Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > "Cztery gwiazdki", czyli jak pozostać razem po świętach

Dział: Kino i TV

Ocena: 15pkt

Oceń:

"Cztery gwiazdki", czyli jak pozostać razem po świętach


Kate i Brad od trzech lat spędzają Boże Narodzenie sami, za granicą. Niestety w tym roku zmuszeni są jechać do jego ojca. I jej matki. I jego matki. I jej ojca. Co czeka ich podczas tych czterech "gwiazdek"?

Four Christmases / Fot. New Line Cinema - posterKate i Brad to „para idealna”. Mają pieniądze, piękne mieszkanie, nie mają dzieci. Z odrazy przed świąteczną gorączką w swoich domach, co roku udają się na świąteczne egzotyczne wakacje, wmawiając rodzinom, że będą szczepić dzieci w Birmie lub szyć ubranka dla chińskich maluchów. Pech chce, że na lotnisku w San Francisco odwołano wszystkie loty z powodu mgły, a relacjonująca sytuację dziennikarka telewizyjna podchodzi z kamerą właśnie do Kate (Reese Witherspoon) i Brada (Vince Vaughn). W ten oto sposób bohaterowie, przyłapani na gorącym uczynku przez swoje rodziny, muszą - chcąc, czy nie chcąc - wpaść w wir rodzinnych spotkań i obiadków. Odwiedzają po kolei cztery domy, bo rodzice obojga z nich są rozwiedzeni. Zakładają, że będą to tragiczne święta i niewiele się mylą. W końcu jest tylko trochę gorzej, niż myśleli…

Można by przypuszczać, że reżyser Seth Gordon poczęstuje nas znanym już klimatem nadpobudliwej rodzinki, której cała energia kumuluje się w święta Bożego Narodzenia. Po części rzeczywiście tak jest, ale mimo wszystko film w jakiś sposób wybija się ze schematu wszystkich słodkich, bożonarodzeniowych historyjek. Nie brakuje naprawdę dowcipnych dialogów. Z pewnością jest to zasługa nie tylko scenarzystów, ale także znakomitych aktorów starszego pokolenia, takich jak Jon Voight, Robert Duvall czy Sissy Spacek. To głównie oni, mimo tego, że grają role drugoplanowe, stanowią o wartości filmu, przebijając grą Reese Witherspoon i Vince’a Vaughna. Sceny pomiędzy wizytami w ich domach, kiedy oboje zastanawiają się nad istotą i przyszłością swojego związku, po prostu wieją nudą. A sytuacja, w której bohaterowie rozstają się z powodu innych życiowych priorytetów, a za dwie minuty są znów razem, wydaje się być ciut surrealistyczna.

Mimo wszystko „Cztery gwiazdki” nie są zwykłą, lukrową komedyjką, propagującą małżeńską wizję życia. Mają pewien satyryczny pazur i to on pozwala bez większego wysiłku przetrwać te dwie godziny w kinie. Wiadomo, że oczekiwalibyśmy wreszcie czegoś niebanalnego na święta, ale widać taki już ich urok. Warto zaznaczyć, że jeśli ktoś chciałby wybrać się na ten film z dzieckiem, musi być przygotowany na to, że gdzieś w trakcie padnie ta niezręczna kwestia… że „święty Mikołaj nie istnieje!”.

Więcej o filmie:fourchristmases.com

Zobacz także:

Natalia Rabińska OFFline profil autora

Autor: Natalia Rabińska

Napisz do autora

Artykuły (20) Galerie (2) Średnia ocen (4.91)

Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Z obawy przed nowymi wyzwaniami zwykle się ich podejmuję. Kocham podróże, języki, sporty. Praktykantka wiadomości24.pl.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Lucyna Rozlatowska 19.12.2008 09:31

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 35

Napisane z werwą, ale jak dla mnie przykrótko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirosława Kasowska 18.12.2008 21:58

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 27

+ No to poszerza się świąteczna filmoteka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 18.12.2008 18:31

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 25

recenzja ta nie zgrzyta, czyli jest w porządku

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.