Facebook Google+ Twitter

Członkini Pussy Riot ogłasza strajk głodowy!

Nadieżda Tolokonnikowa głodując protestuje przeciw warunkom niewolniczej pracy w rosyjskim więzieniu. Twierdzi też, że za kratami doświadcza gróźb pozbawienia życia.

 / Fot. Denis Bochkarev23-letnia Tolokonnikowa w liście do mediów przedstawiła tragiczny obraz swojej sytuacji w kolonii karnej nr 14 w Mordowii. Według jej relacji warunki dorównują dawnym obozom pracy. Kobiety są zmuszane do pracy nawet 18 godzin na dobę, przy tylko 4 godzinach snu. Regularnie są też ofiarami poniżających praktyk i znęcania się. W jej liście do mediów można też przeczytać, że kobiety są bite za najmniejsze przewinienia, pozbawione jedzenia, wody i dostępu do toalety. Opisuje też upokarzające zdarzenie, gdy miały pracować cały dzień w szwalni nago. Ciężko uwierzyć, że to Europa w XXI wieku.

Jak poinformowała, część kobiet nie jest w stanie znieść tego poniżenia i dokonuje samookaleczeń. "Żądam, byśmy były traktowane jak ludzie, nie jak niewolnice" - napisała Tolokonnikowa w liście. Osadzone mają być izolowane od artystki i podburzane przeciw niej. Jedna kobieta miała zostać ukarana za picie z Tolokonnikową herbaty.

Nadieżda Tolokonnikowa trafiła do kolonii karnej za występ w moskiewskiej cerkwi w 2012 r. Przewinieniem, za które dostała karę 2 lat pozbawienia wolności, było zaśpiewanie z zespołem piosenki „Bogurodzico, przegoń Putina”. Odmówiła przyjmowania posiłków i wykonywania pracy, dopóki nie zostanie przeniesiona do innego więzienia. Chce zwrócić uwagę mediów na poniżanie kobiet i zerowy szacunek do człowieka w tym zakładzie karnym. Dodała też, że śmiercią groził jej strażnik więzienia w Mordowii, "podpułkownik Kuprianow".

Tolokonnikowa twierdzi, że poskarżyła się Kuprianowowi na warunki pracy. - Z pewnością nie będziesz się czuła więcej źle, ponieważ w zaświatach nigdy nie jest źle - miała usłyszeć w odpowiedzi. "Wiem, że podejmuję radykalny krok, ale jestem całkowicie pewna, że to jedyna droga do wydostania się z tej sytuacji" - napisała, uzasadniając decyzję o głodówce

Artystka napisała też osobny list do prokuratury i władz więzienia, w którym złożyła wniosek o wszczęcie postępowania w związku z groźbami Kuprianowa.

Jak podkreśla agencja AP, do tej pory Tolokonnikowa podchodziła do uwięzienia "ze stoickim spokojem". W listach opisywała różnice zdań pomiędzy nią a władzami więzienia, jednak nigdy nie uderzała w tak alarmujący ton.

Władze więzienia przyznały, że otrzymały informację o strajku głodowym. Zapewniły też, że osadzona pracuje na 8-godzinnych zmianach, i nie są na nią nakładane żadne dodatkowe obowiązki. Jej oskarżenia mają jednak zostać zbadane w wewnętrznym śledztwie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.