Pozycja materiału w rankingach:
Epoka jednorazowych torebek dobiega końca. Dzięki ogólnopolskiej akcji ekologicznej foliówki stopniowo wychodzą z powszechnego użycia. Nie odchodzą jednak w niebyt. Można je było podziwiać na ekspozycji w łódzkim magistracie.
- Żegnajcie na wieki, nie płaczę dziś po was, choć wzrok mam ponury. Żegnajcie na wieki... - ten sentymentalny slogan stał się hasłem przewodnim nietypowej, trzydniowej wystawy muzealnej. Łódzcy inicjatorzy obywatelskiego projektu mającego na celu walkę z foliówkami postanowili, ku pamięci i ku przestrodze, uwięzić za szkłem zagrożone wyginięciem nieekologiczne torby. Wśród eksponatów znalazły się niepowtarzalne jednorazówki po przejściach: "Foliówka Agnieszki B. z wieżowca przy Aleksandrowskiej. Zawieszona na balkonie samodzielnie pełniła funkcję odstraszającą gołębie. W okresie przedlęgowym odstraszyła 15 synogarlic", "Foliówka Jarosława Z. z ulicy Wschodniej. Uczestniczyła w słynnym happeningu "Autobus Foliówkowy" zorganizowanym w Pasażu Schillera", " Foliówka Iwony T. z Narutowicza. Iwona przyniosła w niej ze sklepu zoologicznego przy ulicy Kilińskiego 2 gupiki, 3 glonojady oraz 5 welonów", Foliówka rykszarz Ryszarda W. Wkręcona w szprychę rikszy spowodowała niekontrolowany poślizg pojazdu", "Foliówka radnego P. Wkładając do niej maślankę i grahamki wpadł na pomysł, aby zakazać wydawania foliówek w sklepach"
spojrzeć na istotny problem, serdecznie zapraszam - mówi Krzysztof Piątkowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, pomysłodawca ogólnopolskiego przedsięwzięcia. - Wystawa jest podsumowaniem naszych dotychczasowych działań. Zebraliśmy ponad 125 tys. podpisów, ale tylko 90 tys. było prawidłowych, więc Sejm nie zajął się projektem ustawy. Nie poddamy się jednak, komitet będzie kontynuował dotychczasowe działania.
- W naszym kraju ludzie mają fałszywe poczucie wolności. Trudno zmienić ich przyzwyczajenia. Nie lubimy ograniczeń, chcemy żyć wygodnie, często na przekór zdrowemu rozsądkowi. To przeszkadza w przejęciu dobrych wzorców, które od dawna funkcjonują u naszych sąsiadów np. Litwinów, Ukraińców, Słowaków - podkreśla Piątkowski. Przekonuje, że kampanię już teraz można uznać za sukces, bo dzięki niej zaczęliśmy zwracać uwagę na zagrożenia ekologiczne. - W głowach ludzi pojawiły się ekologiczne myśli. Torby wielokrotnego użytku stały się modne. Foliówki są passe, to obciach chodzić z taką siatką.Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.91)
Wiek: 30 | Miejscowość: Konstantynów Łódzki | Kraj: Polska
O mnie: Jestem praktykantką w Wiadomościach24.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 04.07.2008 12:05
Niedawno GW zamieściła bardzo krytyczne uwagi do akcji "ekologicznych" opakowań.
Główny problem widzę jednak w jednorazowości opakowań, toreb. Jeśli będą używane wielokrotnie - kwestia surowca i kosztów wytworzenia spadnie na drugi plan.
Pamiętacie siatki? Puste mieściły się w kieszeni (torebce tym bardziej) i służyły przez lata. Może to propagujmy?
Marta Wieszczycka 04.07.2008 11:29
Ossad, oceniasz niesprawiedliwie.
A co do samej akcji, to autor przecież napisał, że w jej ramach "torby WIELOKROTNEGO użytku stały się modne"
I to prawda, bo:
-supermarkety już nie rozdają multum foliówek
-ale obywają się BEZ papierowych toreb
-kto chce foliówkę, musi za nią zapłacić jakieś 50-60 gr, ale dostanie ją
-oczywiście nowe foliówki są z szybciej rozkładającego się plastiku,
-ale ludzie nie lubią płacić za jednorazówki,
-więc kupują sobie wygodne MATERIAŁOWE torby WIELORAZOWEGO użytku
Natomiast nie trzeba do tego żadnej ustawy, bo supermarketom ekologia się opłaca.
Nie wydają codziennie kasy na multum darmowych jednorazówek (czyli oszczędzają)
Za każdą jednorazówkę trzeba zapłacić wielokrotność jej wartości (czyli zarabiają)
Ludzie kupują od nich materiałowe torby (czyli zarabiają).
Czysty zysk i dla supermarketów i dla środowiska. Dlatego rezygnacja z foliówek/jednorazówek tak szybko się przyjęła.
Autor usunął profil 04.07.2008 10:20
Torby papierowe są przyjazne dla środowiska tylko drogie. Można je produkować z wielu innych materiałów. Artykuł z Polityki nie potępia ograniczania foliówek tylko zwraca uwagę na inny ważny problem segregacji śmieci. O tym, że ekologia jest problemem świadczą choćby niedawne wydarzenia z Neapolu, który był sparaliżowany z powodu śmieci.
link zy_do_miasta_54581.html
"Z powodu kryzysu związanego z zalegającymi na ulicach śmieciami, szkoły i uniwersytety są zamknięte, wiele dróg i niektóre zjazdy na neapolitańskiej obwodnicy zostały zablokowane przez policję.
Adam Degler 04.07.2008 09:50
No tak, ale pytanie, czy w dziale "ekologia" nie wypadałoby się pokusić o minimum więcej wysiłku?
Karolina Albińska 04.07.2008 09:30
Tematem artykułu jest nietypowe muzeum. Miał pokazać jak promuje się akcję antyfoliówkową w Łodzi. Czy jest zbyt optymistyczny? Każdy ma prawo do własnego zdania. Sądzę, że jeśli chodzi o ekologiczne kwestie, to nie ma idealnego rozwiązania. Co do toreb to mogą być np. z surówki bawełnianej a także biodegradowalnego plastkiu produkowanego z cukru lub zboża. Drzewa więc można oszczędzić. Jest wiele miast, które przyłączyły się do akcji, więc nie tylko ja ją popieram. Większość wypowiedzi to cytaty z rozmowy z inicjatorem akcji. Trudno więc oczekiwać, że będzie krytykował własny pomysł.
Adam Degler 04.07.2008 08:58
Kolosalny minus. Jak można mieć tak hurraoptymistyczne podejście do wątpliwej kwestii!? Wątpliwej, jak to - zapytacie! Ano proszę, z archiwum "Polityki", a więc gazety, która akcjami pro-ekologicznymi raczej nie gardzi...: http://www.polityka.pl/drugie-dno-torby/Lead30,1091,243704,18/
Wielki gnój! Teraz zaczną produkować torby z papieru. PAPIERU! A więc DRZEWA idą pod piłę. Więcej drzew! Czy autorka w ogóle pomyślała, o czym pisze? DO mają iść pod prąd, punktować takie "mądre" decyzje, a nie bezmyślnie klaskać!
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)