Facebook Google+ Twitter

Człowiek bezdomny

„Pisałem również z powodów etycznych, między innymi dlatego, że ubodzy na ogół są cisi. Nędza nie płacze, nędza nie ma głosu. Nędza cierpi, ale cierpi w milczeniu” Ryszard Kapuściński, 1995 rok.

Kolejka po ciepłą strawę / Fot. Piotr ŻyłaOpinia ludzi, którzy do tej pory nie odczuli zjawiska na własnej skórze, najczęściej jest bardzo krzywdząca dla osób dotkniętych problemem. Przecież nam się to nigdy nie zdarzy. Większość z nas uważa, że dotyczy to ludzi z marginesu społeczeństwa, ewentualnie ze środowiska dotkniętego problemem alkoholizmu, czy narkomanii. Niestety, coraz częstszą przyczyną są warunki ekonomiczne i niekorzystny bieg wydarzeń. Jeśli już z różnych przyczyn stracimy stały adres w dowodzie, to nasza droga do normalności i życia w społeczeństwie staje się, jeśli nie całkowicie zamknięta, to przynajmniej bardzo trudna.

Jak można wrócić do normalnego życia bez grosza, prawa jazdy, czy konta w banku? Jak można w takiej sytuacji znaleźć pracę? Niestety, jeśli z jakiejś przyczyny nie możesz udokumentować miejsca zamieszkania, wszystko to jest nieosiągalne. Jeśli już człowiek znajdzie się w takiej sytuacji, to na początku ma nadzieję, że sobie poradzi. Są przecież instytucje, które z założenia pomagają takim rozbitkom. Jednak zapytajcie któregokolwiek z tych, którzy szukali tam ratunku, na ile one są skuteczne. Ubieganie się o pomoc socjalną pozbawi ich reszty nadziei oraz ludzkiej godności jaka im jeszcze pozostała.

W miarę upływu czasu ściana, która stoi przed nimi, staje się nie do pokonania. Część z ludzi zostanie na ulicy i jedyną chwilą zapomnienia o niedoli będzie dla nich butelka taniego wina, a część (ta bardziej ambitna) zasili grupy przestępcze, które dadzą im przynajmniej iluzoryczne oparcie. Im bardziej będą zawiedzeni udzieloną im przez państwo pomocą, tym bardziej będą się odcinali od społeczeństwa. Nikt z nas nie bierze pod uwagę, że pozostawienie tych rozbitków samych sobie, nie tylko nie rozwiąże ich problemu, czy spowoduje nieestetyczne doznania na ulicy czy dworcu.

Doprowadzi to także do wzrostu przestępczości, do kolejnych ludzkich tragedii, których często, nie tak dużym kosztem, moglibyśmy uniknąć. Wystarczy zareagować odpowiednio wcześnie, gdy koszta zatrzymania upadku człowieka są jeszcze znikome w porównaniu z tymi, które będą niezbędne przywracania bezdomnego do życia w "zdrowym społeczeństwie”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Nie znam kraju w którym temat byłby rozwiązany.
Zajął bym się pomocą tym którzy tego chcą.
Trochę czasu spędziłem na dworcu i trudno spotkać tam bezdomnego który tak na prawdę chciałby wrócić w pełni do normalności. Do codziennej pracy, do obowiązków które nakłada na obywatela państwo.
Pomoc wszystkim to pomoc nikomu tak na prawdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, to kwintesencja tematu. Myślę, że celowo nie rozwijanego do końca, pozostawiającego wiele do wyjaśnienia i prowokującego do wynurzeń. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słusznie wziął pan w nawias część zdania " w zdrowym społeczeństwie", bo nie jest ono zdrowe, kiedy istnieją w nim opuszczeni bezdomni!
Nie wszyscy są nimi tylko dlatego, bo tak na przykład wybrali, część wśród nich jest taka na skutek niekorzystnych zawirowań w życiu, zaniedbaniu bądż opuszczeniu ich przez najbliższych, przyjaciół czy znajomych...:((
Kilka dni temu, tutaj, na portalu link przeczytałam o warunkach życia bezdomnych w różnych krajach Europy...Od siebie dodam wiadomość, którą kiedyś, całkiem niedawno, usłyszałam w TVP o tym, iż nasi bezdomni emigrują za naszą granicę, do Niemiec i tam znajdują lepsze warunki życia aniżeli u nas, w Polsce! To daje dużo do myślenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda- pomoc przychodzi za póżno -cierpią w milczeniu.
To wielki problem społeczny
Granica krzywdy leży w sumieniu, w sercu ludzkim.
— Stefan Żeromski
Ludzie bezdomni

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale Ty nie jesteś bezdomny/skojarzenie z Twoim zdjęciem przy namiocie/?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opisał Pan społeczne postrzeganie bezdomności. Istnieje również aspekt prawny, deklaratywne podejście do pomocy takim osobom Państwa, a wreszcie, niektóre mechanizmy, które do bezdomności prowadzą. Polecam także link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat,trudny problem,najgorsze w tym jest to,że nie każdy bezdomny chce ofiarowanej pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.