Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15180 miejsce

Cztery pigmejskie jeże afrykańskie w przesyłce kurierskiej

Ludzie wysyłają pocztą kurierską różne przedmioty, a nawet żywe zwierzęta. Dzięki czujności pracowników jednej z firm kurierskich - w Łodzi zostały uratowane od śmierci trzy z czterech afrykańskich jeży pigmejskich.

Jeden z uratowanych jeżyków w troskliwych dłoniach pana Maćka ze sklepu Snake Zoo. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.Przesyłka kurierska, zawierająca żywą zawartość, czyli cztery pigmejskie jeże afrykańskie, miała niewielkie rozmiary. Pudełko po serkach o wymiarach 12 na 12 centymetrów - według nadawcy przesyłki w sam raz nadawało się do zapakowania w nie czterech jeżyków i wysłania do odbiorcy. I aby przesyłka dotarła do adresata bez przeszkód - ów "miłośnik" jeży afrykańskich zadeklarował w liście przewozowym, że w przesyłce znajdują się... części do samochodu.

Prawdopodobnie jednak nadawca przesyłki nie przewidział że pracowników firmy kurierskiej mogą zaniepokoić dziwne odgłosy, wydobywające się z kartonowego pudełka. Niepozorna z wyglądu paczka okazała się niewiarygodnie ciasnym i bez dopływu powietrza, więzieniem dla czterech jeżowych maluchów.

Skrajnie wyczerpane jeże, przebywające w tych strasznych warunkach trzy dni, zostały przekazane przez firmę kurierską do sklepu Snake Zoo - specjalizującego się, między innymi, w hodowli zwierząt egzotycznych. Niestety, jeden z jeżyków nie wytrzymał
warunków transportu w pudełku po serkach. Gdy otworzono przesyłkę - jeżyk już nie żył. Trzy jeże są aktualnie pod troskliwą opieką pracowników Snake Zoo. Ich stan rokuje pewną nadzieję, że uda je się uratować.Uratowane jeże mają dobre warunki. Do ich wyłącznej dyspozycji zastała przeznaczona osobna woliera. Jedzą i odsypiają skutki kompletnej niefrasobliwości i braku wyobraźni jakiegoś hodowcy. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.

Ponieważ opisywany tu przypadek ma ewidentne znamiona złamania przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt - sprawa ta została zgłoszona na policję.

I jeszcze jedno. Szukając w internecie informacji o pigmejskich jeżach afrykańskich - natknęłam się na obowiązujący w Polsce cennik na te zwierzaki. Cena waha się od 250 do 600 zł za sztukę. Na ironię zakrawa także informacja anonimowego hodowcy afrykańskich jeży, że..."Jeż afrykański nie jest chroniony polskim prawem i nie znajduje się na liście gatunków zagrożonych." Czyli przekładając z polskiego na nasze - skoro nie chroni jeża afrykańskiego polskie prawo - można skazywać go na śmierć, transportując w skandalicznych warunkach.

Gdy dotarła do mnie wiadomość - iż uratowana trójka tych ślicznych zwierzaków jest już pod opieką pracowników Snake Zoo - musiałam to sprawdzić osobiście. Jeżyki czują się całkiem, całkiem. Podobno były już telefony od osób poruszonych
historią zwierzaków i chcących zaadoptować jeże. Jeśli oczywiście tragiczna podróż nie spowoduje kolejnych śmierci tych zwierząt. A to jeszcze nie jest takie do końca pewne.
Jak stwierdzili pracownicy sklepu Snake Zoo - jeże są oswojone, czyli miały już bliski kontakt z ludźmi. Kto zatem chciał ich się pozbyć w tak nieludzki sposób? / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Są jeszcze inne, "smaczne" szczegóły tej "jeżowej" sprawy. Nadawca chcąc zaoszczędzić na wysłaniu przesyłki, wpisał w liście przewozowym, że jest ona warta 1 zł. Od potencjalnego odbiorcy przesyłki otrzymał za jeże 1.000 zł. Taki to cwaniaczek z miodem w uszach ten nadawca (i pewnie hodowca) jeży pigmejskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadawca tej przesyłki jest duchowym bratem osób co tu pisały o polowaniach jako o "pozyskiwaniu zwierząt"... Naprawdę mam ochotę kazać mu się zwinąć w kłębek po czym owinąć folią i nadać kurierem. Na Nową Zelandię...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Nairpyc Ikzdawas
Trzy jeżyki mają się dobrze. Są pod świetną i fachową opieką załogi sklepu zoologicznego Snake Zoo. Tamten czwarty jeżyk zginął w mękach, ponieważ nadawca - owszem, zrobił otwory w pojemniku po twarogu by zwierzę miało czym oddychać, ale otwory te wywiercił do wewnątrz pojemnika. Końcówki plastiku poraniły jeżyka i zwierzątko zeszło na skutek wykrwawienia się. Tę informację dostałam od lekarki weterynarii. Będzie to prawdopodobnie również dowód dla sądu na znęcanie się nadawcy nad żywą zawartością tej przesyłki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mam nadzieje, że te trzy pozostałe jeżyki przeżyły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niewiarygodna znieczulica miłośnika i hodowcy. Ale nie wiem, czy człowieka. Zarówno nadawcy jak i odbiorcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak donosi Express Ilustrowany - paczka z jeżykami została nadana w Siedlcach w poniedziałek i miała być dostarczona do Zadzimia (pow. Poddębice). Nie jest wykluczone, że zwierzęta zostają jednak przekazane adresatowi przesyłki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba nadawce zapakować do ciasnej trumny i wysłać w podróż dookoła świata przesyłką kurierską... Jak przeżyje, to może sobie przemyśli to i owo, jak nie, to i tak nie szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Głupota, bezmyslnośc i głupota ludzka nie ma granic; pamiętam, że przed laty głośno było o przesyłce zawierającej....szczeniaka z hodowli rasowej, który został przez jego nabywców zdyskwalifikowany i odesłany w kartonowym pudle do włascicieli hodowli!
Szczeniak nie przeżył. Oto jeden z linków na ten temat:

http://www.forumgniezno.pl/viewtopic.php?t=1737

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, Elżuniu, że firma kurierska ustaliła już namiary na nadawcę. Sprawa została zgłoszona na policję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale firma kurierska nie moze ustalić nadawcy?:((( biedne maluchy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.