Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

138402 miejsce

Czeski sen

Recenzja powinna być pisana zaraz po premierze lub chociaż po świeżym wydaniu filmu na formacie DVD. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy człowiek obejrzał coś za późno, albo po prostu wcześniej nie wpadło mu to w ręce.

"Czeski sen" powstał w 2004 roku, a zrealizowało go dwóch studentów praskiej szkoły filmowej jako swoją pracę dyplomową. Środki na jego realizację otrzymali z ministerstwa kultury. A dodać należy, iż były to środki ogromne. I chyba był to jeden z czynników, który najbardziej bulwersował ludzi kiedy wszystko wyszło już na jaw.

Studenci zrealizowali film o potędze reklamy. Zrobili potężną kampanię reklamową nowego supermarketu. Jego nazwa brzmiała "Czeski sen", przez co nieśmiało nawiązywała do marzeń Czechów o nowym, kapitalistycznym społeczeństwie. Pragnień zmian, konsumpcji, towarów, wszystkiego co lepsze, a czego za komuny nie było. Kampania była zakrojona na naprawdę szeroką skalę, ulotki, foldery, piosenka reklamowa emitowana nachalnie w radiu i telewizji, spoty reklamowe, banery w najbardziej widocznych punktach miasta, na wszystkim co się rusza, co dobrze wpada w oko. Wszystko to poparte profesjonalnymi badaniami, by reklama jak najlepiej dotarła do odbiorców i zrealizowane przy profesjonalnym udziale agencji reklamowych.

I cóż w tym dziwnego, zapyta ktokolwiek, jesteśmy tym epatowani, nachalnie osaczani codziennie. Tak, tylko tym razem reklamowano produkt, którego… nie było. W dniu ogłoszonego hucznie otwarcia, na rozleglej łące, przy udziale kilku tysięcy ludzi, którzy uwierzyli krzykliwej promocji, okazało się, iż żadnego supermarketu nie ma! Jest tylko makieta, podparta z tyłu żelazną konstrukcją. Biegnący do marketu ludzie, starzy, młodzi, mniej lub bardziej sprawni fizycznie (scena jak ze skeczu kabaretu "Ani mru mru" o otwarciu supermarketu tylko zakrojona na znacznie, znacznie większą skalę) nagle zobaczyli, że marketu nie ma. Różnie pokazywali potem swoje rozczarowanie. Rozmaicie pisała też o zdarzeniu prasa. Informacje na ten temat pokazują się pod koniec filmu, w postaci konkretnych artykułów w gazetach. Zdarzenie było przez prasę określane jako prowokacja, kpina, drwiny z ludzi. Niesnaski dodatkowo poglębił fakt realizacji filmu za państwowe pieniądze. Najbardziej bulwersuje jednak to, iż cała horrendalnie droga kampania reklamowa, została zrealizowana ze środków ministerstwa kultury, a więc z pieniędzy podatników. Może jednak lekcja opamiętania się jest ważna każdych pieniędzy.

"Czeski sen" to film dla wszystkich. Może bardziej dla tych, którzy natychmiast po reklamie nowego produktu po prostu muszą go mieć, nie zważając na rzeczywiste zapotrzebowanie i środki. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że jest to jednak film dla wszystkich. Bo wszyscy dzisiaj ulegamy i jesteśmy kreowani przez reklamę. Warto robić to w sposób odrobinę bardziej świadomy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.