Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69075 miejsce

Człowiek - brzmi dumnie

- Niech pan nie śpi. Trącam mężczyznę w pikowanej, szaroburej kurtce i wełnianej, brudnej czapce, który opierając łokcie o kolana zatopił głowę w dłoniach i chyba zapomniał o poruszaniu się.

Człowiek / Fot. Tomasz WęgrzynowskiMróz nieco odpuścił, lecz zima nie ustępuje. Mięsisty śnieg pada gęsto z krótkimi przerwami prawie na okrągło. Niedawno wydeptana ścieżka niknie po chwili przykryta białą kołdrą. Tak jest w miejscach, gdzie niezbyt często zaglądamy popędzając własne sprawy. W taką pogodę niechętnie zapuszczamy się poza utarte szlaki. Zresztą taka wyprawa owocuje zazwyczaj przemoczeniem nóg, a potem katarem ciągnącym się w nieskończoność.

Opatuleni, zakapturzeni, przytupując odczekujemy swoje na: przejściach, przystankach, w kolejce do warzywniaka. Z opuszczonymi głowami mijamy się zbyt pośpiesznie, by zauważyć coś poza wąską odśnieżoną ścieżką. Zbyt zajęci myślami o kubku gorącej herbaty nie widzimy, że na naszych oczach ławka na przystanku zmienia się w grób.

- Niech pan nie śpi.
Trącam mężczyznę w pikowanej, szaroburej kurtce i wełnianej, brudnej czapce, który opierając łokcie o kolana zatopił głowę w dłoniach i chyba zapomniał o poruszaniu się.
- Eee…
Zabełkotał podnosząc chybotliwie głowę.
Pijany - pomyślałem niezadowolony. Cóż miałem z nim począć?
Społeczeństwo skupione przed chwilą pod przeźroczystym skrawkiem pleksy rozpierzchło się nagle pozostawiając mnie sam na sam z człowiekiem. Zły na siebie, że nie wybrałem auta wypytuję go:
- Jaki autobus? Dokąd pan jedzie?
Przepuszczam mój 198, nie zostawię go przecież. Mężczyzna patrzy na mnie nieprzytomnym wzrokiem - Cóż on od mnie chce? - zdaje się pytać Samotny pośród ludzi.

Po kilkunastu minutach umordowany wyciągnięciem jakiejkolwiek informacji, nagabywany podejrzliwymi spojrzeniami przyszłych pasażerów komunikacji miejskiej decyduję się zadzwonić na policję. Przyjeżdżają po dwudziestu minutach, w międzyczasie ten i ów wyraża swoją opinię na temat mojego donosicielstwa. Czy mogłem zrobić coś innego? Nie wiem, jedno co wiem, to że zrobiłem cokolwiek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Człowiek! brzmi dumnie?
Ty możesz,chociaż z niesmakiem i obrzydzeniem do nacji to jednak ,jakaś kropla czystej nadziei została .

Komentarz został ukrytyrozwiń

5+ za artykuł Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To niestety celna obserwacja i ogarniający mnie smutek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, masz rację, najważniejsze są tu" niewypełnione człowiekiem , puste ślady". Przykre, ale jest ich coraz więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam takie czasy i chociaż były niewspółmiernie cięższe, straszniejsze od tych dzisiejszych, to ludziom było do siebie bliżej. Byłem co prawda młodzikiem, ale mam w pamięci wspomnienia wspaniałych życzliwych sąsiadów. Takie obrazki z życia wspólnoty, bo za drzwiami każdego z mieszkań na klatce ktoś mieszkał, ktoś konkretny: Pan Sławek z Miastoprojektu, Pani Krystyna ze Spółdzielni Lekarskiej, Sebastian, który był OK. chociaż jego ojciec był w ORMO. Nie tęsknię za tamtymi czasami, ale za ludźmi, takimi jakimi byli wtedy tak.
Dziękuję, za tyle miłych słów, ale nie opisałem tego dla nich. Prawdziwym bohaterem zdarzenia są te niewypełnione człowiekiem, puste ślady. Opowiedziałem o tym z nadzieją, że może następne nie obejdą potrzebującego łukiem, bo przecież wszyscy mamy w sobie zapisane pragnienie Bycia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie będę powtarzał tego co napisał Marek. Podpisuję się pod tym obydwoma rękami. Dodam tylko, dla zaakcentowania problemu stosunków międzuludzkich w Polsce - zostały w ostatnim czasie całkowicie zapomniane, podobnie jak Edukacja i Służba Zdrowia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.01.2010 01:14

Polska mentalność była inna, rodacy byli wrażliwi społecznie! Znieczulica wobec bliźniego - przyszła wraz se strachem TYLKO o siebie w nowej rzeczywistości. Teraz, niestety, dla większości: "Człowiek człowiekowi wilkiem". Bezdomność, bezrobocie, głód, walka o przeżycie dnia.... I mnóstwo hipokryzji, całe morze hipokryzji i ogromna moc frazesów... Autorowi 5* za postawę! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ładnie to wygląda ...deklaracje dobrego serca...a prawda jest bolesna ...brak serca

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż - Beatko. Jak mówi mój znajomy - są ludzie i są parapety. Szkoda tylko, że parapetów przybywa, a ludzi z takimi jak Tomasz postawami ubywa. Ja też jeszcze wierzę w Człowieka, fakty jednak są brutalne w swojej wymowie. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.