Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43603 miejsce

Czekając na Euro 2012

Do Euro 2012 zostało kilkanaście dni. Niecierpliwi kibice z różnych krajów odliczają minuty jak zegar pod Urzędem Praga Południe i nie mogą doczekać się uroczystej inauguracji mistrzostw.

 / Fot. Dariusz Boczek/CC BY-SA 3.0Wbrew temu co można powszechnie sądzić, są też tacy, którzy zupełnie nie interesują się tym wielkim sportowym wydarzeniem odbywającym się co cztery lata na Starym kontynencie. Niektórzy wręcz drżą na samą myśl, że będą naocznymi świadkami dzikiego tłumu fanów i turystów z różnych części Europy i świata. Co przyciąga naszych sąsiadów by odwiedzić Polskę, a co sprawia, że niektórzy zostaną w domach i obejrzą większość spotkań piłkarskich przed ekranami swoich telewizorów? Jak to w życiu zwykle bywa, powodów zarówno do euforycznego oczekiwania na turniej przez naszych rodaków i sąsiadów jest mniej więcej tyle samo, co tych dla których należy sceptycznie patrzeć na jego rozpoczęcie.

Kibic to brzmi dumnie

"Raz na tydzień kibic ucieka z domu i idzie na stadion. Łopoczą flagi, słychać grzechotki i bębny, strzelają race, z nieba sypią się serpentyny i konfetti. Miasto przestaje istnieć, w zapomnienie odchodzi rutyna dnia powszedniego, jest tylko świątynia. W tym uświęconym miejscu ukazują się bogowie jedynej religii pozbawionej ateistów. Mimo że kibic mógłby oglądać ten cud na ekranie telewizora w znacznie bardziej komfortowych warunkach, woli pójść z pielgrzymką tam, gdzie na własne oczy może zobaczyć pojedynek aniołów z diabłami. To właśnie tu, na stadionie, kibic macha szalikiem, z trudem przełyka ślinę, gryzie czapkę, szepcze modlitwy i mamrocze przekleństwa, by nagle zaryczeć na całe gardło w radosnym uniesieniu, podskoczyć niczym pchła i uściskać stojącego obok nieznajomego, który również drze się, ile sił w płucach, gooool!". Tak w "Blaskach i cieniach futbolu" opisuje postać prawdziwego kibica Eduardo Galeano. O prawdziwej radości z kibicowania będą jednak mogli mówić tylko Ci, którym dopisało szczęście i stali się szczęśliwymi posiadaczami biletów poprzez losowanie lub ci, których stać na grzeszące cenami bilety. Pozostali kibice będą musieli się zadowolić telewizorem, piwkiem i domową kanapą.

Według szacunków, około miliona takich kibiców odwiedzi nasz kraj w czasie Euro. Tylko do stolicy ma przyjechać około 104 tys. Zdaniem byłego Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz koordynatora UEFA ds. Euro 2012 Michała Listkiewicza, Polska może spodziewać się największej liczby kibiców z Irlandii oraz Czech. Ci pierwsi na swoją bazę obrali Toruń. Czesi natomiast odwiedzą w znacznej liczbie Wrocław i podobnie jak Polacy, 4 lata temu podczas mistrzostw w Austrii, będą prawdopodobnie po każdym meczu wracali do siebie. Niemcy i Anglicy, czyli ci, na których obecność najbardziej liczyliśmy, odwiedzą nasz kraj prawdopodobnie na 2-3 dni po pierwszej fazie rozgrywek na Ukrainie. Zapytany również o to, czego można spodziewać się po kibicach z danych krajów odpowiada: "Nie będzie problemów z kibicami. Ci agresywni z zakazami stadionowymi nie będą wpuszczani. Oczywiście nie jesteśmy w stanie przewidzieć pewnych zachowań i niektórzy kibice mogą hałasować w nocy czy też używać trawników jako sposobu na szybką toaletę, jak to na przykład miało kiedyś miejsce w przypadku turystów angielskich w Krakowie, jednak burd i dewastacji mienia nie przewidujemy. Inną kwestią mogą być prowokacje ze strony polskich szalikowców, których nie chcemy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

iwonna1955
  • iwonna1955
  • 25.05.2012 15:37

Brawo, bardzo dobrze opracowany tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń
cichy wielbiciel
  • cichy wielbiciel
  • 24.05.2012 10:37

haters gonna hate ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marcin Pabian

/Gdybyśmy tym składem walczyli w eliminacjach to awans do ME byłby co najmniej możliwy./

Zgadzam się, ale nie walczyliśmy.


Dlatego, @ Katarzyna Gabriela Pankowska

Nieprawdą jest, że:

/Euro 2012 to tylko 16 reprezentacji krajów europejskich, ale tym samym 16 najlepszych drużyn z całej Europy, w tym Polska. /

Prawdą jest ewentualnie: ... ale tym samym 15 najlepszych drużyn z całej Europy i Polska.

Niemniej to szczegół.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Artur Wojnowski

Personalnie mamy najsilniejszą reprezentacje od lat. Nie da się jednak zmierzyć jej wartości w oparciu o dotychczasowe wyniki, bo mecze towarzyskie nie są w żaden sposób miarodajne. Gdybyśmy tym składem walczyli w eliminacjach to awans do ME byłby co najmniej możliwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywista oczywistoscia jest, że jestesmy daleko. Jestesmy w tym zacnym gronie dlatego, że jestesmy krajem-gospodarzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Wojciech Martyński

Brak udziału w eliminacjach to tym bardziej nie "tym samym". Nie wspomniałem oczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W rankingu jesteśmy nisko, bo nie graliśmy o punkty w eliminacjach. FIFA inaczej punktuje spotkania towarzyskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Euro 2012 to tylko 16 reprezentacji krajów europejskich, ale tym samym 16 najlepszych drużyn z całej Europy, w tym Polska/

Nie tym samym. Polska błąka się gdzieś w okolicach 25-27 miejsca w Europie. Według FIFA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam wszystkim ten tekst - rzetelna i wyczerpująca analiza, którą powinni przeczytać zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy Euro 2012 :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.