Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9489 miejsce

Czy 31 lipca Księżyc stanie się niebieski?

Niebieski, czy może błękitny Księżyc, jest nazwą dla drugiej pełni w miesiącu. Niezbyt często zdarza się takie zjawisko, a najbliższe będzie mieć miejsce już 31 lipca. Inna sprawa, że posługujemy się terminem, który jest uznanym błędem.

Błękitny Księżyc - grafika art. http://babamashala.deviantart.com/art/blue-moon-270373020 / Fot. babamashalaMówiąc o błękitnym (niebieskim) Księżycu, nie miałem na myśli widowiskowej zmiany jego koloru, niestety. Jednakże zjawisko, które nosi taką nazwę jest warte uwagi. Otóż, w tym miesiącu nasz naturalny satelita był już w pełni, w dniu 2 lipca. Zdąży wrócić do tej fazy jeszcze nim nastąpi sierpień. Druga pełnia będzie mieć miejsce 31 lipca. Właśnie ta kosmiczna "powtórka" została nazwana "blue moon".

Powszechnie używany termin błękitnego Księżyca jest bardzo młodym określeniem i bez większych problemów można dowieść jego pochodzenia. Nazwę taką nadali amerykańscy astronomowie, a jej znaczenie stanowi odniesienie wywiedzione z idiomatycznego dla nas zwrotu "once in a blue moon". To coś przytrafiającego się dość rzadko.

"Blue moon" jako nazwa dla drugiej pełni Księżyca w miesiącu, wzięła się z jednego z numerów magazynu "Sky And Telescope". W marcu 1946 roku opublikowano tam artykuł pod tytułem "Once In a Blue Moon" autorstwa Jamesa Hugh Pruetta, który posłużył się "Maine Farmer’s Almanac" wydanym na 1937 rok. Co prawda dał początek definicji błękitnego Księżyca, ale popełnił przy tym błąd, również podwójny. Pruett pisał w swoim artykule:

"Siedmiokrotnie w czasie 19 lat [cykl Metona - przyp. aut.] - i jest tak wciąż - następowało 13 pełni Księżyca w jednym roku. To daje 11 miesięcy z każdorazowo jedną pełnią i jeden miesiąc z dwiema. Ta druga w ciągu miesiąca, jak wyjaśniłem, nazywana była błękitnym Księżycem" [czyli czymś mniej spotykanym - przyp. aut.].

Otóż, "Maine Farmer’s Almanac" dla nazwy "blue moon" zachowywał dawniejszą zwyczajową definicję, która wpierw dzieli rok na cztery tradycyjne okresy od wiosny do zimy. Każda pora roku to trzy miesiące i tyle samo pełni Księżyca. Jeżeli przytrafiała się pełnia "dodatkowa", to trzecia z czterech zjawisk nazywana była "blue moon". Tak więc, James Hugh Pruett popełnił błąd, choć dał początek nowej prostszej definicji. Zresztą gdyby uważnie zapoznał się z "Maine Farmer’s Almanac" i porównał z jakimikolwiek innym źródłem podobnego rodzaju, to zauważyłby, że błękitny Księżyc przypadający według publikacji na dzień 21 sierpnia 1937 roku, nie miał miejsca! W danym roku nie było trzynastej pełni.

Mimo przyjęcia mniej skomplikowanej definicji, wcale często można spotkać określenie dawniejsze, które jest silnie zakorzenione w amerykańskim folklorze. Badacze znajdują ślady jego występowania już ponad 400 lat temu. Co więcej, historia jest o wiele bardziej zagmatwana jeśli wziąć pod uwagę, że bywało i tak, iż błękitny Księżyc obliczano dla roku mającego swój początek i koniec w dniu przesilenia, tzw. rok zwrotnikowy. Poddawano rok rachubom wedle jeszcze innych metod, a więc nic dziwnego, że łatwiej było zaaprobować "błędną" definicję Pruetta.

Być może, że pomyłka popełniona przez Pruetta w 1946 roku zostałaby zapomniana i nie uległa upowszechnieniu, gdyby nie Deborah Byrd, która posłużyła się terminem "blue moon" w swoim popularnym programie radiowym "StarDate" w dniu 31 stycznia 1980 r. Wręcz rzec można, że dopiero w następstwie jej audycji, niepoprawna definicja błękitnego Księżyca rozprzestrzeniła się niby za sprawą marketingu wirusowego. O skali występowania określenia zaświadczają fakty. W ciągu następnej dekady, "blue moon" zaczął pojawiać się w różnych miejscach, jak "World Almanac for Kids", czy w grze planszowej "Trivial Pursuit". Pod koniec lat 80-tych było już cytowane przez prasę całego świata. Sama redakcja "Sky&Telescope" przyznała później, że niechcący zaaprobowali pomyłkę i dokonali pewnej zmiany w pop kulturze i języku angielskim.

Błękitne Księżyce występują średnio raz na 2,7 roku, ale bywa, że mogą pojawić się częściej. Jest to umiarkowanie rzadkie zjawisko. W 1999 r. można było zauważyć, że nasz naturalny satelita przechodził dwukrotnie przez fazę pełni w styczniu i marcu. Jednakże nie było wtedy pełni Księżyca w lutym. Oczywiście, nasze poczucie naruszenia pewnej powszechnie przyjętej poprawności, wynika z wadliwości kalendarzy, którymi posługujemy się na co dzień. Jednakże nie zanosi się na większe zmiany w ustanowionych już konwencjach.

Kadr z francuskiego filmu niemego pt. 'Podróż na Księżyc' (Le Voyage dans la lune) z roku 1902. Georges Méliès [Public domain], via Wikimedia Commons / Fot. Georges Méliès/Roger-ViolletZatem w dniu 31 lipca bieżącego roku nie oczekujcie zobaczyć dosłownie niebieskiego Księżyca. Może jednak zdarzyć się, że w atmosferze wystąpią jakieś drobiny czy zanieczyszczenia, które posłużą jako naturalny filtr i spowodują taki obraz. Na przykład, gdy w 1883 roku miała miejsce erupcja indonezyjskiego wulkanu Krakatau, wtedy Srebrzysty Glob wydawał się być niebieskawy przez prawie dwa lata. Przynajmniej tak utrzymują niektóre źródła.

Ostatnio błękitny Księżyc wystąpił w dniu 31 sierpnia 2012r. Nie licząc tegorocznego zjawiska, następne przypadnie na 31 stycznia 2018 roku. Wtedy też pełnia powtórzy się na podobieństwo 1999 roku, a więc będzie podwójnie podwójna, jako że "blue moon" wydarzy się jeszcze w dniu 31 marca 2018 roku. Chyba, że pomyliłem się...


źródła: moongiant.com
earthsky.org
Sky&Telescope
Urania

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.