Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

92370 miejsce

Cztery pory roku jak Czterej Jeźdźcy Apokalipsy w komunikacji miejskiej

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2013-06-25 10:22

Fenomenem komunikacji miejskiej jest to, że praktycznie nigdy nie dowiezie cię do określonego miejsca, w określonym czasie. Powodów znalazłoby się oczywiście wiele. Nie odkryto jeszcze pory roku, która sprzyjałaby podróżowaniu autobusami.

Fenomenem komunikacji miejskiej jest to, że praktycznie nigdy nie dowiezie cię do określonego miejsca, w określonym czasie. Powodów znalazłoby się wiele: korki uliczne, wypadek, światła uliczne nie działają albo ktoś kupuje przez pół godziny bilety. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie ma takiej pory roku, która sprzyjałaby podróżowaniu publicznymi środkami transportu.

Wiosna, to chyba najbardziej spokojny pod względem uprzykrzania naszego życia czas, w którym co najwyżej może trochę popadać. Nie oznacza to oczywiście, że zdążysz na umówione spotkanie. Spokojnie, autobus zawsze znajdzie sobie sto różnych powodów do spóźnienia, lub po prostu zbuntuje się i przyjedzie na tyle szybko, na ile ciebie nie będzie na przystanku autobusowym.

Idąc dalej, mamy lato: Jezus Maria... Nie dość, że sam spociłeś się jak pies, to w dodatku od innych zalatuje "nieświeżymi paszkami". Do tego wszystkiego ludzie mnożą się w tłumy z powodu wziętych urlopów, czy po prostu wychodzą na spacer w ładną pogodę. Tworzy się tak nieprzyjemny, mokry ścisk, że w takiej sytuacji zostaje ci tylko przepchać się pod drzwi i "niuchnąć" odrobinę świeżego powietrza.

Nie chcę też tutaj nikogo wprowadzać w błąd! Nie twierdzę, że nasza komunikacja miejska nie posiada klimatyzacji! Oczywiście, że takowa jest, bo jak uda Ci się dojechać gdzieś docelowo na czas, to gwarantuję ci, że zapewne właśnie zachorowałeś z powodu drastycznej zmiany temperatur po wyjściu z pojazdu.

Następna jesień. Ciągle pada, niebo się chmurzy, na ulicach liście. Jeśli pojazd nie zatonął w błocie, to pewnie ze zmęczenia zaśniesz około godz. 17 na tylnym siedzeniu... Spokojnie! Obudzisz się na czas, ale po wyjściu na dwór zorientujesz się, że nie masz portfela lub kluczy!

Największe pole do popisu ma ostatnia pora roku, jaką jest zima. Każdy, ale zupełnie każdy z nas natrafił kiedyś na śnieżycę, dzięki której mogliśmy bez problemu cofnąć się do domu. Przecież to bez sensu - stać i marznąć na przystanku przez ponad godzinę, tylko po to, żeby wsiąść do pojazdu i przez dwa kwadranse jechać do następnego przystanku. Zapominając już nawet o tych wszystkich "śniegach" i śnieżycach, nasze drogi namiętnie atakują jeszcze: rosa, szadź, czy gołoledź. Jednym słowem: szklanka po pachy.

Tak więc niezależnie od pory roku, humorków kierowcy, skasowanego i nieskasowanego biletu, nie pomogą Ci posypane piachem ulice, wolne siedzące miejsca, czy nawet wygrana w "lotka". Po prostu pogódź się z tym, że i tak nie zdążysz...
(Paweł Sz)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.