Facebook Google+ Twitter

Czerwone Diabły upokorzone w "Teatrze Marzeń"

W meczu na szczycie 29. kolejki angielskiej Premier League, Manchester United przegrał na Old Trafford z Liverpoolem 1:4. W tym spotkaniu było wszystko czego możnaby oczekiwać od tak wielkich drużyn: bramki, kartki, twarda walka, szybka gra

 / Fot. LogoOd początku do ataku ruszyli gracze Manchesteru. Już w 3. minucie Park mógł strzelić bramkę, ale jego strzał z 15 metrów zablokował Carragher. Z każdą chwilą coraz lepiej zaczynali grać goście i w 21. minucie Gerrard z Torresem rozegrali akcję pod polem karnym United. W ostatniej chwili jednak hiszpańskiego napastnika powstrzymali obrońcy. Już minutę później prostopadłym podaniem popisał się Tevez. Do piłki w polu karnym doszedł Park, który został przewrócony przez spóźnionego Reinę. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował karnego dla Manchesteru. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Cristiano Ronaldo, dla którego była to już trzynasta bramka w sezonie.

Radość kibiców gospodarzy nie trwała długo. Już w 28. minucie Torres pokonał van der Sara. Błąd przy tej bramce popełnił Vidic, który przegrał walkę bark w bark z Hiszpanem. Popularny El Nino, będąc w sytuacji sam na sam, strzelił w długi róg i było 1:1. Bramka ta przypominała tę zdobytą przez Torresa w finale mistrzostw Europy z Niemcami.

Przez kolejne minuty gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, ale trzeba przyznać, że tempo gry było szybkie, a walka twarda, ale w zgodzie z zasadami fair play. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Gerrard wbiegł z piłką w pole karne. Próbujący go powstrzymać, Evra spóźnił się ze wślizgiem i sędzia po raz drugi w tym meczu podyktował karnego. Jedenastkę pewnym strzałem w lewy róg bramkarza wykonał sam poszkodowany. Van der Sar chociaż miał piłkę na palcach to nie był w stanie skutecznie interweniować i po pierwszych 45 minutach przyjezdni prowadzili 2:1.

W drugiej połowie gracze Manchesteru podkręcili tempo i przez pierwsze 15 minut tej części prawie nie schodzili z połowy Liverpoolu. Najwięcej zagrożenia Reinie sprawiały rzuty rożne i akcje Rooneya. Za każdym razem brakowało dokładności. W 70. minucie dobrej sytuacji nie wykorzystał Tevez. Po chwili Alex Ferguson postawił wszystko na jedną kartę przeprowadzając potrójną zmianę. Na placu gry zameldowali się Scholes, Giggs i Berbatov. Trzy minuty później plany Szkota zostały pokrzyżowane. Wychodzącego na czystą pozycję Gerrarda faulował Vidic. Sędzia bez wahania odgwizdał przewinienie, a Serba ukarał czerwoną kartką. To nie był koniec nieszczęść dla Manchesteru w tej akcji. Do piłki ustawionej w odległości ok. 25 metrów podeszli Gerrard i Aurelio. Ku zdziwieniu wszystkich piłkę kopnął Brazylijczyk. Futbolówka przeleciała nad murem i wpadła do bramki tuż obok lewego słupka. Najbardziej zaskoczony takim rozwiązaniem wolnego był van der Sar, który w ogóle nie zareagował.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ja dodam tylko, że sam wynik jest nieco krzywdzący, bo Liverpool nie zasłużył na tak wysokie zwycięstwo. Generalnie wygrała drużyna lepsza tego dnia. Zresztą chyba nie muszę przypominać, że tytuł wygrywa się meczami z "maluczkimi", a LFC ostatnio z nimi traci punkty, jak chociażby z Boro.
Liderem jest nadal MU i ma 4 punkty więcej i jeden mecz rozegrany mniej. Jak wróci na swój poziom, chociażby z meczu z Interem, to i tak jest "po ptokach".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś słabsza dyspozycja musiała nadejść, a Liverpool jest w gazie.
Manchester jeszcze się podniesie i zdobędzie pięciokrotną koronę, a jakże ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto by pomyślał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby tak dalej... Mam nadzieję, że Liverpool wywalczy mistrzostwo po 19 latach. Plus za relacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Liverpool jest w wybornej formie.
A sam MU leciał w tym sezonie często na farcie, wiele spotkań 1:0 i zawdzięczał sporo bramkarzowi. Teraz być może szczęśliwa karta się odwróci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.