Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Człowiek, który nienawidzi Polski

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 15pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Człowiek, który nienawidzi Polski


Człowiek, który nienawidzi Polski, to mój bliski przyjaciel. Żyje sobie w małym mieszkanku i ma internet, który przeczytał już dwa razy. W ten sposób szuka pracy dla siebie, a im więcej szuka, tym bardziej nienawidzi.

Wszystko się rozchodzi o pracę. Nie o zdrowie, bo je ma. Nie o przyjaciół i nie o nic innego – jak tylko o pracę. On mnie prostuje: aż o pracę. Okres zabawy już minął. Okres nauki również. Człowiek, który nienawidzi Polski (CzKNP) skończył studia wyższe na jednym z osiemnastu uniwersytetów w Polsce. Jego specjalności to nauczycielska i wiedza o kulturze. Był dobrym studentem, nigdy nie repetował, nigdy nie zdarzyło się, aby oblał jakiś egzamin. Przeczytał mnóstwo książek, a skończyło się wadą wzroku. Realizował się w wielu kołach naukowych, ale przede wszystkim był lubiany. CzKNP prosi, abym tę ostatnią kwestię wyraźnie zaakcentował – BYŁ LUBIANY.

Pamięta, gdy odbierał dyplom ukończenia studiów wyższych. Czuł, że to tylko tymczasowa radość z tytułu magistra. Że wieczorem zrobi wielką imprezę, na którą przyjdą Piękni Ludzie, będą bawić się, a dwa dni później poleci do Londynu do pracy. Bo kolega mu załatwił. Na trzy miesiące. To właśnie zapamiętał. Zwiedził trochę Anglii i bez przekonania wrócił do Polski. Przeprowadził się do większego miasta i zaczął nienawidzić Polskę.

- Szukanie pracy to jedna z najbardziej upokarzających czynności w moim życiu - mówi.

CzKNP nieustannie wysyła i roznosi CV. Już drugi miesiąc. Niektórzy potencjalni pracodawcy dzwonią do niego i zapraszają na rozmowę. Ładnie się ubiera, jedzie na rozmowę, na której zawsze dobrze wypada, wraca do domu i czeka na telefon. Mówi, że pracodawca z informacją o pozytywnym wyniku rozmowy jest Godotem. Więc wszystko zaczyna się od początku: przeglądanie ofert w internecie i prasie codziennej, wysyłanie podań, czekanie, czekanie, umawianie się na rozmowy i Godot. Najgorsze są poranki, gdy budzi się z myślą, że znowu musi się zmagać z szukaniem pracy. Nie tak dawno w ciągu dwóch dni wykonał siedemdziesiąt sześć telefonów do różnych instytucji kulturalnych i szkół. Siedemdziesiąt cztery panie, z którymi rozmawiał, były bardzo miłe, a nawet współczuły, że nie mogą pomóc. A bardzo by chciały. W dwa miejsca nie mógł się dodzwonić.

- Jak tu nie nienawidzić Polski, gdy ona – nasza matka – nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom pracy? - pyta CzKNP. - Jestem człowiekiem wykształconym, oczytanym, interesuję się
teatrem. Ale też filmem i literaturą. Sukcesy w konkursach literackich. Mam bogate CV i głowę pełną pomysłów. Chcę pracować. Czuję gotowość do podjęcia pracy zawodowej. Chcę. Ale mnie nikt nie chce.

CzKNP ma możliwość wyjechać za granicę do pracy, ale nie chce. Chce być w Polsce i tu pracować. Im dłużej szuka pracy, tym bardziej nienawidzi polityków i polityki. To dziwne, ale tak czuje. Uważa, że od niech wszystko się zaczyna. Panowie ubrani w drogie garnitury, wiecznie gadający o „dupie Maryni”, zabiegający o to, by Polakom działo się jak najlepiej. Prezydent mówi, że bezrobocie w Polsce zmniejsza się, a coraz więcej Polaków znajduje pracę. I że u nas jeszcze nie ma kryzysu. Że w ogóle jest fajnie. CzKNP mówi mi, że ręce opadają, gdy słyszy coś takiego.

- Powiem jedno: świat jest popie***. Pytam: gdzie jest w nim miejsce dla mądrego człowieka, który chce coś zrobić dla społeczeństwa, dla swojego kraju? Czasami chcę stać się zwykłym robolem czy gospodynią domową (nikogo nie chcę urazić tymi wyrażeniami) i wszystko mieć gdzieś. Nie mieć świadomości otaczającego mnie świata, nie myśleć zbyt wiele, nie starać się osiągnąć wiele. I w końcu przestać martwić się o to, jak przeżyć. I przestać czuć wstręt do Polski, gdzie nie czuję, że mnie potrzebuje.

Człowiek, który nienawidzi Polski to mój bliski przyjaciel. Właściwie jestem przekonany, że każdy z nas ma takiego przyjaciela.

Widziałem w internecie, jak wypowiadał się pewien polityk. Mówił, że jego syn dostał się na aplikację adwokacką. I że jest z niego dumny. A potem, jak inny polityk nie chciał rozmawiać z rolnikiem, który przyszedł do niego z prośbą o pomoc.

Ale ponoć internet kłamie.
Alan Misiewicz OFFline profil autora

Autor: Alan Misiewicz

Napisz do autora

Artykuły (38) Galerie (0) Średnia ocen (4.88)

Wiek: 28 | Miejscowość: bardzo nieidealna w Polsce południowej | Kraj: Polska

O mnie: Kilka słów o mnie to zdecydowanie za mało, aby chociażby było mało. Nie lubię komputerów, zupy koperkowej i upałów.

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Agnieszka Kaszewska 29.01.2009 19:54

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 46

plus za prawdę.. nie zgadzam się z wcześniejszymi opiniami, tu nie chodzi o to że ktoś chce od razu zarabiać kokosy... w pełni rozumiem przyjaciela autora artykułu, zdobycie pracy, nawet w "głupiej" szkole nie jest tak proste jak to się czasem wydaje....(wiem coś o tym, bo nawet załatwienie praktyk w szkole nie jest rzeczą prostą...biurokracja w naszych czasach sięgnęła szczytów absurdu..) według mnie dużo zależy od szczęścia, a jeszcze więcej od znajomości, a gdy ktoś chce próbować siły sam, rzuca się na głęboką wodą, to poszukiwanie pracy w naszej pięknej Polsce wcale nie jest tak łatwe.. plus dla autora za opisanie poważnego problemu naszych czasów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Podsiadły 27.01.2009 12:22

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 48

Świetny styl i w ogóle dobry temat! Taki bliski wszystkim, a tak rzadko się o tym mówi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 26.01.2009 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 42

Problem jest! Autor to zauważył i przedstawił jakby swój. Wielokrotnie ocieramy się o problemy społeczne nie zauważając ich. A to jest błąd. Powinniśmy je zauważać, wywlekać na wierzch, nawet te śmierdzące. I nie ważne, czyj on jest - państwowy, czy jednostkowy.
W omawianym przypadku, moim zdaniem jest to problem jednostki. Problem człowieka, któremu w życiu dobrze się wiodło, gdy znajdował się pod "matczynymi" skrzydłami. Nabrał, nadmiernej pewności siebie. Przypisał już sobie nawet miano dobrego pracownika. A może ma "wypisane na czole" miano notorycznego reformatora co by zaraz, zanim zacznie wszystko chciał reformować. A takich potencjalni pracodawcy najzwyczjniej w świecie - się boją i nie chcą mieć w swojej drużynie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 26.01.2009 18:23

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 51

http://pl.youtube.com/watch?v=pVlMddE8TOc

Tylko, że ja w sumie nie wiem, dlaczego mnie to bawi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Firla 26.01.2009 16:33

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 42

Jeszcze dodam, że często znajdują pracę nie ci którzy mają kwalifikację i mądrość ,stąd np: konieczność wprowadzenia ustawy żeby karać pienieżnie urzędników za ich głupie dezyzje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Firla 26.01.2009 16:26

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 45

(+) Bardzo ciekawie napisane, interesujący styl wypowiedzi.
Pozatym artykuł porusza ważną kwestię społeczną. Każdy Polak ma prawo do pracy a nie dla każdego ta praca jest ( o czym świadczy stopa bezrobocia).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 26.01.2009 16:09

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 54

Z wypowiedzi przebija wrażenie, że już konieczność rywalizacji o pracę wywołuje obrzydzenie. Przecież jestem taki zdolny, mam pomysły. Nie dość, że muszę się o pracę starać i nie ustawiła się kolejka head hunterów do mnie, to jeszcze nikt mojej oferty nie przyjął. No skandal, przecież jestem gotowy do pracy. Taki ze mnie łaskawca.
Ciekawe jak utrzymywał się do tej pory? Na garnuszku rodziców?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Trojanow 26.01.2009 15:47

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 43

W Polsce praca jest...ale za bycie osobą, która nie ma poprawek na egzaminach i jest przez wszystkich lubianą jeszcze dobrej posady nie dają... żadnej innowacyjnej formy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Graczak 26.01.2009 15:22

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 54

Innowacyjna forma :) Plus za tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarogniew Milewski 26.01.2009 14:51

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 44

A może zamiast nienawidzić matki Polski, przyjaciel powinien zastanowić się, dlaczego nie może dostać pracy? Skoro inni młodzi ludzie, nawet mniej wykształceni, pracują. Przecież nie ma jakiegoś potwornego bezrobocia w matce Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.