Facebook Google+ Twitter

Człowiek powinien raz w życiu skoczyć!

Ja skakałam już 4 razy i do skoku namawiam wszystkich. Profesor Hirszfeld powiedział kiedyś "Kto chce zapalać innych, sam musi płonąć." Tylko ludzie z pasją potrafią zarazić innych tym co robią. Tak jak np. spadochroniarze ze Strefy Olimpic Skydive w Mirosławicach.

Analizuję przyjaźń z moimi kolegami ze Strefy Olimpic Skydive w Mirosławicach. Niewątpliwie mają w sobie to "coś". Na co dzień to zwykli ludzie. Pracują, mają swoje rodziny, dosięgają ich problemy zwykłych zjadaczy chleba. Wszystko to się zmienia, kiedy wsiadają do samolotu. Na plecach niosą spadochron, który za chwilę będzie gwarancją zachowania życia - własnego oraz pasażera. Lecą w chmury.

Krzysztof - wcale nie najstarszy , ale jednak Ojciec  / Fot. Jacek HeliaszJacek - szef strefy jak zawsze w kolorze purpury, chociaż to niezwykle spokojny człowiek / Fot. Jacek HeliaszArnold zwany Krawcem wyjątkowo  poważny- zazwyczaj to uśmiechnięta wizytówka strefy. / Fot. Paweł Musielak








Profesor Hirszfeld powiedział "Kto chce zapalać innych, sam musi płonąć". Coś bardzo ważnego jest w tym zdaniu, bo tylko ludzie z pasją potrafią tym co robią, zarazić innych. Moi koledzy raczej nie są łatwopalni; bardziej zarażają czymś w rodzaju wirusa podniebnego. Dostarczają nam niesamowitej dawki pozytywnej adrenaliny i dobrej zabawy.

Mój pierwszy raz

Poleciałam 1 czerwca 2008 i czułam się jak dziecko, które na swoje święto dostało prezent.
Po skoku zamęczałam pilota tysiącem pytań i wcale nie odbiegałam tym zachowaniem od innych pasażerów. Co ludzie chcą wiedzieć przede wszystkim? Oczywiście, czy skoki są bezpieczne i co zrobić, jeśli spadochron się nie otworzy.

Robert - rozważny i...romantyczny / Fot. Jacek HeliaszOfiarą moich pytań padł Robert zwany Jurkiem. Na anioła to on nie wyglądał, a w dodatku skrzydło miał tylko jedno, ale mnie pod nie zabrał. Tak cierpliwie tłumaczył mi, składając własnoręcznie sprzęt: - W zestawie zawsze znajduje się spadochron zapasowy. Zostanie on użyty w momencie jakichkolwiek problemów technicznych z czaszą główną. Dodatkowo wyposażeni jesteśmy w automat zabezpieczający. To rodzaj elektronicznej ampułki widocznej na pokrowcu. Podczas każdego skoku automatycznie dokonuje ona pomiaru prędkości spadania skoczków na różnych wysokościach. Krytycznym momentem jest poziom 900 metrów nad ziemią. Jeżeli na tej wysokości zostaną wykryte parametry odbiegające od ustalonej normy, natychmiast zostanie otwarty spadochron zapasowy.

Co mnie przekonało? Ze Robert ma nowoczesny sprzęt i ogromne doświadczenie. Ostatnim argumentem było to, że dokładnie w takim samym stopniu ryzykuje swoje życie, jak i moje.W czasie lotu jesteśmy przecież nierozłączni. Posiada również trochę umiejętności psychologa. Rozhisteryzowany lub nieodpowiedzialny pasażer to ogromne ryzyko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Elu:) wchodzę w to, ale skaczemy razem:). Na uszko dopowiem resztę:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.09.2010 21:37

To ja Ci gratuluję odwagi i życzę dalszych udanych wspaniałych skoków....a namówić się nie dam:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadal namawiam wszystkich na podniebną przygodę . 3 września 2010 skoczyłam po raz...hm 7.
nie da się tego opisać - trzeba tylko spróbować:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cały rok mnie namawiali ...i wreszcie wyskoczyłam . i wiecie co ? Chcęeeeeeeeeeeeeeee jeszcze raz ! Super odlot

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jazda na całego polecam, zasadniczo krytycznym punktem jest samo wyskoczenie, stoi człowiek na progu do ziemi 4km, transportowiec też popina 180km/h na plecach siedzi ci człowiek i mówi patrz w lewo. Ale tego nie słychać- spadając naprawdę sie czuje że powietrze staje się namacalne :))) http://lh3.ggpht.com/_bPLMTYmtLRI/SraR73CtFII/AAAAAAAABsY/EPWK0jfUTBY/s720/IMG_6733.JPG

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla wszystkich , którzy się wahają -poczytajcie tutaj:)) http://www.tandemy.zgora.pl/index.php/article/Wrazenia%20ze%20skoku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owy skok czeka na liście mych "rzeczy do zrobienia". Póki co jestem przy punkcie tuż przed skokiem, a więc niebawem hajda! na górę, by potem na hurra! na dół..! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elu super artykuł, zachęca do skoków :-) Ja też chcę skakać :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie pozostaje już nic innego jak tylko skok w tandemie. Też serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na Gądowie Małym robiłem hol na szybowcu Żuraw za kukuruźnikiem. Dziś nie ma we Wrocławiu lotniska Gądów Mały.
Przeszedłem trzy teoretyczne kursy spadochronowe. Nie wykonałem żadnego skoku. Raz w życiu myślałem sięgać po spadochron. W jednej setnej sekundy przypomniałem sobie instrukcję skoku. Postanowiłem lecieć szybowcem i doleciałem. Spadochron był niepotrzebny. Już ponad rok jak nie leciałem. Pozdrawiam koleżankę spadochroniarkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.