Facebook Google+ Twitter

Czwarte miejsce Kubicy w Grand Prix Belgii!

Robert Kubica zajął najlepsze w tym sezonie miejsce w wyścigu F1. Polak na torze Spa-Francorchamps był czwarty. Wygrał Kimi Raikkonen, tuż przed Giancarlo Fisichellą i Sebastianem Vettelem. Kolega Kubicy z zespołu - Nick Heidfeld był piąty.

Kimi Raikkonen / Fot. http://www.flickr.com/photos/ph-stop/3611046367/sizes/l/Po wczorajszych, fenomenalnych kwalifikacjach, spodziewaliśmy się dziś ogromnych emocji na torze Spa-Francorchamps. Niewiadomą była pogoda, która w Belgii bywa przewrotna. Nad torem jednak nie padało, ale była bardzo niska temperatura - tylko 16 stopni Celcjusza.

Robert Kubica we wczorajszych kwalifikacjach zajął piąte miejsce, mimo problemów z bolidem. Polak jechał jednak dość lekkim samochodem i musiał liczyć raczej na pecha innych aby znaleźć się na podium. Jednak to, kto wygra Grand Prix, było zagadką nie do rozstrzygnięcia, bowiem szanse miało kilkunastu zawodników.

To Grand Prix było również bardzo ważne w kwestii walki o mistrzostwo świata. Jenson Button startował dopiero z 14. pozycji, a Rubens Barichello z czwartej. Jak deklaruje Ross Brawn obaj zawodnicy są równi w zespole, więc Barichello, mógł odrobić sporo punktów do swojego młodszego kolegi.

Zawodnicy startowali na różnych kompletach opon. Większość z nich wybierała twardszą mieszankę. Robert Kubica wystartował na miękkiej. Pierwsze 30 sekund wyścigu przyniosło niesamowite emocje. Na starcie zawiódł bolid Barichello i Brazylijczyk spadł na ostatnie miejsce. Słabo spisał się również Heidfeld, który spadł na szóste miejsce.

Genialnie wystartował Robert Kubica, który na pierwszym zakręcie znalazł się na drugiej pozycji. Polaka szybko wyprzedził Kimi Raikkonen. Jednak popełnił on błąd i wyjechał poza tor lewymi kołami. Wracając zajechał drogę Polakowi. Ten musiał ostro przyhamować a z jego bolidu oderwała się mała część. Wszyscy będący za nimi musieli zwolnić, kilku zawodników zagapiło się i doszło do karambolu. W bolid Buttona uderzył Grosjean, tuż po tym Hamilton otrzymał „strzał” od Algersuariego. W efekcie tego czterech zawodników skończyło już na pierwszym okrążeniu swój udział w wyścigu. Na tor wyjechał Safety Car i jeździł po nim cztery okrążenia.

Po restarcie Raikkonen potrzebował kilku sekund, aby wyprzedzić Fisichelę. Na następnym okrążeniu Włoch tracił do Fina już sekundę. Robert Kubica jechał na trzecim miejscu. Trzeba wspomnieć, że po siedmiu okrążeniach mogliśmy oglądać kilka udanych manewrów wyprzedzania.

Jako pierwszy na tankowanie zjechał Kubica. Pit-stop odbył się bez przeszkód. W pierwszej serii tankowań doszło do niebezpiecznego zdarzenia - Mark Webber wyjechał ze swojego stanowiska tuż pod koła Nicka Heidfelda, przez co Niemiec musiał bardzo zwolnić i zjechać na bok. Za ten incydent Australijczyk otrzymał karę przejazdu przez boksy. Tuż po wyjeździe z alei serwisowej Heidfeld wyprzedził kierowcę Red Bulla. To świadczy o tym, jak bardzo usprawniono bolid BMW w ciągu ostatniego miesiąca. Kłopoty miał Trulli, startujący z drugiego miejsca. Już w połowie dystansu, gdy Włoch jechał na ostatnim miejscu postanowił zakończyć wyścig i jego bolid został wprowadzony do garażu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Żałuje, że nie oglądałem wyścigu bo widać, że było warto a Kubica coraz lepiej. Oby tak dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle świetna relacja, 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.