Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184876 miejsce

Człowiek symbolem wieku - "Rozpustnik"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-07-24 16:48

Zważywszy na tytuł filmu, mogłoby się wydawać, że widzowi zaserwowana zostanie pornografia w wersji soft. Nic bardziej mylnego. "Rozpustnik" to interesujący dramat kostiumowy, oparty na sztuce Stephena Jeffreysa.

plakat z filmu W dobie złotego wieku muzyki i sztuki. Gdy "Król Słońce" sprawował niepodzielną władze we Francji, a Karol II nieprzerwanie walczył z angielskim Parlamentem o silniejszą pozycję. W czasach, gdy Wersal był jednocześnie centrum kultury i cudem architektury oraz publiczną toaletą dla dworu królewskiego, a londyńska Tower gościła zarówno plebs, jak i arystokrację wrogą monarchii, żył i tworzył John Wilmot. Film "Rozpustnik" opowiada jego smutną historię, pełną burzliwych zwrotów. Co ważne, nie jest to kolejny cukierkowy film kostiumowy na miarę hollywoodzkich produkcji. Nawet "Niebezpieczne związki" z Glen Colse i John'em Malkovich'em, przy "Rozpustniku" wydają się być jedynie ciekawą bajką o francuskich elitach.

Film to biografia Johna Wilmota, drugiego hrabiego Rochester, który cieszył się wśród londyńskich elit złą sławą uwodziciela i pijaka. Pomimo licznych skandali, cieszył się jednak niezwykłym poważaniem społecznym i zaufaniem króla, a dla wielu stał się symbolem XVII wieku. Nie da się ukryć, że głównym wątkiem filmu jest związek hrabiego z aktorką i prostytutką Elizabeth Barry. Nie jest to jednak relacja rodem z "Kopciuszka". Ich związek jest nie tylko toksyczny i fatalny w skutkach, ale także dziwny. Ważnym elementem fabuły jest też twórczość Wilmota. Nie jest ona tak ostra, jak twórczość Markiza de Sade, ale również na wskroś przesiąknięta erotyzmem.

Koncepcja filmu wydaje się być prosta: przedstawić Wilmota widzianego oczyma jemu współczesnych, jak i widzianego jego własnymi oczyma. Reżyser Laurence Dunmore zdecydował się postawić na realizm. Była to trafna decyzja. Filmowy Londyn jest ponury, szary i brudny. Arystokracja natomiast nie przebiera w słowach i na pewno nie zachowuje się stosownie do wysokiego stanu, jaki reprezentuje. "Rozpustnik" obdziera XVII-wieczną stolicę i jej elity z blichtru i splendoru, co osiągnięte jest nie tylko dzięki grze aktorów, ale także świetnej scenografii.

Dobrą decyzją okazało się obasadzenie w roli hrabiego Johnego Deppa, który ponownie dowiódł, że nie ma sobie równych w tworzeniu postaci "specyficznych". Udaną kreację stworzył również John Malkovich grający Karola II.

Film jest dosyć udaną próbą zanalizowania człowieka owładniętego ciągłym poczuciem niezaspokojenia alkolowego i seksualnego. Są to 114 minuty udanej produkcji. Jednak trzeba przyznać, że widza, który oczekuje wartkiej akcji czy ciągłej sensacji, film może niemiłosiernie znudzić. Natomiast widza wrażliwego może oburzyć i zmusić do opuszczenia sali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

KOREKTA: JohnEM MalkovichEM

Komentarz został ukrytyrozwiń

No no, kawal dobrej roboty, dostrzegam glebie twojego talentu - masz przed soba przyszlosc :) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

KOREKTA: [zajawka] "Rozpustnik", StepheNA JeffreySA, Film "Rozpustnik", smutną historię, (przecinek) pełną..., bajką O, biografia JohnNA WilmoTA, skandali, (przecinek) cieszył..., twórczość WilmoTA..., ostra, (przecinek) jak..., przesiąkniĘta, przedstawić WilmoTA, (zbędny przecinek), Filmowy LoNdyn, stanu, (przecinek) jaki reprezentuje, JohNEgo DepPA, zAnalizowania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.