Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14415 miejsce

Człowiek może przetrwać wszystko. Recenzja książki Lesa Strouda

Survival jako sposób na mistyczne zjednoczenie się z naturą? Nic z tych rzeczy. Lesa Strouda interesuje wyłącznie przetrwanie. Natura bowiem, ani nam nie pomaga, ani nam nie szkodzi. To, czy przeżyjemy czy nie, jest jej zupełnie obojętne.

 / Fot. okładka książkiDla nieznających zasad survivalu bywa jednak groźna a nawet zabójcza. Według Strouda, popularyzatora sztuki przetrwania, człowiek nie jest wobec potęgi natury bezbronny. Może - zgodnie z tytułem jego najnowszej książki - „Przetrwać wszystko” a to, czego potrzebuje to: wiedza, odpowiednie nastawienie, mądrze dobrany sprzęt oraz odrobina szczęścia.

O ile na ten ostatni element nie mamy żadnego wpływu, pozostałe trzy możemy nabywać i rozwijać bez żadnych ograniczeń, w czym niezwykle pomocna okaże się książka 51-letniego Kanadyjczyka. Pamiętać należy, że survival to nie przygoda dla żądnych wrażeń, znudzonych cywilizacją mieszczuchów. To bezwzględna, trudna, pełna niełatwych decyzji walka o życie. Jeśli dobrze się do niej przygotujemy, wygramy własne przetrwanie, najcenniejszą możliwą nagrodę.

„Przetrwać wszystko” to kompendium wiedzy dla tych, którzy chcą wiedzieć, co robić, gdy nadejdzie najgorsze. Les Stroud jest bowiem realistą. Każe nam myśleć o najpomyślniejszej opcji, jednocześnie jednak zakładać tą najgorszą i na nią się przygotować. Straszy możliwością zagubienia się nawet na niedzielnej, rekreacyjnej wycieczce. Ktoś, kto nie ma oczu i uszu otwartych łatwo może paść ofiarą potencjalnie niegroźnych, lecz w praktyce śmiertelnie niebezpiecznych sytuacji. Ojciec przypadkiem postrzelony przez swojego syna na polowaniu, z krwawiącą raną na pustkowiu w samochodzie, który nie chce odpalić. Trzęsienie ziemi, które dopada cię we własnych domu. Nie trzeba przemierzać śnieżnych połaci Alaski czy rozpalonych afrykańskich ziem, aby poznać, jak smakuje strach o własne życie.

Stroud imponuje swoją rozległą wiedzą. Zdobywał ją mozolnie przez kilkadziesiąt lat, nie raz boleśnie wypróbowując rozmaite metody przetrwania na własnej skórze, słuchając rad doświadczonych miejscowych, studiując mapy i książki tematyczne. Zawarł w swoim poradniku wszystkie rady dotyczące survivalu, jakie tylko potraficie sobie wyobrazić. Jest ich tutaj mnóstwo, usystematyzowanych w odpowiednich rozdziałach tematycznych. Dowiemy się, jak budować schronienie, jak zdobywać i przechowywać pożywienie, w co i jak się ubrać, jak sygnalizować własne położenie oraz jak opatrywać rany. Poznamy odpowiedzi na intrygujące pytania. Dlaczego w dziczy zawsze warto mieć przy sobie średniej wielkości kij? Jakie są korzyści z jedzenia padliny? Dlaczego niedźwiedź pociągnięty za nos odstępuje od ataku? Odpowiedzi otwierają oczy i poszerzają horyzont. Uczą, jak myśleć zupełnie innym torem, gdzie celem jest zestrojenie swoich potrzeb i celów z odwiecznym rytmem natury.

Survival zaczyna się w głowie


Cenne i praktyczne uwagi Strouda nie ograniczają się do przedmiotów materialnych i sposobów ich wykorzystywania. W książce znajdziemy także rozdział traktujący o psychologicznych aspektach survivalu. Nieprzypadkowo jest on jednym z pierwszych w książce.

Les Stroud podkreśla: Kluczem do przetrwania nie jest drogi, najnowocześniejszy sprzęt ani pracowicie wytrenowane na siłowni mięśnie. Wszystko zależy od odpowiedniego nastawienia.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że rady, jakie w tym rozdziale Les Stroud daje adeptom sztuki przetrwania są uniwersalne i idealnie nadają się do zastosowania zarówno w tej prawdziwej jak i w miejskiej dżungli. Najistotniejsza jest wola przetrwania, napędzana solidnym paliwem – myślą o najbliższych, ukochanych osobach, które czekają na nas i niczego na świecie nie pragną mocniej niż naszej obecności. Złe myśli, które rodzą się najczęściej z powodu bezczynności, najłatwiej odgonić, poświęcając się pożytecznym zajęciom. Plecenie liny z wysuszonych ścięgien martwego zwierzęcia czy wzniecanie ognia zaostrzonym patyczkiem drążącym deseczkę to pozornie prozaiczne czynności, które jednak w trudnej sytuacji mogą nadać naszemu życiu nowy sens. Aby przetrwać, należy cieszyć się każdym, nawet najmniejszym zwycięstwem i po prostu wierzyć w siebie. Nie bać się, ale też nie przesadzać z wiarą we własne siły. Ostrożnie i rozważnie posuwać się ku obranym celom. Samo życie, aż chciałoby się powiedzieć. Tyle, że survival to jednak wersja zdecydowanie bardziej niebezpieczna, gdzie wszystkie potencjalne zagrożenia są zdecydowanie bliżej i najczęściej stajemy wobec nich sami. To sytuacja, kiedy siła naszej psychiki, odpowiednie nastawienie pomaga nam doczekać następnego dnia. A potem kolejnego i kolejnego, aż do pomyślnego końca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.