Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Czomolungma, czyli Święta Matka. Wędrówki po Tybecie, cz. 5

Pozycja materiału w rankingach:

34546 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 28pkt

Oceń:

Czomolungma, czyli Święta Matka. Wędrówki po Tybecie, cz. 5


Qomolangma w Tybecie, Sagarmāthā w Nepalu, najwyższy szczyt świata (8848 m n.p.m.), znany powszechnie jako Mount Everest, został odkryty w 1865 roku przez ekspedycję brytyjską, w czasie triangulacji północnych Indii.

1 z 16 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Ku Nepalowi Droga Pokoju wiedzie przez Shiangtse, miasto znane z klasztoru Tashilhungpo. Zbudowany w 1447 r. jest siedzibą kolejnych Panchen Lamów. Otoczony 3 km murem, mieści 57 budynków i ponad 3,6 tys. pomieszczeń. Fot. R.Kosacz
Ku Nepalowi Droga Pokoju wiedzie przez Shiangtse, miasto znane z klasztoru Tashilhungpo. Zbudowany w 1447 r. jest siedzibą kolejnych Panchen Lamów. Otoczony 3 km murem, mieści 57 budynków i ponad 3,6 tys. pomieszczeń. Fot. R.Kosacz
Ryszard Kosacz OFFline profil autora

Autor: Ryszard Kosacz

Napisz do autora

Artykuły (78) Galerie (32) Średnia ocen (3.94)

Miejscowość: Vancouver | Kraj: Kanada

O mnie: Urodziłem się pod wędrująca gwiazdą

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Ryszard Kosacz 10.10.2011 01:33

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 20

A ja niegdyś natktąwszy się na cwaniaków udających uchodźców z Tybetu albo tzw działaczy na rzecz uwolnienia Tybetu postanowiłem na własne oczy sprawdzić co jest grane i radze serdecznie wszystkim to samo. Co do ucieczek, to z Tybetu i nie tylko , lecz ogólnie z zachodnich,słabo ekonomicznie rozwiniętych prowincji ludzie emigrują nagminnie w poszukiwaniu pracy, tworząc milionową armię nowej grupy społecznej tzw. "migrujących robotników".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirosława Kasowska 09.10.2011 19:29

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 23

Z zapartym tchem śledzę kolejne galerie autora. Niezwykle interesujące te podróże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Kato 09.10.2011 19:16

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 18

To wspaniale móc zobaczyć piękne miejsca Twoim okiem, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 09.10.2011 15:05

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 16

Absolutna to ona niestety nie jest. Po prostu po latach prześladowań i represji rząd Chin wpadł na inny pomysł.
Ponieważ Tybetańczyków nie udało się zniechęcić do buddyzmu, więc teraz po prostu dostaną innych nauczycieli, a dokładniej to już częściowo dostali.
Znam osobiście paru Tybetańczyków łącznie z kimś kto niedawno temu uciekł z tego "wolnego" kraju, więc wiem co nieco na temat tego jak to w praktyce wygląda...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Kosacz 09.10.2011 14:44

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 23

Czego Panchi Lama naucza nie mam zielonego pojęcie, ponieważ nigdy nie mialem zaszczytu, a gdyby nawet to i tak tybetańskiego języka nie znam. To co w moich tybetańskich wędrówkach obserwowałem to absolutna wolnośc wyznawców buddyzmu dążących do ich ulubionych światyń, w pełni kwitnących właśnie dzięki rządowym subsytyducjom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 09.10.2011 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 26

Wszystko bardzo ładnie, tyle że panczenlama Gendun Czokji Nima został uprowadzony i osadzony w więzieniu w 1995 roku i nikt go więcej nie widział na oczy. Władze chińskie wybrały na jego miejsce swojego człowieka i to on używając tytułu Panczenlamy naucza tam teraz ludzi. Naucza o wielkich korzyściach jakie odniósł Tybet kiedy trafił pod opiekę Chin i o obywatelskim posłuszeństwie. Tutaj link do polskiej strony Panczenlamy: http ://panczenlama.pl/ (proszę skasować spację po http)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Kosacz 09.10.2011 13:11

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 22

Krysiu, dziękuje ślicznie za uznanie, ale albumy fotograficze to zajęcie profesjonałów, jak wiesz w życiu zajmuję się czymś innym, a że dużo podróżuję to i fotografuję. Cieszę się, że dzieki W24 mogę moje podróże przybliżyć nieco czytelnikom i możę zachęcić ich do podrózy i poznawania świata. W dzisiejszych czasach to jest takie łatwe (sic!). Pamiętam że jako młodemu chłopakowi wpdły mi w ręce stare, mocno wytarte fotografie z Ankhor Wat w Kambodży, robione przez pierwsze francuskie ekspedycje. To wspomnienie żyło we mnie przez lata, zreszta jak inne,aż w końcu udało się je zrealizować. Nawet nie czekałem aż usprzątną wszystkie miny, pozostałosci po wojennych zawieruchach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Kosacz 09.10.2011 12:59

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 28

JK1248
Nie mimochodem ale po długich, kosztownych i żmudnych pomiarach geodezyjnych, które w Indii rozpoczęły się już na początku XIXw. Dżwigano potężny teodolit ważący pond pół tony, ale instrument zapewniający bardzo dobre pomiary jak na tamte czasy. W połowie wieku geodeci dotarli do granic Nepalu, ktore im nie udzieliło pozwolenia na wejście na jego teren. Po wielokrotnych odmowach brytyjczycy ustawili teodolit w odleglosci ok 240 km od Himalajów i zaczęli pomiary. Wtedy to po wielu próbach oznaczono najwyższy ich szczyt nazwany Pick XVi i nazwa Mt.Everest ( nazwisko poprzedniego głownego geodety) została zaproponowana i zatwierdzona przez Brytyjskie Stowarzyszenie Geograficzne. Sam Sir George Everest zdecydowanie temu protestował, ale poniewaz brytyjczycy nie znali ani napalskiej ani tez tybetańskiej nazwy szczytu , nazwa sie utarła. Z większości Nepalu Sagarmayhy nie widać bo zasłaniaja ją otaczające szczyty jak sie patrzy z dołu. Trzeba np wspiąć się na pbliski sześciotysięcznik Kara Pabrat by zobaczyć zaledwie szczyt. Natomiast od strony Tybetu Czomolungma prezentuje się wręcz wspaniale,

Komentarz został ukrytyrozwiń
JK1248

JK1248 09.10.2011 10:48

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 19

To Nepalczycy tego szczytu nie widzieli tylko dopiero ekspedycja brytyjska go mimochodem zauważyła?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Nita 09.10.2011 10:37

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 13

Wspaniale, że dzielisz się z czytelnikami W24 swoją wiedzą okraszoną TAKIMI ZDJĘCIAMI. Nie myślałeś, żeby wydać te cudeńka w postaci albumu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.