Majówka rozpoczęta! Pomysłów na wykorzystanie wolnego czasu jest mnóstwo. Do jednego z nich - jazdy na rowerze, zachęca Czesław Lang, kolarz, działacz sportowy, medalista olimpijski z 1980 roku.
Pan jaki rower preferuje? Na starych fotografiach widać pana tylko na kolarkach. Jak jest teraz?
- Teraz, w związku z tym, że organizujemy maratony, potrzebny mi jest rower górski. Poza tym - gdzie w Warszawie pojeździć na rowerze szosowym? Wyjedzie się na ulicę i nieraz przecież jechało się z duszą na ramieniu, kiedy trzeba było uciekać przed jakimś kierowcą. Nie każdy szuka tego typu atrakcji. Człowiek w mieście woli sobie spokojnie wyjechać gdzieś do parku, pomyśleć o przyjemnych bzdurach, kiedy w tle ćwierkają ptaki. Upodobania co do roweru zmieniają się wraz z wiekiem, młody człowiek chce poszaleć, a starsi ludzie wolą sobie odpocząć.
Skoro już rower mamy kupiony, czas go jakoś przygotować.
- Tak, jeżeli już zdążyliśmy do zabrudzić, to koniecznie trzeba go umyć - najlepiej na stacji benzynowej. Następnie wziąć mały pędzelek, puszkę ropy i wszystkie części - przerzutki, łańcuch, linki wszystkie - przetrzeć je ropą. Wtedy jeszcze raz spłukać wodą i jak obeschnie, szmatką wyczyścić. Trzeba sprawdzić, czy nie ma luzów np. w suporcie, bo to bardzo ważne. Jeżeli jest coś nie tak, to trzeba już się wybrać do serwisu, do fachowca. Podstawowe czynności jak mycie, smarowanie, czyszczenie - każdy może sam je wykonać. Jak ktoś ma zamiar dużo jeździć, warto nabyć ze dwa, trzy dodatkowe łańcuchy. To przecież łańcuch jest tym, co powoduje, że wprawiamy rower w ruch, on najbardziej pracuje. Łańcuch się rozciąga (po około 500-600 przejechanych kilometrach) i zaczyna niszczyć zębatki. Dlatego wtedy warto już zmienić łańcuch, aby nie inwestować potem w nowe, drogie zębatki. Jak byłem kolarzem zawodowym, to mechanik miał zawsze ze sobą trzy, cztery łańcuchy. Kiedy o to wszystko zadbamy, to zostało tylko napompować powietrze do kół i... w drogę.
Rower to jedno. Jak jednak przygotować własny organizm do pierwszej takiej przejażdżki?
- Kiedy zaczyna się jazdę na rowerze, to nie należy od razu porywać się na długie dystanse. Trzeba sobie spokojnie dawkować wysiłek. Na początek wybierzmy się na 30 minut spokojnej jazdy. Potem dystans i czas jazdy się wydłuża, to wciąga człowieka. Każdy powinien znać granice swoich możliwości. Nie wolno porywać się na 2-godzinną jazdę, po długiej przerwie. Warto też troszkę porozciągać się przed jazdą. Bardzo ważne jest też odżywianie. Jedzenie tłustych potraw - jak golonka, bigos - nie jest dobre dla naszego organizmu. Trzeba dbać o odpowiednią dietę. Przed wyjściem na rower, jeśli chcemy zjeść coś większego, to zróbmy to dwie-trzy godziny przed wycieczką. Nie jedźmy tuż po jedzeniu! Najlepsze dla rowerzysty lekkostrawne pokarmy - owoce, warzywa, ryba, spaghetti.