Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37111 miejsce

Czesław Kupraszewicz - wspomnienie, wiersze

Był człowiekiem wielkiego serca. Wspominając jego pamiętnik i wiersze można oddać cześć jego pamięci. Ponieważ uzyskałem pozwolenie jego rodziny na publikację, czynię to teraz, uznając ten tekst za swoiste memento mori.

Czesław Kupraszewicz uczęszczał do Technikum Rolniczego w Płotach w latach 1959-1962. / Fot. NieznanyDo tej pory nie znałem jego twórczości, ale teraz mogę już powiedzieć, że jako jeden z niewielu wyżłobił znak w mojej pamięci. Był człowiekiem nieprzeciętnym, każdemu życzliwym i znał wartość życia. W naszym mniemaniu został powołany do lepszego życia zbyt wcześnie. Byłoby wielką nieroztropnością puścić dziedzictwo autora w zapomnienie.

Zostało nam powiedziane "Prostujcie ścieżki wasze ". Ażeby tak się działo, człowiek musi gromadzić punkty odniesienia, tworzące fundamenty i drogowskazy życia. Tym bardziej, że jesteśmy w ostatnich czasach zbyt rozpędzeni. Siądźmy więc spokojnie przy herbacie i zobaczmy, co chciał nam przekazać Czesław Kupraszewicz.

Jeżeli będą Państwo zainteresowani to przekażę do wydania pozostałe części. A teraz pozwolę sobie zacytować list od siostry autora Pani Leokadii Czajkowicz, zawierające informacje o autorze.

"Witam Panie Piotrze.
Czesław urodził się na Białorusi, w miejscowości Radźwiłowce w 1943 roku. W 1957 roku przyjechał wraz z rodziną do Polski i zamieszkał w Świnoujściu, gdzie ukończył szkołę podstawową.Zakochał się w tym mieście. Potem kształcił się w Płotach w Technikum Rolniczym, gdzie zdobył Mistrzostwo Polski młodzików w podnoszeniu ciężarów. Płoty ukochał za to, że mógł mieszkać w pięknym miejscu i podziwiać wiosną magnolie w pobliskim parku.

Po ukończeniu technikum dostał się na uczelnię wojskową we Wrocławiu, ale po kilku miesiącach musiał zrezygnować, ponieważ zachorował na stwardnienie rozsiane. Na tę chorobę cierpiał 20 lat, zmagał się z niedołężnością i ogromnie cierpiał. Pamiętniki swoje pisał na zdezelowanej maszynie do pisania, póki wzrok pozwolił mu na to. Stopniowo tracił wzrok, mięśnie odmawiały posłuszeństwa, więc pamiętnik jego urywa się, ponieważ już nie mógł ani siedzieć , ani widzieć.
Czesław zmarł w wieku 40 lat w 1984r. w Świnoujściu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Wykonał gest, na jaki innego człowieka nie stać. Ale to w osobnym materiale.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.12.2009 12:40

Na pewno zostaniemy, bo poznawanie ludzi to nasza specjalność, a tu są życzliwe dusze i ciekawe artykuły do poczytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P.s. I pewnie zostaniemy tu na dłużej

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak oto siostro trafiłyśmy obie tu, na W24. Trzeba było się zarejestrować, żeby dodać komentarz. A jak tu nic nie napisac, jak to nasz brat przecież? On by dopiero miał tu pole do popisu:) Zawsze pisał, od dziecka...niestety nie doczekał internetu, a tam internetu.......nie doczekał końca komuny, rozpadu związku radzieckiego, obalenia muru, itd. Ale miałby radochę... pamiętasz jak obcinał Ci rąbki od chusty?:))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.11.2009 14:59

Żeby nie było tak smutno, bo Czesław był niezwykle pogodnym człowiekiem, to powiem, że pisał do mnie listy. Skarżyłam się bratu, ze boję się matury, a on mi na to..." dużo jedz, dużo pij i miej wszystkich w ....., oprócz mnie". Maturę zdałam ,a słów Czesława nie zapomniałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wzruszające, zarówno materiał o Czesławie, jak i wpisy.
Łezka zakręciła mi się w oku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój brat - Czesław :) odżyły we mnie wspomnienia....... jakie figle mi płatał w czasach szkolnych, nieraz nosiłam cegłówki w tornistrze:) i usprawiedliwienie nieobecności w szkole, jakie napisał mi: * moja córka Danuta Kupraszewicz była nieobecna w szkole w dniu.... z powodu lenistwa* :) Ja z pośpiechu nie zajrzałam co tam napisał a więc w szkole było wesoło:) Miał ogromne poczucie humoru i tym zjednywał sobie ludzi. Dzięki swojej twórczości i ludziom takim jak Pan dziś żyje wśród nas, w naszej pamięci, wspomnieniach.... po tylu latach! i za to bardzo dziękuję Panie Piotrze. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.11.2009 14:52

Panie Piotrze. Jest Pan człowiekiem wielkiego serca. Po tylu latach pamięta Pan szczegóły kontaktów z moim bratem Czesławem Kupraszewicz. Niewielu na to stać, aby chcieć upamiętnić swojego przyjaciela pokazując na forum jego wiersze i pamiętniki. Ogromnie żałuje, że tak niewiele zachowało się materiałów pisanych przez Czesława. Kiedy był chory, niszczył to, co zapisywał. Kiedy tracił wzrok, opisał to w opowiadaniu, ale czytał to tylko siostra, potem nie znaleźliśmy tego materiału, może nie chiał, aby to było przez innych czytane.
Bardzo dziękuję Panie Piotrze za serce, za chęć zachowania w pamięci rzeczy i ludzi już czasami przez wielu zapomnianych. Pozdrawiam serdecznie. Siostra Czesława.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Liczba odsłon tego materiału wynosi 227, komentarzy jak widać. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po przeczytaniu tego artykułu i wierszy jestem pod wrażeniem. Nie znałam nazwiska Kupraszewicz, nie znałam jego twórczości. Teraz chciałabym poznać inne wiersze tego autora. Czy jest możliwe, że zostaną one opublikowane tutaj ? Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.