Dziennikarz Jan Osiecki w książce „Zbigniew Religa. Człowiek z sercem w dłoni” próbuje pokazać zmarłego w marcu prof. Zbigniewa Religę z wielu punktów widzenia. Obserwujemy Religę w wielu rolach: lekarza, społecznika, a także twardego polityka.
Z kart książki wyłania się obraz fascynujący. Poznajemy bohatera, ale też przy okazji historię polskiej medycyny. Profesor Religa z pasją opowiada o początkach polskiej kardiochirurgii, w tym o pierwszym przeszczepie serca, który przeprowadzono w klinice w Zabrzu (którą bohater wywiadu w nerwach, pocie czoła i przy nieustannym oporze PRL-owskiej materii, stworzył niemal od A do Z). Co ciekawe, niewiele brakowało, by Religa zamiast w Polsce, zrobił wielką karierę w Stanach Zjednoczonych. Jako młody lekarz odbył w USA dwa staże. Kuszony intratnymi ofertami pracy, za każdym razem decydował się na powrót do Polski. - Pewnie w USA byłbym teraz właścicielem jachtu, dużego domu i super samochodu. Ale moje życie zawodowe spędzone w Polsce przebiegło tak, że udało mi się zrobić coś dobrego dla innych. Czuję, że byłem Polsce potrzebny - tłumaczy swój życiowy wybór profesor.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Adam Lutostański 04.05.2009 23:08
Czemu przy tym materiale nie ma imienia i nazwiska autora? We "wszystkich materiałach" widziałem, że imię i nazwisko było. Pytanie czy autor zgodził się na to by jego imienia i nazwiska nie było przy tym tekście.
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +424)