Facebook Google+ Twitter

"Człowiek artysta - Paweł Sznela" - rzecz o bytomianinie

W sobotnie popołudnie w bytomskim Biurze Promocji Miasta miało miejsce spotkanie autorów książki "Człowiek artysta - Paweł Sznela 1914-1995" z miłośnikami wiedzy i historii o ludziach Bytomia. Rzecz o plastyku, rzeźbiarzu, witrażyście.

Album - katalog zawierający na pierwszych stronach przesłanie ks.bpa Alfonsa Nossola. Okładkę zdobi "Merkury" witraż w budynku Banku Śląskiego w Nysie. / Fot. Piotr A.JeleńAlbum - katalog, który ukazał się nakładem wydawnictwa "Śląsk" jest publikacją kilku osób, zarówno tych, które znały Pawła Sznelę osobiście, jak i z kręgu sztuki. Tak więc wśród współautorów książki o fachowej treści merytorycznej, jak i również wielu ilustracji, znaleźli się Aleksander Devosges Cuber, Jerzy Gorzelik, Antoni Halor, Paweł Kachel, Anna Keyha, Irma Kozina, Henryk Pyka i Zygmunt Stuchlik.

Książka jest opowieścią o bytomianinie, artyście nader wszechstronnym, rzeźbiarzu, medalierze, ale także o człowieku pałającym się kowalstwem artystycznym i architekturą wnętrz. Prace Pawła Szneli są ozdobą zarówno architektury sakralnej, jak i budowli użyteczności publicznej, tak w kraju, jak i poza granicami.

Od cesarza Wilhelma do wolnej Polski


Paweł Sznela, zwany przez przyjaciół Paulkiem, urodził się 7 kwietnia 1914 roku w Bytomiu, przeżył swoje osiemdziesięcioletnie życie pod jednym adresem, przy Piekarskiej 11, pomijając okres studiów i służby wojskowej. I, jak sam żartował, przeżył pięć systemów władzy, począwszy od cesarza Wilhelma, przez Republikę Weimarska, reżim hitlerowski, PRL-owski okres stalinowski, by doczekać wolnej Polski.

Paweł Kachel, przyjaciel artysty, przedstawia nam krótką biografię Pawła Szneli. Po ukończeniu szkoły powszechnej młody Paulek podjął naukę w Szkole Handlowej, a po jej ukończeniu uzyskał pracę dekoratora. W niedługim czasie rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu z kontynuacją w Lipsku i Berlinie.Paweł Sznela w fotografii Maksymiliana Fleischera / Fot. Okładka książki - fot. Maksymilian Fleischer

Do chwili wybuchu II wojny światowej działał w Związku Polaków w Niemczech, będąc także członkiem polskiego hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech. Wrzesień 1939 roku, to wcielenie do Wermachtu i pobyt we Francji, skąd po rozpoczęciu przez Niemcy Frontu Wschodniego, przeniesiony został na terytorium Łotwy, gdzie później dostał się do sowieckiej niewoli. Powrócił z niej w 1946 roku i wtedy też wstąpił do Związku Polskich Artystów Plastyków, przez pewien czas pełniąc funkcję prezesa. Działał w Polskim Związku Zachodnim i Towarzystwie Rozwoju Ziem Zachodnich. Będąc miłośnikiem śpiewu był także członkiem bytomskiego chóru "Halka", sięgającego korzeniami do 26 listopada 1911 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.