Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17131 miejsce

Czemuś biedny - boś głupi. Czemuś głupi - boś biedny

Biedny ojciec rzadko kiedy nauczy swoje dziecko jak przejść z sukcesem przez życie.

Wszyscy rodzimy się jednakowo nadzy i jednakowo mądrzy. Ale już w tym dniu można zaobserwować różnicę w szansach na lepsze przejście przez trudy tego naszego doczesnego życia. Są tacy co od losu nie dostają nic oprócz pieluchy zimnej i koszyka, w którym zostają zostawieni jak sweter niepotrzebny w przedsionku szpitalnego korytarza, są tacy co w skromnym
szpitalnym ubranku niecierpliwie czekają na czas kontaktu z mamą i są tacy co to już od pierwszego otwarcia oczu wygrali los na loterii bo i szpital prywatny i opieka na najwyższym z możliwych poziomów a kolejne dni potwierdzają tylko, że różnica pomiędzy tym pierwszym, drugim i trzecim zaczyna być widoczna z dnia na dzień.

Lepsze odżywki, ubrania, opiekunka do dzieci, przedszkole prywatne, elitarne szkoły, trenerzy sportowi od najmłodszych lat, nauka języków obcych oczywiście za granicą i inne wszelakie możliwości rozwoju młodego człowieka.

To jednak nie wszystko. Taki młody człowiek otrzymuje dodatkowo coś znacznie cenniejszego niźli tylko dobrobyt. On otrzymuje wiedzę, która pozwala mu widzieć możliwości, które przed nim stwarza świat. Uczy się od najmłodszych lat jakie zasady rządzą tym naszym światem, uczestniczy w rozmowach z ludźmi, którzy odnieśli w życiu sukces.

Przygotowuje się od małego do tego by być w życiu otwartym na możliwości. Nie trwoni czasu na roztrząsanie różnego rodzaju porażek, które są chlebem codziennym każdego, ale uczy się wyciągać z nich wnioski i nabiera pewności w tym, że każdy problem można rozwiązać. Szybko zaczyna zauważać, że w życiu trzeba planować swoje cele bo w przeciwnym razie drepcze się w miejscu ciągle narzekając na złośliwość losu.

Pierwszych dwóch, o których było na początku, często przekonuje się do tego, że życie jest ciężkie i niewielu udaje się do czegoś dojść. Że wiele w dorosłym życiu to kwestia szczęścia, znajomości i układów. Od początku swojej edukacji taka osoba godzi się na to, że jest biedna i że niewiele może zmienić. Potem często te same mądrości powtarza swoim dzieciom i wnukom.
Nie pomogą w naprawieniu takiego postrzegania świata żadne mądre studia. Często i ci dwaj pierwsi i ten trzeci kończą ten sam uniwersytet a jednak ci dwaj pierwsi pozostają biedni nie dlatego, że nie mieli bogatych rodziców tylko dlatego, że nadal są głupsi od tego trzeciego. Są po prostu "nie nauczeni" radzić sobie w dorosłym życiu.

Biedny ojciec rzadko kiedy nauczy swoje dziecko jak przejść z sukcesem przez życie.
I stara prawda życiowa mojego ojca jest aktualna cały czas. Czemuś głupi boś biedny. Czemuś biedny boś głupi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

doświadczenie życiowe
  • doświadczenie życiowe
  • 17.09.2012 09:53

Marną pracę można dostać wszędzie , żeby dostać dobrą liczą się układy i znajomości , czasami determinacja i spore pieniądze ale bardzo rzadko umiejętności i szczęście gdyż głównie dotyczą marnej pracy. Wybitne jednostki zazwyczaj mają pracę ale są wykorzystywane na wszelakie sposoby przez bandę z układu. Żyjemy w bardzo nieuczciwym kraju w którym na każdym kroku rządzą przekręty i kolesiostwo. W UE jest niewiele lepiej ...mogę powiedzieć że zawsze rządzi mafia tam gdzie są duże pieniądze lub lekka praca. Tyrajcie na swoje marne życie i grosze które zarobicie. Jak się dorobicie to was okradną i tyle w temacie. Porwą itd...mają wszędzie swoich agentów donosicieli którzy za kilka złotówek was sprzedadzą. Liczy się egoizm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko czy można się spodziewać mądrości po kimś kto sam niewiele osiągnął.
O sukcesie finansowym decyduje jak Marto powiedziałaś zaangażowanie ,wiedza, chęć uczenia się i ciągła świadomość siebie. Świadomość swoich mocnych stron które trzeba ustawicznie doskonalić oraz tych które trzeba eliminować.
Jedno z ważniejszych zadań to otaczanie się w życiu ludźmi sukcesu bo tylko od nich można się uczyć.
Spotykanie się z tymi którzy potrafią tylko zrzędzić na życie to po prostu strata czasu.
Bogaty ojciec otacza się tymi którzy odnieśli sukces ,biedny rodzic często gromadzi wokół siebie podobnych do siebie którzy często właśnie uważają że życie jest ciężkie i już dawno przestali wierzyć że można coś w nim zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, Tomaszu, nie utożsamiajmy ciężkiej pracy tylko z fizyczna harówką:) Wielu dobrze zarabiających młodych ludzi naprawdę wkłada wielki wysiłek w utrzymanie takiego statusu finansowego. To już nie jest dawne 8 godzin dziennie.
Ciężka praca może być drogą do sukcesu, o ile jest poparta wiedzą i umiejętnościami, na które istnieje popyt na rynku pracy. Oczywiście, wśród bezrobotnych są osoby z wykształceniem uniwersyteckim (i na ogół nie wychowały się w slumsach;), ale powiedziałabym, że na brak dobrze płatnego zajęcia narzekają głównie ci, którzy nie kierowali się racjonalnymi przesłankami, wybierając kierunek kształcenia. Znam dzieci nauczycieli akademickich, które studiują dla przyjemności na dwóch fakultetach, ale po żadnym z nich nie znajdą pracy. Uczą się na koszt rodziców, na razie żyją w dostatku, ale rodzice nie są wieczni. Wychodzi na to, że Robert ma rację - rodzice muszą być przede wszystkim mądrzy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście można wmówić sobie i swoim dzieciom ze sukces to taki kapitalistyczny wymysł.
Pamiętam jak chodziłem do szkoły średniej to pokazywano mi że tylko ciężka praca doprowadza do sukcesu i tylko socjalizm daje szanse rozwoju.
Gdyby ciężka praca była gwarantem sukcesu to najbogatsi na świecie byliby niewolnicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że najważniejsza jest mądrość i raczej w tej kategorii należałoby postrzegać drogę przez życie i los człowieka. Szkoda, że mamy edukację, jaką mamy a materializm i konsumpcjonizm zupełnie już przesłania wszystko. Bo i biedy byłoby mniej a wyrozumiałości, tolerancji i cieplejszego spojrzenia dość dla wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepsze szanse startu i sukcesu w życiu mają dzieci, których rodzice mają pieniądze i myślą. Jeśli zaś myślą, to wiedzą czego należy dziecka nauczyć i nie wyręczają go we wszystkim. To oczywiście moje zdanie, ale myślę, że słuszne.
Po zgłębieniu tematu wyjaśnieniami w komentarzach z czystym sumieniem daję 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli tak naprawdę największe szanse na udane życie mają dzieci rodziców z klasy średniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie się podziewa wola walki? Czy jest większa u tych którzy otrzymali wszystko na talerzu czy u tych drugich? Kto posiada "zadrę" i "błysk w oku"? Kto bardziej będzie cenił każdy sukces? Kto mniej się przejmował stratami i porażkami aż do kompletnego upadku?
Zgadzam się jednak, że na pewnym poziomie skrajnej biedy i ubóstwa jakikolwiek wzlot jest trudny. Cieszymy się więc z pomocy państwa w zwalczaniu takich regionów, np. stworzonych z przyczyn politycznych na obszarach byłych PGR-ów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.05.2010 20:19

Bez wdawania się w polemikę, napisze tylko dwa słowa: DOBRY ARTYKUŁ.
Skoro dobry to zasługuje na piąteczkę 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak marto ci którzy fuksem zostali bogaci nie mają tej wiedzy o której piszę.
Zmarnować można wszystko to fakt.
Chodzi mi o zasadę że biedny oprócz tego że musi włożyć więcej pracy to jeszcze musi wiedzieć jak.I co najważniejsze musi mieć tą wiarę w sukces której to jak na lekarstwo u tych mniej zamożnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.