 12:15
Z pewnoscia to duza oszczednosc, jednak nie chcialbym mieszkac w mieszkaniu, w ktorym wlasnorecznie kladlem kafelki :))) Dwie lewe rece...
Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:18
Adamie, ale może znasz kogoś, kto potrafi. U nas kafelki układał wujek. Osobiście jeszcze bym się za to nie wzięła, ale wierzę, że po kolejnym treningu obserwacyjnym będę bardziej kompetentna :-)
Zbigniew Michał Twerd 21.09.2007 12:19
Agata, masz racje. Fachowcy... Wziąłem ekipę kafelkarzy do terakoty na tarasie, zobaczyłem co i jak robią i wywaliłem ich po jednym dniu. Sam wszystko przy domu robię. Jedne , czego żałuje , ze postawili mi stan surowy zamknięty, bo tez bym to lepiej zrobił :)
Zbigniew Michał Twerd 21.09.2007 12:20
Bierz sie za kafelki, kobiety sa do tego stworzone. Mąz niech ci miesza klej, nosi pytki.
Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:22
Gajowy: oka, na razie się nam blok buduje. :-) Tylko ja mam spory astygmatyzm - myślisz że dam radę? ;-)))))
Do tej pory kładłam i cięłam piłą elektryczną panele, malowałam ściany i rury/kaloryfery, kładłam tapety i robiłam wszelkie rzeczy związane z wbijaniem gwożdzi ;-) To może i kafelków się nauczę :-)
Marcin Nowak 21.09.2007 12:27
Agato u Ciebie jest ten problem, że ziemia wokół Krakowa piekielnie droga. Myślałem o Dolinie Wisły. na wschód od Nowej Huty. Tak maksymalnie do Nowego Brzeska. To najbardziej słoneczne i najcieplejsze miejsce w Polsce. Poza tym przy dobrej pogodzie widać całe Beskidy. Od Niskiego aż po Tatry.
Ale ceny ziemi kosmiczne.
Myślałem, też o Krzeszowicach, ewentualnie Dolinkach Podkrakowskich. To by było fajne bo pomiędzy Krakowe a Śląskiem. Ale również póki co ceny zawyżone. A południa Krakowa nie chcę, bo to krajobrazowa pstrokacizna. Zwłaszcza Lusina. A Puszcza Niepołomicka? Oaza kiczu!
Pozdrawiam i życzę szczęścia!
Adam. Dwoma lewymi też się da. Byle byś miał miarkę w oczach i względnie ci się dłonie nie trzęsły :P
Moja ciocia w Kocmyrzowie ma do sprzedania 20 działek jakby co ;)
Urszula Agata Marczewska 21.09.2007 12:33
Marcin, Krzeszowice są śliczne... :-))) I ten zamek w Tenczynku :-)
Zamoyscy odzyskali część Ogrodu Saskiego w Warszawie
(odsłon: +175)