Facebook Google+ Twitter

Czeski lew ukąsił nasze orzełki. Jak kibicował wrocławski Rynek?

Wrocław na jeden dzień stał się "piłkarską stolicą Polski". To tu tysiące kibiców miały świętować pierwszy w historii awans reprezentacji Polski do ćwierćfinału Mistrzostw Europy. Niestety gol Petra Jiráčka w 72 minucie uciszył biało-czerwonych kibiców.

Biało-czerwoni kibice podczas występu Ewy Farny / Fot. Bartosz SenderekAtmosferę sobotniego spotkania Polska-Czechy we Wrocławiu można było poczuć już w godzinach przedpołudniowych, biało-czerwoni kibice przeplatali się z niebiesko-biało-czerwonymi Czechami. Im bliżej "godziny zero" tym tłumy kibiców na wrocławskich ulicach stawały się gęstsze.

Tego wieczoru Wrocław miał dwa serca, jedno to Stadion Miejski przy al. Śląskiej, drugie Strefa Kibica na Rynku. W obu lokalizacjach zgromadziły się dziesiątki tysięcy kibiców, które miały jasny cel - obejrzeć piękne widowisko i z całych sił dopingować "swoim".

Wielkie piłkarskie emocje na wrocławskim rynku poprzedził program kulturalny, którego głównym punktem był koncert Ewy Farny z zespołem - wokalistka do polsko-czeskiego spektaklu pasowała w 100 proc. Ewa choć mieszka w Czeskiej Republice przy każdej okazji zaznacza, że czuje się Polką. Piosenkarka po koncercie zapewniała, że będzie trzymać kciuki za "biało-czerwonych".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

maciek
  • maciek
  • 17.06.2012 20:24

Było superowo. Brawo zespól Smudy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.