Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67298 miejsce

Człowieka można zniszczyć... i pokonać

Dni żałoby i smutku sprzyjają zadumie i refleksji, jesteśmy bardziej niż kiedykolwiek skłonni do głębokich rozważań na tematy, nad którymi na co dzień przechodzimy do porządku dziennego.

Prezydent Lech Kaczyński w swoim ostatnim, niewygłoszonym, przemówieniu nazwał Katyń najtragiczniejszą stacją w drodze na polską Golgotę Wschodu. Pamiętać jednak należy, że Katyń był dopiero pierwszym akordem w tragicznej uwerturze napisanej przez Stalina. Nie mówię tylko o ofiarach mordów, zsyłek, Wielkiego Głodu na Ukrainie, ale o całym nieludzkim systemie totalitarnym, jaki sprezentował nam nasz przyjaciel na niemal pół wieku.

Komunizm wymagał wyrzeczenia się wszelkich zasad, wiary, moralności, patriotyzmu, pamięci. Mogłoby się wydawać, że w Polsce, która dopiero co wyzwoliła się z kajdan niewoli, która nadludzkim wysiłkiem obroniła Europę przed bolszewizmem, w której głęboko zakorzenione były wartości i tradycje chrześcijańskie i demokratyczne, która także z ogromnym poświęceniem utworzyła najliczniejszą podziemną armię świata, nigdy nie może stać się sowieckim satelitą. Niestety okazało się, że w natłoku obowiązków, Iosif Wissarionowicz nie znalazł czasu na lekturę. Może, gdyby przeczytał opowiadanie Ernesta Hemingwaya, wiedziałby to, czego uczą się teraz gimnazjaliści, że człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. Nie wiedział. I pokonał.

Zaczęło się jeszcze na dalekiej Syberii, gdzie sowieci formowali polską Armię Ludową. Trzeba przecież było zapewnić jej lojalność wobec nowych radzieckich sojuszników. I w tym miejscu chcę przedstawić postać, moim zdaniem w pewnej mierze tragiczną.

Urodził się 6 lipca 1923 r. w Kurowie, w rodzinie ziemiańskiej herbu Ślepowron. Ojciec walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a dziadek, po którym dostał imię, w powstaniu styczniowym. Ochrzczony 7 października 1923 r., uczęszczał do gimnazjum przy zakonie Marianów na Warszawskich Bielanach, 15 września 1935 r. wstąpił do ZHP. W 1939 r. przeniósł się z rodziną na Litwę, a po aneksji tego kraju w 1940 r. przez Związek Radziecki, zesłany na Syberię, gdzie zmarł jego ojciec Władysław. Na zesłaniu doznał trwałego uszkodzenia wzroku, tzw. śnieżną ślepotę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.