Facebook Google+ Twitter

Czemu nie zamienić tęczy na przedszkole?

Upór Julity Wójcik i warszawskiego Ratusza wznoszących gejowską tęczę na placu Zbawiciela dorównuje konsekwencji jej przeciwników. Obie siły mają swoje racje. Zsumujmy je w akcję na rzecz niepełnosprawnych, którym rząd odmawia pomocy.

Sonda

Tęczę symbolizującą równouprawnienie gejów

Studenci Sorbony demonstrują przeciw zrównaniu małżeństwa z partnerstwem gejów / Fot. Par YasmineWydane kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych, możliwy zarzut o niegospodarność, naruszenie ustawy o ochronie zabytkowego założenia urbanistycznego, którego plac Zbawiciela jest częścią... Wszystko w imię zasad, które mają także przeciwnicy instalacji. Zamiast licytować, które z nich są ważniejsze, podzielane przez większość i zasługujące na realizację lepiej zakasać rękawy i wspólnie stworzyć pomnik wartości, pod którym wszyscy by się podpisali. Może to być przedszkole dla niepełnosprawnych, o które upominali się niedawno bezradni i zmęczeni rodzice. Pani Wójcik mogłaby w nim pomalować ściany, chłopcy rzucający butelkami z benzyną w instalację pani Wójcik wykonać jakieś prace adaptacyjne a Ratusz dorzucić tę część forsy, którą wymaga Unia Europejska przy dotowaniu tego typu projektów, tzw. wkład własny.

Czytaj więcej: Na paryskiej manifestacji było jednak milion ludzi

Pani Wójcik jest jednak zbyt ambitna, żeby zrezygnować: raz: z okazji reedukowania społeczeństwa, dwa: zrobienia sobie nazwiska (kto nie pamięta Nieznalskiej?), trzy: przekonującego odegrania roli ofiary narodowców.

Hanna Gronkiewicz-Waltz też jest zasadnicza i nie pozwoli się zastraszać wyrostkom, ale mediom spokojnie da się zastraszać, bo przy nich ma więcej do stracenia, niż przy wyrostkach.

Dzieło performerki ulokowane w murach jakiegoś sierocińca albo DPS nie byłoby tak konfrontacyjne, straciłoby funkcję emancypacyjną i pewnie definiowano by je zbyt prospołecznie, jako miłosierdzie, lub coś podobnego, a to dla artystki i dla Ratusza jest mało wyraziste. Zresztą nie miałoby sensu. - Tęczę na placu Zbawiciela odbudujmy jako symbol walki z homofobią – apelowała przecież do warszawiaków pani Julita. Wcześniej podkreślała, że budując tęczę z 22 tys. kolorowych sztucznych kwiatów, nie kierowała się żadną ideologią. - To symbol nie tylko równouprawnienia mniejszości seksualnych, ale też spółdzielców czy biblijny znak przymierza człowieka z Bogiem – sama tłumaczyła.

Czytaj więcej: Różnice płciowe nie są źródłem przemocy

W bagno polityki weszła, bo chce zmieniać znaczenia, które w zbiorowej narracji tkwią od setek lat i forsować projekt społeczny wbrew niej. Ponieważ jej zamiar twórczy montuje nie projekt uniwersalny, ale projekt transgresyjny i brutalny, eksperymentujący z społeczną i indywidualnymi tożsamościami naturalne jest, że tożsamość i miejsce w uzgadnianej przez setki lat narracji, a w konsekwencji miejsce dla wzorców kształtujących tę tożsamość są chronione tak samo sztywno.

Ratusz nie może dłużej udawać, że nic nie wie o ideologii, którą symbolizuje tęcza. Z którą większość Polaków się nie zgadza, która wzbudza równie żywiołowe protesty w różnych częściach Europy, nawet tak cywilizacyjnie wysublimowanych jak Paryż, gdzie przeciw tej ideologii wyszło na ulice miliony ludzi.

Na takich ulicach, jak paryska ta ideologia została doszczętnie skompromitowana, gdyż okazało się, że jej jedynym gwarantem są uzbrojone po zęby zastępy policji. Na wyszkolone w pacyfikowaniu niepokornych tłumów oddziały szturmowe liczą Julita Wójcik i Hanna Gronkiewicz-Waltz, bo nie na zrozumienie i afirmację pomysłów, które Polakom kojarzą się z komunizmem – przecież i homoseksualiści, i komuniści powołują się na równość i podobnie ją interpretują.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

...''Wcześniej podkreślała, że budując tęczę z 22 tys. kolorowych sztucznych kwiatów, nie kierowała się żadną ideologią. - To symbol nie tylko równouprawnienia mniejszości seksualnych, ale też spółdzielców czy biblijny znak przymierza człowieka z Bogiem – sama tłumaczyła...''

''..Tęczę na placu Zbawiciela odbudujmy jako symbol walki z homofobią – apelowała przecież do warszawiaków pani Julita..''

Jak się zamieni te dwa zdania miejscami to wypowiedź staje się logiczna, chyba, że ktoś bardzo tego nie chce - zrozumieć, albo mu przestawienie zdań do udowodnienia niekonsekwencji, pasuje.

Przesłanie podczas budowy było inne niż w determinacji odbudowy?
Wydaje mi się, że nie, nabrało tylko jeszcze mocy i dodatkowego wymiaru.

Gdyby nie zadymy ''chłopców'' rzucających butelkami, to ile udałoby się wyposażyć przeszkól dla dzieci niepełnosprawnych, zamiast trwonić pieniądze na zabezpieczenia i sprzątanie po organizacji ''patriotycznych marszów'' ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Częściowo się zgadzam. Częściowo, bo IMO zabrakło zdania, w którym napisałbyś także, dlaczego "chłopcy rzucający butelkami" "prac adaptacyjnych" również nie wykonają.

Stracą tożsamość? Mają ją?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.