Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Hobby > Człowiek powinien raz w życiu skoczyć!

Pozycja materiału w rankingach:

33367 miejsce

Dział: Hobby

Ocena: 50pkt

Oceń:

Człowiek powinien raz w życiu skoczyć!


Ja skakałam już 4 razy i do skoku namawiam wszystkich. Profesor Hirszfeld powiedział kiedyś "Kto chce zapalać innych, sam musi płonąć." Tylko ludzie z pasją potrafią zarazić innych tym co robią. Tak jak np. spadochroniarze ze Strefy Olimpic Skydive w Mirosławicach.

Analizuję przyjaźń z moimi kolegami ze Strefy Olimpic Skydive w Mirosławicach. Niewątpliwie mają w sobie to "coś". Na co dzień to zwykli ludzie. Pracują, mają swoje rodziny, dosięgają ich problemy zwykłych zjadaczy chleba. Wszystko to się zmienia, kiedy wsiadają do samolotu. Na plecach niosą spadochron, który za chwilę będzie gwarancją zachowania życia - własnego oraz pasażera. Lecą w chmury.

Krzysztof - wcale nie najstarszy , ale jednak Ojciec  / Fot. Jacek HeliaszJacek - szef strefy jak zawsze w kolorze purpury, chociaż to niezwykle spokojny człowiek / Fot. Jacek HeliaszArnold zwany Krawcem wyjątkowo  poważny- zazwyczaj to uśmiechnięta wizytówka strefy. / Fot. Paweł Musielak








Profesor Hirszfeld powiedział "Kto chce zapalać innych, sam musi płonąć". Coś bardzo ważnego jest w tym zdaniu, bo tylko ludzie z pasją potrafią tym co robią, zarazić innych. Moi koledzy raczej nie są łatwopalni; bardziej zarażają czymś w rodzaju wirusa podniebnego. Dostarczają nam niesamowitej dawki pozytywnej adrenaliny i dobrej zabawy.

Mój pierwszy raz

Poleciałam 1 czerwca 2008 i czułam się jak dziecko, które na swoje święto dostało prezent.
Po skoku zamęczałam pilota tysiącem pytań i wcale nie odbiegałam tym zachowaniem od innych pasażerów. Co ludzie chcą wiedzieć przede wszystkim? Oczywiście, czy skoki są bezpieczne i co zrobić, jeśli spadochron się nie otworzy.

Robert - rozważny i...romantyczny / Fot. Jacek HeliaszOfiarą moich pytań padł Robert zwany Jurkiem. Na anioła to on nie wyglądał, a w dodatku skrzydło miał tylko jedno, ale mnie pod nie zabrał. Tak cierpliwie tłumaczył mi, składając własnoręcznie sprzęt: - W zestawie zawsze znajduje się spadochron zapasowy. Zostanie on użyty w momencie jakichkolwiek problemów technicznych z czaszą główną. Dodatkowo wyposażeni jesteśmy w automat zabezpieczający. To rodzaj elektronicznej ampułki widocznej na pokrowcu. Podczas każdego skoku automatycznie dokonuje ona pomiaru prędkości spadania skoczków na różnych wysokościach. Krytycznym momentem jest poziom 900 metrów nad ziemią. Jeżeli na tej wysokości zostaną wykryte parametry odbiegające od ustalonej normy, natychmiast zostanie otwarty spadochron zapasowy.

Co mnie przekonało? Ze Robert ma nowoczesny sprzęt i ogromne doświadczenie. Ostatnim argumentem było to, że dokładnie w takim samym stopniu ryzykuje swoje życie, jak i moje.W czasie lotu jesteśmy przecież nierozłączni. Posiada również trochę umiejętności psychologa. Rozhisteryzowany lub nieodpowiedzialny pasażer to ogromne ryzyko.
Nie dane mi było bujanie w obłokach. Po raz czwarty miałam najpiękniejszą pogodę jaką tylko  można sobie zażyczyć. Jeśli kiedyś tam wrócę, to wyłącznie po to ,żeby dotknąć chmur. / Fot. Artur Janczak tyle widzi pasażer przy drzwiach.Po lewej stronie widoczny próg samolotu , dwie  kolorowe kropki poniżej to samodzielni skoczkowie już w swoim żywiole.  / Fot. Robert Jacyszyn Podanie ręki kamerzyście to przy prędkości 220 km na godzinę wcale nie jest prostą sprawą. Artur zwany Piniem pływa w powietrzu jak ryba w wodzie. / Fot. Robert Jacyszyn To urządzenie rejestruje nasz przelot 5.10.2008 skoczyłam z wys.4125 m , był to 1945 skok Roberta, czasza otworzyła się na wys 1375 m , a wczesnej 51 sek lecieliśmy z prędkością 201 km/h Proste? / Fot. Elżbieta Świączkowska
Elżbieta Świączkowska OFFline profil autora

Autor: Elżbieta Świączkowska

Napisz do autora

Artykuły (36) Galerie (9) Średnia ocen (4.72)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: polska

O mnie: " Nigdy nie jesteś taki biedny ,żebyś nie mógł pomóc innym"-to Mikołaj Gogol A to jest moje:" Rób wszystko o czym zamarzysz teraz! Bo jak nie teraz to kiedy?"

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 20

Sortuj komentarze:

Lidia B. Borys 28.09.2009 20:55

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 45

Elu, nie powiem, bo ja się wstydze... ahahaaaa ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.09.2009 20:27

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 42

Elu, co tu dużo mówić - wszyscy są fajni :) Cena nie mała nie duża, jak potrzebuje się "anioła stróża".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 28.09.2009 20:22

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 47

hm... Lidio... KTÓRY?????????????powiedz, powiedz.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 28.09.2009 20:21

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 40

Trochę kosztuje - ale warto! Zazwyczaj ok 800 zł. Cena wynika m.in. stąd , ze jednym kursem lecą w niebo 3 osoby- pilot, pasażer i kamerzysta, to stanowi kwotę 300zł, potem amortyzacja sprzętu, nagranie i montaż filmu no i skromne wynagrodzenie. Mozna sie z cała czwórka umówić w całej Polsce- skaczą w Zielonej Górze ( Krawiec), Pile, Przasnyszu, Jeleniej Górze i Białymstoku. Na imprezie w Mirosławicach nasza rodzina złożyła sie na urodzinowy skok mojego brata. Twierdzi ,ze przez całe...... dzieści lat nie dostał lepszego prezentu. A swoje zdjęcie podpisał " Na 4 000 powietrze jest namacalne" :))) coś w tym jest NAPRAWDĘ!!!!!!!!!!

Najstarsza pasażerka moich przyjaciół miała ponad 70 lat :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 28.09.2009 20:18

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 43

Widze, widze... jeden nawet w oko mi wpadł.;)ehee

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.09.2009 20:16

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 41

Lidio, ale popatrz na tych przystojniaków, to naprawdę może zachęcić ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 28.09.2009 20:14

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 51

"tyle widzi pasażer przy drzwiach.Po lewej stronie widoczny próg samolotu , dwie kolorowe kropki poniżej to samodzielni skoczkowie już w swoim żywiole."

taaaaa... ratunkuuuuuuuu, nie... to nie dla mnie... eheeee


"To urządzenie rejestruje nasz przelot 5.10.2008 skoczyłam z wys.4125 m , był to 1945 skok Roberta, czasza otworzyła się na wys 1375 m , a wczesnej 51 sek lecieliśmy z prędkością 201 km/h Proste?"

Elu, ze strachu już umarłam. ;)
Ale Ciebie baardzo, bardzo podziwiam.))*5))
Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.09.2009 20:04

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 46

Wspaniały art., Elżbieto, i zdjęcia. Rozmarzyłam się... W duecie to i ja bym może skoczyła??? A ile kosztuje taka przyjemność? Może sobie na urodzinki zafunduję ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Świączkowska 28.09.2009 20:02

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 47

to dobrze- oni TYLKO z takimi latają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Maria Dzienis 28.09.2009 19:50

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 35

Chciałabym, a boję się ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.