Facebook Google+ Twitter

Człowiek, który nie życzył sobie porównań z Robespierrem. Cz.I

20 lipca minęła 84 rocznica śmierci jednego z najbardziej znanych na świecie Polaków, wybitnego działacza polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego - Feliksa Dzierżyńskiego. Choć napisano o nim wiele, przeważnie utrwalano tylko legendy, bądź legitymizowano własne zbrodnie.

Feliks Dzierżyński, akta Ochrany, 1902. / Fot. www.wikipedia.orgKażdy gwałt, o którym słyszałem lub który widziałem był jakby gwałtem nade mną samym, i wtedy przysiągłem z gromadką innych walczyć z tym złem do ostatniego tchu mego.

Feliks Dzierżyński, z listu do żony Zofii, 24 IX 1914.

20 lipca minęła 84 rocznica śmierci jednego z najbardziej znanych na świecie Polaków, wybitnego działacza polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego. Choć napisano o nim wiele, przeważnie utrwalano tylko legendy, bądź legitymizowano własne zbrodnie.

Otoczony legendą już za życia, konspirator w czasach Rosji carskiej, wielokrotnie więziony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej, okazał się niezastąpionym działaczem państwowym w porewolucyjnej Rosji. Jego prawdziwą osobowość i cele, które chciał realizować, jego hierarchię wartości, skrył mit Żelaznego Feliksa, nieugiętego rycerza rewolucji proletariackiej i nie mającego wątpliwości ani zastrzeżeń wykonawcy woli partii. Ten typ wizerunku, kształtowany dla potrzeb systemów demokracji ludowej mieniących się komunistycznymi lub socjalistycznymi, wykorzystywali też do woli przeciwnicy polityczni, dodając tylko epitety (np. "Czerwony Kat"), lub mrożące krew w żyłach czy wielce sensacyjne, wymyślne i wymyślone szczegóły.

Kiedy u schyłku XIX w. młody i niedoświadczony jeszcze Feliks Dzierżyński stawiał pierwsze kroki w ruchu robotniczym, nie był w stanie uwzględnić w swoich planach tego, że w ciągu 30 lat stanie się nie tylko utalentowanym mężem stanu, lecz także rozgoryczonym kontestatorem państwa i instytucji, które współtworzył i które zawiodły jego nadzieje, stając się nowym aparatem ucisku.

W wieku 17 lat, jako uczeń 7 klasy gimnazjum, przystąpił do litewskiej socjaldemokracji. W następnej klasie, 2 miesiące przed maturą, zrezygnował z dalszej edukacji, w czym zresztą pomogło mu grono pedagogiczne, które nie chciało wziąć odpowiedzialności za wydanie świadectwa dojrzałości znanemu z buntowniczych wypowiedzi i nastrojów, otwarcie niechętnemu wobec rusyfikacji uczniowi. Nie stanowiło to jednak przeszkody w jego dalszym rozwoju intelektualnym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.