Facebook Google+ Twitter

Czworonożni „gliniarze”

Nie noszą mundurów. Nie awansują, nie mają żadnych stopni. Na co dzień często są niezauważani. W wielu przypadkach ich obecność jest jednak niezastąpiona. Artaban, Mauro, Poker, Moira to czworonożni gliniarze. Razem ze swoimi opiekunami tworzą duet szybkiego reagowania.

Na zachodzie stanowią elitę. W Polsce wciąż są niedocenianie. Od lewej Dawid z Pokerem, Piotr z Maurem i Mariusz z Artabanem. / Fot. Dawid SerafinNa zachodzie przewodnicy psów i ich czworonogi stanowią elitę. W Polsce ich praca wciąż jest niedoceniana. Policyjni przewodnicy z Jaworzna nie mają jednak powodów do narzekań. W ich komendzie, w porównaniu z innymi jednostkami, jest znośnie. W Jaworznie służy ich trzech: asp.szt. Mariusz Lisak z Artabanem i Moirą, st.sierż. Piotr Łach z Maurem i st.sierż. Dawid Ciołczyk z Pokerem.

Pokój służbowy, w którym na co dzień przebywają jest mały. Ściany zdobią zdjęcia psów. Na środku znajduje się jedno biurko ze starym komputerem. Obok wiszą dyplomy, podziękowania. Na szafie stoją puchary. Przewodnicy z Jaworzna należą do jednych z najlepszych w garnizonie śląskim. Wyróżniają się także na tle kraju. Kilkanaście lat temu wygrali dla swojej komendy radiowóz.

Asp.szt. Mariusz Lisak wyciąga z dna szafy grubą teczkę z dyplomami. - O tutaj nawet zdobyłem drugie miejsce - mówi rozbawiony. Z całej trójki on jest najbardziej doświadczony. Służy już od 1996 roku. Kilkakrotnie zdobywał najlepsze lokaty na mistrzostwach Polski. Na pytanie o to jak zaczęła się jego przygoda z policyjnymi psami tylko się uśmiecha. - Mariusz po prostu nie zdążył uciec z korytarza - śmieją się jego koledzy.

Mało, kto wie, ale jeszcze do połowy lat dziewięćdziesiątych służba przewodnika nie cieszyła się dużym uznaniem. Mariusz Lisak, był jednym z pierwszych, którzy zgłosili się dobrowolnie by zostać przewodnikiem. - Było zdziwienie kolegów - przyznaje. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Aby zostać przewodnikiem trzeba mieć minimum trzy lata służby, zamiłowanie do zwierząt i wyrażać zgodę na ten rodzaj służby.

St.sierż. Piotr Łach musiał swoje odczekać. - Widziałem, że chcę być przewodnikiem. Nie było jednak etatu, więc cierpliwie czekałem - wspomina. Dawid Ciołczyk pięć lat służył w prewencji zanim został przewodnikiem.

Pomimo że od zmiany podejścia do pracy przewodników minęło już ponad 15 lat, wciąż jest mało chętnych do tej pracy. Powód? Brak możliwości awansu i zrobienia szybkiej kariery. - Młodzi, którzy teraz trafiają do policji chcą jak najszybciej awansować. A decydując się na pracę przewodnika wiesz, że najbliższe 9 lat spędzisz ze swoim czworonogiem - mówi Mariusz Lisak.

- Słaba jest też ścieżka awansów, do niedawna policyjni przewodnicy mogli maksymalnie awansować tylko do stopnia starszego sierżanta - dodaje Piotr Łach. Ostatnio coś jednak drgnęło. Obecnie przewodnicy mogą uzyskać stopień aspiranta sztabowego. To, aż o cztery stopnie wyżej niż dotychczas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Świetny artykuł 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pies emeryt powinien dostawać jakąś kwotę na jedzenie. Jest funkcjonariuszem policji wykonującym pracę, jakiej człowiek nie wykona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje za miłe słowa. Jednak reportaż jest zawsze pracą zbiorową. Składają się na niego czyjeś doświadczenia. Właściwie można napisać tyle na ile "pozwolą" bohaterowie. Dlatego duża zasługa policyjnych przewodników, którzy podzielili się fragmentem swojej codzienności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy i pouczający artykuł.Świetne spostrzeżenia z patroli.Profesjonalne uwagi np. pies zawsze musi wygrywac,stawanie na "linii ognia"lub być"namierzonym"przez psa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja daję 5 z plusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

3 X 5* . Rewelacyjny artykuł. Czyta się z ciekawością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł rewelacyjny. Pełny profesjonalizm. Ode mnie 5:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ze mną było podobnie, więc dorzucam komplet gwiazdek:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* jestem w domu, a ten artykuł przykuł mnie do komputera- niespotykane :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam okazję widywać szkolenie psów policyjnych, a nawet ich codzienne życie na terenie jednej z jednostek OP. Zawsze budziły we mnie wielki respekt. A przewodnicy psów - to faktycznie wspaniali pasjonaci swojej roboty. Świetny reportaż. Stawiam najwyższą ocenę, czyli 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.