Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20692 miejsce

Czerwone maki pod... Westminster Abbey

12 listopada w łódzkiej Galerii af odbył się wernisaż wystawy "13 listopada 2005 r. pod Westminster Abbey". Obejrzeliśmy 15 prac, Kazika Laskowicza, które trzy lata temu w rekordowo krótkim czasie około 15 minut zrobił w Londynie.

Od lewej Anna Perlińska,   Katarzyna Turkowska i Kazik Laskowicz podczas otwarcia wystawy. / Fot. Mirosława Kasowska Autor zdjęć jest nie tylko fotografem, fotoreporterem, dziennikarzem, tłumaczem, ale i... przedstawicielem handlowym. W związku z tym dużo podróżuje. Tak się złożyło, że 13 listopada 2005 r. przejeżdżał samochodem w pobliżu Westminster Abbey. Gdy zobaczył, że na trawniku obok świątyni dzieje się coś niezwykłego zatrzymał auto. W taki sposób trafił na Remembrance Day czyli Dzień Pamięci obchodzony ku czci żołnierzy poległych podczas wojen XX wieku, w tym żołnierzy z polskich oddziałów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej.

- Natychmiast odezwała się moja fotoreporterska natura. Kończył się dzień, trzeba było szybko korzystać z okazji. Żeby nic nie stracić z zastanej atmosfery w takich chwilach fotografuję bardzo szybko, niemal instynktownie, rutynowo, bo nie ma czasu na zastanawianie się - powiedział Wiadomościom 24 autor wystawy.

 / Fot. Kazik Laskowicz Na tle soczystej zieleni angielskiego trawnika bardzo wyraźnie widać małe krzyże wykonane z jednakowej sklejki. Ustawione regularnie obok siebie, niemal jak żołnierze na apelu lub zbite w gromadkę przypominają o poległych m.in. Polakach, Brytyjczykach, Australijczykach, Amerykanach, Kanadyjczykach czy Nowozelandczykach. Dzięki autorowi zdjęć możemy się cofnąć w czasie i być tego uroczystego dnia pod Kolegiatą św. Piotra w Westminsterze.

 / Fot. Kazik Laskowicz Na zdjęciach nie sposób nie zauważyć czerwonych maków wykonanych z kartonu. Właśnie ze względu na nie Dzień Pamięci nazywany jest także Poppy Day - Dniem Maka. Te sztuczne kwiaty widnieją nie tylko na krzyżach, ale na znak pamięci są też przypinane do ubrań. Mają przypominać żołnierzy poległych w II wojnie światowej. Na ulicach sprzedaje je Brytyjska Legia Królewska, a dochód przeznaczony jest na rzecz weteranów wojennych.

 / Fot. Kazik Laskowicz Techniczne walory tych ujęć są sprawą osobną. Kazik Laskowicz jest bardzo spostrzegawczym i sprawnym fotografem. W tym przypadku po prostu z aparatem dosłownie pochyla się nad krzyżami symbolizującymi bolesną historię. To fotoreportaż wykonany ręką i okiem zarówno dziennikarza jak i artysty. Zastosowane tu proste środki wyrazu bardzo dobrze spełniają rolę przekaźników poważnych treści. Takich za którymi stoi śmierć żołnierzy wielu narodowości. Napisy złapane w kadrach nie potrzebują słownego dopełnienia. Same mają wystarczający wyraz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czyżby przejaw "DO" autora wernisażu?

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.