Facebook Google+ Twitter

"Człowiek z liściem na głowie"

To fragment tekstu jednej z piosenek zespołu "Elektryczne Gitary". Myślę, że doskonale oddaje problem jaki ma Ministerstwo Sportu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej i pokazuje jak trudną sztuką jest tytułowy "liść" z głowy zrzucić.

Mamy środek zimy, ale wyglądając przez okno, o dziwo, dostrzegam jeszcze na jednym z drzew suche liście. Tak, to liście które ani myślą spadać i trzymają się twardo. Podobnie zresztą jak prezes Michał Listkiewicz wraz z szanownym zarządem, który niczym owe liście nie zamierza opuścić "drzewa" zwanego PZPN.
Są twardzi ale i twardy jest minister Tomasz. Lipiec, w wyniku czego konflikt pomiędzy ministerstwem sportu, a centralą polskiej piłki przedłuża się i nie widać rozwiązania tej patowej sytuacji.

Pragnę wyrazić swoją głęboko aprobatę dla poczynań ministra Lipca. Uważam, że konsekwencja z jaka dąży do zmian aby polska piłka była lepsza i normalna zasługuje na uznanie. on sam postawił się nie tylko władzom polskiej piłki ale i nie poddaje sie groźbom UEFA i FIFA. Mianowanie komisarza i zawieszenie władz PZPN było w tym przypadku najsłuszniejszym rozwiązaniem, bo nie można pozwolić aby w naszej piłce dalej było takie bezprawie jak przez poprzednie lata. A zawinił sam PZPN, który na ostatnim związkowym zjeździe nie poruszył kwestii priorytetowej: korupcji i handlowaniu wynikami meczy. Tylko nieliczni delegaci, jak choćby (i tu wyrazy szacunku) Zbigniew Boniek, wnioskowali by te sprawy poruszyć. To skandal! Tyle się mówi o tym, że jak to u nas źle w futbolu, ostatnie dni przynoszą wieści o kolejnych zatrzymanych ( a jest ich już razem, o zgrozo ponad 60), a PZPN nic nie robi. Powstaje więc pytanie: Jak uleczyć pacjenta, który sam nie chce się leczyć? A, co gorsza jest to choroba, która nie leczona doprowadzi i tak pacjenta do śmierci!

Zły stan zdrowia PZPN niewątpliwie pogarsza zarząd na czele z prezesem Listkiewiczem, uważając bezczelnie, że nie ma problemu, polska piłka jest zdrowa. Co gorsza ci sami ludzie uważają pewnie, że UEFA i FIFA rozstrzygną tę batalię na ich korzyść, strasząc ministerstwo wyrzuceniem Polski z międzynarodowych rozgrywek i pozbycia nas praw członka obu federacji piłkarskich. Takie zachowanie włodarzy światowej piłki jest po prostu śmieszne, obniża ich autorytet i reputację w oczach wielu ludzi. Bo tu gra nie toczy się o to, że niezgodnie z międzynarodowym prawem państwo w osobie komisarza ingeruje w sferę piłki nożnej, ale o to, że ci sami ludzie ani myślą potępić to co naprawdę jest przyczyną sporu, czyli negatywnych zjawisk w polskiej piłce.
Tym samym dając zielone światło dla korupcji i ustawiania meczy w innych ligach.

No ale cóż, wygląda na to, że wszystko w oczach Seppa Blattera (FIFA) i Michaela Platiniego (UEFA) jest w porządku. Wobec zaistniałej sytuacji powinniśmy powiedzieć razem: mamy gdzieś, czy nas FIFA zawiesi, czy nie. Porządek musi być i w PZPN potrzebne są natychmiastowe zmiany. Zarząd związku winien przyznać się do błędów, a przynajmniej z honorem odejść, na zawsze. Już czas by nadeszła wiosna i "drzewo" wypuściło nowe pąki, nowych ludzi, którzy nie tylko znaja sie na piłce nożnej ale i nie jest ona dla nich "przewidywalna"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

słabe musze to przyznać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie tak bym to ujął! Gdyby nie totalne zniechęcenie obywatelskiej Redakcji do obywatelskiego pisania na W24, to bym to właśnie tak napisał. Wielki plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.