Facebook Google+ Twitter

Członkinie z Pussy Riot bez adwokatów

Dwie dziewczyny z rosyjskiego zespołu Pussy Riot, odsiadujące dwuletnią karę łagru, pozostają bez swoich dotychczasowych obrońców. Trójka mecenasów zrezygnowała z dalszego reprezentowania ich interesów i złożyła swoje pełnomocnictwa.

 / Fot. Игорь Мухин/CC 3.0Trzy członkinie Pussy Riot, moskiewski sąd skazał na dwa lata łagru, za odśpiewanie w czasie nabożeństwa w Cerkwi, satyrycznej pieśni przeciw prezydentowi Rosji. Dwie z grupy pięciu, wymknęły się z rąk wymiaru sprawiedliwości, udaną ucieczką zagranicę. Jednej z trzech zatrzymanych sąd zawiesił wykonanie kary łagru. Dwie zaś osadzono niedawno w kolonii karnej.

Wczoraj wyszła z Moskwy świeża wiadomość. Trójka obrońców dwóch dziewczyn Pussy Riot, złożyła swoje pełnomocnictwa. Twierdzą, że tak będzie bezpieczniej dla ich klientek. Adwokaci reprezentujący interesy skazanych dziewczyn złożyli swoje pełnomocnictwa, gdyż administracja kolonii karnej, utrudniała im a w końcu nie pozwoliła na spotkanie z klientkami. "Nie możemy dalej narażać życia naszych klientek" - oświadczył mediom mecenas Mark Fejgin.

Wcześniej podobne opinie, połączone z obawami, wyraziła w rozmowie z Polskim Radiem, mecenas Wioletta Wołkowa. Według niej - władze łagru "tworzą wrogą atmosferę wokół piosenkarek, co powoduje silną presję ze strony współwięźniów" - podaje serwis polskieradio.pl.

Oficjalnie, przeciwnikiem przetrzymywania artystek z Pussy Riot w kolonii karnej, jest premier Rosji, Dmitrij Miedwiediew. Wprawdzie w ostrych słowach potępił ich występ cerkiewny, ale otwarcie przyznał, że nie zamknąłby piosenkarek w więzieniu. Nic jednak nie zrobił w tym kierunku, aby uwolnić je z łagru. Wyraził jedynie pogląd, iż dziewczyny "już posiedziały" i to wystarczy. Wiadomo, że środowiska związane z Cerkwią i Kremlem, stoją stanowczo za bezwzględnym, "przykładnym i surowym" ukaraniem niesfornych piosenkarek. I tak też orzekł sąd.

Skazana Jekaterina Samucewicz - napisała skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, na rosyjski wymiar sprawiedliwości, za złe traktowanie w areszcie, podczas transportu i w czasie rozpraw sądowych. Druga wokalistka z Pussy Riot - Nadieżda Tołokonnikowa, siedzi cicho w kolonii karnej i ma szyć ubrania robocze.

Czy rezygnacja obrońców z pełnionych ról pełnomocników skazanych artystek z Pussy Riot, znaczy coś więcej, niż tylko zwykłe zrzeczenie się z tych praw i obowiązków? Czy chodzi wyłącznie o nie narażanie – jak powiedzieli adwokaci - "życia (…) klientek"?

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.