Facebook Google+ Twitter

Człowiek rakieta poleci nad La Manche

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-09-24 09:08

W zwykły dzień Yvesa Rossy'ego można znaleźć za sterami airbusa 320 należącego do Swiss International Air Lines, na trasie pomiędzy Zurychem a Heathrow.

49-letni Rossy chce być pierwszym człowiekiem, który przeleci kanał jako "ludzki samolot" / Fot. PAP/EPAJednak gdy w środę ten 49-letni pilot wzbije się w powietrze, nie będzie miał ze sobą nic oprócz liczących osiem stóp długości skrzydeł z włókien węglowych, napędzanych czterema małymi silniczkami używanymi zazwyczaj w modelarstwie.

Dzięki tej konstrukcji własnego pomysłu mówi się już o nim człowiek rakieta. Teraz Rossy chce być pierwszym człowiekiem, który jako "ludzki samolot" przeleci nad kanałem La Manche. Wzbijając się w przestworza z prędkością 185 mil na godzinę, podąży tą samą trasą co francuski pionier lotnictwa Louis Blériot, który 99 lat temu jako pierwszy pokonał kanał samolotem.

Jeżeli pogoda pozwoli, w środowe południe Rossy wsiądzie na pokład lekkiego samolotu, który wzniesie się na wysokość 10 tys. stóp nad Calais. Odpali cztery turbiny pod skrzydłami przymocowanymi do swoich pleców i wyskoczy, zbliżając się do ziemi z prędkością 185 mil na godzinę, zanim wyrówna lot na wysokości około 5 tys. stóp i z prędkością 115 mil na godzinę pokona 22 mile dzielące go od Dover.

Jeżeli mu się uda, ma zagwarantowane miejsce w księdze rekordów. Jeśli nie, będzie musiał uważać, by nie zderzyć się z kontenerowcem na jednej z najbardziej zatłoczonych tras morskich na świecie.

Najpierw słyszymy ryk silników, a potem dopiero go widzimy. Rzeczywiście, wygląda jak przeniesiony do rzeczywistości Buzz Lightyear, kosmiczny bohater filmu "Toy Story", który pokonywał przestworza z okrzykiem: "Do nieskończoności i dalej". Urządzenie Rossy'ego jest tak niezwykłe, że szwajcarskie władze zakwalifikowały go jako niezidentyfikowany obiekt latający, zanim nie udało mu się przekonać ich do wydania mu specjalnej licencji.

Miłość Rossy'ego - syna robotnika kolejowego i córki farmera - do latania zaczęła się, gdy w wieku 13 lat rodzice zabrali go na pokaz lotniczy. Kiedy jeden z samolotów bardzo nisko zanurkował, pilot spojrzał wprost na Rossy'ego. - Popatrzyłem na tego pilota - wspomina - i pomyślałem: jaki rodzaj emocji przeżywa ten człowiek?

By to sprawdzić, zaciągnął się do szwajcarskich sił powietrznych, gdzie latał na myśliwcach Mirage. Studiował również inżynierię, a później przeszedł do lotnictwa cywilnego. Jest świetnym spadochroniarzem i to właśnie przy okazji skoków spadochronowych narodziła się idea skrzydeł. Chciał w ten sposób poczuć się jak ptak.

Więcej informacji na stronach Polska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawe jak on tym steruje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.