Facebook Google+ Twitter

Cztery oblicza Ryana Goslinga. Relacja z maratonu filmowego ENEMEF

W piątek 14 czerwca w sieci kin Multikino odbył się kolejny już w tym roku nocny maraton filmowy. Tym razem dla spragnionych wrażeń kinomanów, organizatorzy ENEMEF-u przygotowali noc filmów z Ryanem Goslingiem w roli głównej.

 / Fot. ENEMEF: 4 x GoslingRyan Gosling, uznawany za jednego z lepszych aktorów młodego pokolenia, w piątkową noc przyciągnął do warszawskiego Multikina Wola Park całkiem sporą liczbę fanów. Niestety trzeba przyznać, że część widowni zasilały panie, które bardziej niż dla obrazów, przyszły po to, by co chwilę unosić się w zachwycie nad "boskim Goslingiem", równocześnie niewiele uwagi poświęcając samej fabule prezentowanych filmów. Do tego dołóżmy fakt, że część osób wchodząc na salę kinową, kulturę oraz dobre wychowanie chowa głęboko do kieszeni, przez co przyjemny seans zamienia się w festiwal spożywania jedzenia, śmiecenia, głośnych komentarzy oraz słownych potyczek, co komu wolno, a co nie. Brak dobrych manier społeczeństwa w takich sytuacjach przybiera tak ogromny wymiar, że sam w sobie stanowi temat na osobny materiał, wróćmy zatem do głównego wątku. Organizatorzy nocnego maratonu przygotowali dla widzów cztery bardzo różne pod względem tematycznym pozycje. Dzięki głosowaniu internautów, na pierwszy ogień poszły najświeższe produkcje.

Tylko Bóg wybacza (Only God Forgives), 2013. Reż. Nicolas Winding Refn
Przemoc, piękno i pustka

Szczerze przyznam, że film ten mocno mnie zaskoczył. Wbił w fotel i pozostawił w głowie chaos. Dodam, że żadna z dwóch pierwszych reakcji nie miała wydźwięku pozytywnego. Właściwie sama sobie jestem winna. Z twórczością Refna miałam do czynienia tylko raz i był to “Drive”, więc uprzedzam. Wszyscy Ci, którzy myślą, że oglądając “Tylko Bóg wybacza” otrzymają powtórkę historii o nietuzinkowym kierowcy - nie ma nic bardziej mylnego. Reżyser przedstawia nam historię amerykańskiej rodziny w Bangkoku: Juliena (Ryan Gosling), będącego właścicielem klubu, w którym odbywają się walki bokserskie, jego brata Billy’ego - zamordowanego za gwałt i zabicie 16-letniej dziewczyny oraz ich matki (Kristin Scott Thomas) pałającej żądzą zemsty na ludziach, którzy dopuścili się mordu na jej synu pierworodnym. Ważną postacią jest także Chang (Vithaya Pansringarm), policjant wymierzający sprawiedliwość wszędzie tam, gdzie uważa to za potrzebne. Oczywiście według własnych zasad. Historia sama w sobie jest dobra. Problem zaczyna się wówczas, gdy z warstwy opowieści przenosimy się na poziom symboli i metafor. Film Refna jest tym naszpikowany do granic możliwości. Główne postacie to nie tyle bohaterowie historii, co archetypy i idee. Reżyser raczy nas również sporą dawką przemocy i brutalności w najczystszym wydaniu, która nie dla każdego widza jest znośna. W efekcie “Tylko Bóg wybacza” wprowadza chaos, sprawia, że zamiast chłonąć obraz, analizujemy wszystkie możliwe warianty zawartych w nim metafor i zastawiamy się czy zmierza to w jakimś bliżej określonym kierunku. Film zdaje się być przekombinowany i mimo obecności dobrych aktorów, ogromu pięknych kadrów, gry przyćmionych świateł i wprowadzającej w trans, elektronicznej muzyki Cliffa Martineza, tworzy bardzo piękną wizualnie, ale pustą wydmuszkę.

Drugie oblicze (Place Beyond the Pines), 2012. Reż. Derek Cianfrance
Dwa portrety ojców

Po mocnym filmie Refna, “Drugie oblicze” było miłym ukojeniem. Nowe dziecko reżysera emocjonującego "Blue Valentine", to kino poruszające uniwersalne tematy, które nigdy nie wyblakną mimo lat. Podzielony na trzy historię film, tworzy przyjemną, spójną całość. Jako pierwszą reżyser przedstawia historię Luke’a (Ryan Gosling), kaskadera występującego w wędrownej grupie cyrkowej. Pewnego dnia Luke dowiaduje się, że w wyniku nawiązanej rok wcześniej znajomości z Rominą (Eva Mendes) stał się ojcem. Chęć zaistnienia w życiu syna sprawia, że mężczyzna podejmuje się czynów, które będą miały wpływ nie tylko na życie jego, jego syna i Rominy, ale także zmienią bieg wydarzeń w historii policjanta Avery Crossa (Bradley Cooper). Jak można się domyślić postępowania obu ojców ukształtują także opowieść o ich synach. Cianfrance stworzył nietuzinkowy film poruszający sporo problemów. Z jednej strony widzimy obraz ojców: ich mierzenie się z rodzicielstwem, lęki, obawy, błędy. Z drugiej zaś wraz z historią Avery, przenosimy się dodatkowo w świat policji, pełnej korupcji i wyrachowania. Koniec filmu zaś to fragment mówiący o przebaczaniu i o tym, że każdy nasz czyn w życiu ma wpływ nie tylko bezpośrednio na nas, ale również na ludzi wśród których żyjemy. Film z rewelacyjną obsadą, dający wiele do myślenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.