Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14066 miejsce

Czy 424 lata świetlne od nas powstaje nowa Ziemia?

Wykorzystując kosmiczny teleskop Spitzera astronomowie z Laboratorium Fizycznego Applied Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w stanie Maryland przyglądają się narodzinom planety... niezwykłej planety.

Artystyczna wizja układu HD 113766 / Fot. NASA/JPL424 lata świetlne stąd (czyli jakieś 4 028 000 000 000 000 km, tj. 4 biliardy 28 bilionów km) naukowcy odkryli gwiazdę podobną do naszego Słońca oraz ogromny pas gorącego pyłu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że skupienie materii w tym pasie pyłowym jest tak duże, iż sprzyja powstawaniu skalnej planety, która wielkością będzie przewyższać przynajmniej Marsa. Mało tego. Obiekt ten będzie się znajdować w położeniu sprzyjającym obecności ciekłej wody, a to z kolei jest dużym krokiem w kierunku zaistnienia życia. Układ, jaki tworzy gwiazda wraz z pasem pyłowym nosi oznaczenie HD 113766.

Warunki do spełnienia


Kondensacja pyłu w dysku protoplanetarnym / Fot. Wikipedysta Tiensei na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5Sama gwiazda - w skali kosmicznej - jest jeszcze bardzo młodziutka, jej wiek szacuje się na jakieś 10 mln lat. Jednak jest to okres jak najbardziej odpowiedni do powstawania skalnych planet przypominających Ziemię. Tworzenie się takiego obiektu jest sprawą bardzo delikatną, a zarazem przypadkową. Trzeba spełnić cały szereg warunków aby do tego doprowadzić. Podstawowe z nich, to: gwiazda macierzysta powinna być podoba do naszego Słońca i odpowiedni skład dysku pyłowego (protoplanetarnego).

Dlaczego są one tak ważne? Tylko odpowiednie usytuowanie planety daje szanse na powstanie życia. Przykładem może być nasz Układ Słoneczny. Gdyby Ziemia była bliżej lub dalej od Słońca, to życie na niej nie mogłoby zaistnieć. Temperatura bowiem byłaby zbyt wysoka albo zbyt niska, co wyklucza istnienie wody w stanie ciekłym.

Gwiazda, wokół której będzie krążyć nowa planeta, powinna być bardzo podobna do Słońca. Tutaj znów odwołam się do przykładu Ziemi. Gdyby krążyła ona wokół obiektu o innych parametrach niż nasze Słońce, życie na niej również nie byłoby możliwe, gdyż, tak jak poprzednio, temperatura byłaby za niska lub zbyt wysoka. Istotną rolę gra tutaj skład i gęstość dysku protoplanetarnego. Tylko jego odpowiednia mieszanina po połączeniu będzie w stanie stworzyć skalną planetę. To właśnie badaniem tego dysku pyłowego zajmują się teraz astronomowie.

Podobnych planet jest więcej


Porównanie Układu słonecznego i gwiazdy R 66 / Fot. wikipedia.pl / public domainPod koniec kwietnia br. naukowcy ogłosili odkrycie planety poza Układem Słonecznym, która pod wieloma względami przypomina Ziemię, a na której mogą panować warunki, umożliwiające życie. Krąży ona wraz z co najmniej dwiema innymi planetami wokół gwiazdy Gliese 581 w gwiazdozbiorze Wagi. A więc jest ona położona nieco bliżej Ziemi niż układ HD 113766. Leży bowiem w odległości 20,45 lat świetlnych stąd.

Wszystkie te odkrycia, w pewnym sensie, pokazują, że człowiek szuka swojego drugiego miejsca we Wszechświecie. Wiemy że możliwości Ziemi są już bardzo ograniczone, a Słońce też nie będzie świecić wiecznie (jakieś 5 mld lat). Jednak na razie czeka nas najprawdopodobniej powrót na Księżyc, a potem zdobycie Marsa. Inne dalej położone obiekty możemy na razie tylko obserwować.


Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

edziulaXD
  • edziulaXD
  • 11.10.2010 17:02

interesuję się planetami:) odkrycie nowej Ziemi to był by przełom w dziedzinie nauki;}

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby tylko innych Kaczyńskich tam nie było ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niby człowiek taki mądry, ale przed nim jeszcze wiele tajemnic. Problem w tym, że porywamy się na kosmos nie potrafiąc jednoznacznie powiedzieć gdzie zaczyna, a gdzie kończy człowiek...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.10.2007 16:54

Tak sądzę. Jeśłi chodzi o zakrzywienie samej przestrzeni, bez czasu, to przykładem jest właśnie teleportacja o której pisałem. Gdyby natomiast udało się zakrzywiać linię czasu bez naruszenia przestrzeni, to faktycznie oznaczałoby to możliwość podróży temporalnych. A czy jest o możliwe ? Jak narazie absolutnie nie i być może nigdy nie będzie. Nasza wiedza o naturze czasu jest chyba jeszcze mniejsza niż o czarnych dziurach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co do podróży w czasie... Jestem ciekaw czy przemieszczanie się, wykorzystując zakrzywienie czasoprzestrzeni - "teleportację idealną" (o czym pisałeś Gulnar) można wykorzystać również w jakiś sposób do podróży w czasie. Bowiem jak wiadomo, im większa grawitacja tym czas wolniej płynie. W czarnych dziurach czas stoi, światło nie ma ucieczki. No więc jak pisałeś o skonstruowaniu takiego silnika, który byłby wstanie wytworzyć tak potworną grawitację, pomyślałem sobie czy można go jakoś wykorzystać. Ale tu rodzą się pewne pytania. Grawitacja zakrzywia czasoprzestrzeń, a takie zakrzywienie pozwoliłoby nam teoretycznie (rozważając Twój przykład Gulnar) pokonywać ogromne odległości w niesamowicie krótkim czasie. No ale my ciągle poruszamy się w czasoprzestrzeni. Aby poruszać się w czasie musimy nauczyć się oddzielać czas od przestrzeni. Czy jest to w ogóle możliwe? Chcąc przenosić się w przeszłość lub przyszłość musimy dokonać zakrzywienia czasu, pozostawiając przestrzeń bez zmian. Jeżeli natomiast uda się nam dokonać tego rozdzielenia będziemy mogli również zakrzywiać samą przestrzeń bez naruszania czasu, co pozwoli nam na dalekie podróże bez ryzyka, że dla nas w czasie podróży czas będzie płynąć wolniej. Znaczy to, że dla osoby podróżującej czas będzie płynąć tak samo jak w momencie startu na Ziemi. Czy mój wywód jest słuszny…?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba będzie zbadać sprawę i napisać artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2007 20:59

Będę się jednak upierał, że wiemy. Posłużę się najbardziej nam bliskim przykładem. Nasze Słońce zakrzywia czasoprzestrzeń. Tak jak inne ciała niebieskie o dużej grawitacji. Tor lotu fotonu który jest linią prostą , zakrzywia się pod wpływem oddziaływania obiektów o dużej sile grawitacji. A jako że tor lotu fotonu może być tylko i wyłącznie linią prostą, zakrzywienie tego toru nauka tłumaczy zakrzywieniem czasoprzestrzeni. Problem nie tkwi w tym, czy istnieje zjawisko zakrzywienia czasoprzestrzeni, lecz w skali tego zjawiska. I tu pojawia się tajemnica. Nie wiemy jaka jest skala zakrzywienia czasoprzestrzeni pod wpływem grawitacji czarnej dziury, bo nie ma możliwości zbadania zachowania się cząstek, które wpadły w jej obszar odziaływania. A ściślej mówiąc, cząstek które przekroczyły barierę horyzontu zdażeń. Drogi kapitanie, masz rację że nasza wiedza o czarnych dziurach jest szczątkowa, a 99 % procent tego co wiąże z ich istnieniem to tajemnica.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2007 20:21

Super artykuł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No dobrze wszyscy. Wiemy już kto co trenuje :) ale wróćmy może do sprawy. Gulnar pomimo tej publikacji, którą nam zaproponowałeś. Pomimo tej całej wiedzy, którą już mamy i tych wielu teorii i przypuszczeń na temat czarnych dziur. Pomimo tego wszystkiego nadal stanowią one dla nas tajemnicę. Tajemnicę niezbadaną. My nie wiemy na pewno, że jednym z efektów działania czarnej dziury jest zakrzywienie czasoprzestrzeni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij