Facebook Google+ Twitter

Czwarte zwycięstwo Wisły Kraków w Ekstraklasie

Wisła Kraków wygrała w piątek w Gdyni kolejny mecz w Ekstraklasie. Było to czwarte zwycięstwo z rzędu białej gwiazdy. Jedynego gola dla Wiślaków zdobył... Mrowiec, zawodnik Arki Gdynia.

Patryk Małecki. Bardzo dobry mecz tego zawodnika. To dzięki niemu Mrowiec niefortunnie wbił piłkę do własnej bramki. / Fot. Marek GwóźdźTo był pierwszy mecz Dariusza Pasieki w Ekstraklasie odkąd objął stanowisko trenera Arki Gdynia. Od pierwszej minuty widać było, że gospodarze są zmotywowani aby wygrać mecz, bo przecież pięć rzutów rożnych w ciągu kilku minut to widoczny efekt starań gdynian o bramkę.

Po pół godzinie zawodnicy trenera Pasieki powoli zaczęli słabnąć. Odważne ataki na bramkę "Białej Gwiazdy" i natychmiastowe powroty do linii defensywy dał się we znaki. Wtedy Wisła przejęła inicjatywę na boisku i kilka akcji w kolejności: Kirma, Sobolewskiego i Diaza mogło doprowadzić do objęcia prowadzenia przez drużynę gości.

W pierwszej doliczonej minucie pierwszej połowy rajd Małeckiego zakończył się na byłym zawodniku Wisły Kraków Adrianie Mrowcu. 'Mały' nie dawał za wygraną. Mrowiec próbował wybić piłkę główką, ale zrobił to tak niefortunnie że umieścił piłkę we własnej bramce. Gwizdek sędziego i Wisła prowadziła w pierwszej połowie 1:0 w Gdyni.

Druga połowa to zdecydowane prowadzenie przyjezdnych. Wiślacy kontrolowali przebieg meczu przez kolejne 45 minut. Dużo było niewykorzystanych akcji przez Brożka i Małeckiego ale piłkarze Białej Gwiazdy utrzymali jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka. Czwarte zwycięstwo i komplet punktów zapisali więc na swoim koncie podopieczni Macieja Skorży.

Podczas meczu obecni byli przedstawiciele angielskiej drużyny Fulham. Prawdopodobnie przyglądali się grze Pawła Brożka. Czy "Brozio" odejdzie z Wisły Kraków? O tym przekonamy się już w najbliższych dniach. W pozostałych meczach 4. kolejki które zostały rozegrane Zagłębie przegrało 1:0 z Ruchem oraz GKS na własnym boisku uległ piłkarzom Piasta 1:0.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Czy przypadkiem Morowiec niefortunnie nie strzelił nogą a nie głową ? Zresztą to nie takie ważne. Grunt że przyczynił się do zwycięstwa "Białej Gwiazdy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiara to jedno, a druga sprawa to to, że tym razem się nie popisali. Mam do tego meczu dość osobisty stosunek, bo remis albo przegrana Wisły zepsułaby mi kilka kuponów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe :) Ja tam wierze w Wisełkę:) widocznie tak miało być:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakaś masakra... Dla mnie Wisła w tym meczu była pewniakiem, a o mało nie przegrała. Wyrazy wdzięczności dla Adriana Mrowca. To chyba przez jakiś sentyment do byłej drużyny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.