Pozycja materiału w rankingach:
Lubimy z łezką w oku wspominać "stare dobre czasy". Jaką rolę odegrali w nich czescy bohaterowie?
Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.86)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Roman Jurčák 05.06.2009 08:37
Servus, oba słowa Knedlíky jak i Knedlíčky są poprawne. Na pewno czesi nie mówią na Japonki Větnamky, to totalna bzdura. Frajer, to gostek, który robi z siebie osobę, którą nie jest i nie włada umiejętnościami, które nibi ma. Przystojniak to fešák. Nie wiem Tomaszu "dziennikarzu", jak można tyle gaf popełni w tak krótkiej wypowiedzi. Internet może być źródłem informacji, jak i bzdur, proszę to przemyśleć. Serdecznie pozdrawiam, Roman Jurčák, wasz czeski knedel :o)
Joanna Hajduk 25.05.2009 16:59
Po zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach w google muszę stwierdzić, że wygląda na to iż obie formy są poprawne. Knedliki czy knedliczki - grunt że smaczne i przez sympatycznych ludzi podawane :)
Andrzej Maraszkiewicz 25.05.2009 13:54
Tam gdzie dwóch dyskutantów musi się znaleźć i trzeci.Knedliczki je to forma zdrobniała.Można by mnożyć różnice językowe ale po co (np. chytry to w czesko nie jest skąpy a min.rozważny).Pracowałem w onym kraju i wybieram się znowu.Jaki ten kraj jest?Piękny jeśli chodzi o walory krajoznawcze.Ludzie pragmatyczni,życzliwi (dla przyjaciół),nie lubią pośpiechu i improwizacji.Zaczynają narzekać na firmy,które nasprowadzały Wietnamczyków i unię europejską,że mniej daje niż oni wkładają do unijnej kasy.Dużo mówi się o niechęci Czechów do cyganów (Romów)ale to cyganie są sobie sami winni.Bardzo niewielu z nich pracuje a tych co pracują Czesi szanują.Na koniec chcę wspomnieć o moim szoku,kiedy po raz pierwszy Czechach przebywałem.Stoję ci ja na chodniku z zamiarem przejścia na drugą stronę jezdni w oczekiwaniu aż nadjeżdżające samochody przejadą.Ku mojemu zaskoczeniu pierwszy samochód zatrzymał się a kierowca pokazał abym przechodził.W ojczystym kraju ostatnio tylko raz takiego czegoś doświadczyłem.
Anna M. Kowalska 24.05.2009 23:48
Nie mogę się zgodzić. W restauracji w centrum Pragi zaproponowano mi knedliczki nie knedliki, więc formą użytkową jest chyba ta pierwsza.
Tomasz Sierpiński 24.05.2009 23:20
Jedna maleńka uwaga. Czesi nie mają knedliczków, a knedliki.
Sympatia do Czechów wynika w głównej mierze z podobieństwa naszych języków i różnic w znaczeniu niektórych słów. Po czesku "frajer" oznacza przystojniaka, a "kotlety" to nasze pekaesy. Na japonki, Czesi mówią větnamky (czyt. wietnamki), itd.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)