Facebook Google+ Twitter

Czy Adam Małysz był przeciętnym skoczkiem?

Praktycznie wszyscy, po ogłoszeniu przez Adama Małysza daty zakończenia kariery, słali peany na jego cześć. Znaleźli się jednak też tacy, którzy nie widzą w nim wielkiego skoczka i ślą pod jego adresem krytykę.

Czytając dziś artykuł Pana Pawła Zarzecznego, przecierałam oczy ze zdumienia. Już sam tytuł "Małysz był co najwyżej przeciętny", nie wróżył nic dobrego. Zdecydowałam się jednak przeczytać ten krótki tekst i tak naprawdę ciężko go nawet jakoś skomentować. Cóż można bowiem powiedzieć o kimś, kto pisze takie słowa:

"Z jednej strony dziwi - Adam nigdy nie był nawet mistrzem olimpijskim (a mój niedawny sąsiad z "Polski" Robert Korzeniowski aż czterokrotnie), nie należy do niego rekord żadnej poważnej skoczni, nawet Wielkiej Krokwi, nie ma też żadnego rekordu świata w lotach... No, jest taki nawet całkiem w narciarskiej elicie - przepraszam, bo prawda najbardziej boli - przeciętny!"

Można byłoby zostawić te słowa bez komentarza, gdyby były prawdą, lecz niestety nie są, więc trudno przejść obok nich obojętnie. Zacznijmy od tego, że podobno Adam nie ma w swoim dorobku żadnego poważnego rekordu skoczni. Najpierw chciałabym wiedzieć, jakimi kryteriami sugeruję się Pan Zarzeczny w kwestii oceny skoczni na poważne i nie poważne. Czy norweska Holmenkollbakken jest lepsza od austriackiej Bergisel lub japońskiej Miyanomori?

A jeżeli tak, to na czym ta wyższość polega? Każdy rekord skoczni jest czymś wyjątkowym i klasyfikowanie ich na mniej i bardziej poważne, jest według mnie mocno niezrozumiałe. Zresztą na wspomnianej przez Pana Pawła Zarzecznego Wielkiej Krokwi, Adam Małysz miał rekord skoczni, który ustanowił w 2002 roku, skacząc 136.5 metra. Obecnie należą do niego choćby rekordy na małej i dużej skoczni w Predazzo, ustanowione w 2003 roku. Idąc tokiem rozumowania Pana Zarzecznego, skocznia, która była i będzie areną Mistrzostw Świata jest mało poważna. Komentarz jest tu zbędny. Poza tym do historii przejdą skoki Adama w Willingen czy Oslo, gdzie wręcz przeskakiwał skocznię i rywali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Nie piłkarz
  • Nie piłkarz
  • 12.03.2011 22:04

Niech się idzie Zarzeczny napić z kopaczami bo chyba kompleksy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też tak uważam Pani Marto - to zwyczaj( a może przywara) głupi, a wręcz beznadziejny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adamos
  • Adamos
  • 09.03.2011 10:53

Ten otyły człowiek, to zwykłe zero. Nie wiem kto mu płaci, ale czytając nie raz jego pożal się Boże artykuły, mogę stwierdzić jedno - ta zapijaczona góra tłuszczu nie tylko ma pojęcia o sporcie, ale nawet o zasadach gramatyki. Dlatego te jego nędzne wypociny wyglądają jakby były wysrane z dupy pierwszoklasisty. Ten debil sam na siebie ukręcił bata, bo zapomniał o jednym - MAŁYSZOMANIA JEST NIEŚMIERTELNA. Pamięć jest wiecznie żywa - ADAM MAŁYSZ będzie pamiętany jako WIELKI MISTRZ, natomiast to coś, czyli zarzeczny... hm no cóż jego artykuły można wyciąć z gazety i sobie nimi dupę podetrzeć, bo tylko na to zasługuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak bywa jak zakompleksiony dziennikarzyna chce wybić się na pierwsze strony, chce z tej Małyszowej sławy i wielkości uszczknąć coś dla siebie. Całe tabuny sportowych pismaków przez kilkanaście lat żywiły się przy okazji sukcesów Adama. Widać Zarzeczny postanowił na koniec naszemu mistrzowi zrobić niespodziankę, a co, niech nie myśli, że był taki dobry, te kilka medali olimpijskich, kilka z mistrzostw świata i kilkadziesiąt tytułów Mistrza Polski to dla Zarzecznego bułka z masłem, ot przeciętniak Małysz.
Ten artykuł to wyjątkowy przykład polskiego piekiełka, bezinteresownej zawiści i próbie zbijania kapitału w szczególnie perfidny sposób. WYJĄTKOWE DZIADOSTWO - panie Zarzeczny. Szkoda tylko, że ten gość osiągnie swój cel - będzie wielokroć cytowany, już to robicie, a jemu tylko o to chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Levy, mamy wolność słowa, krytykować każdy może, tylko czy każdy musi?
Głupi i smutny jest ten polski zwyczaj sprowadzania do parteru każdego, kto się choć odrobinkę ponad przeciętność wzniesie. Sami się wpędzamy w kompleksy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 07.03.2011 23:35

Małysz był ponad przeciętny, trochę ponad. Pan Zarzeczny raczej analizuje i porównuje, chyba mu wolno ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Floro
  • Floro
  • 07.03.2011 20:42

Panu Zarzecznemu już dziękujemy.
Straszny ma gościu tupet, żeby obrażać najlepszego sportowca Polski!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fan
  • Fan
  • 07.03.2011 20:38

Czego człowiek nie napisze ,żeby na 2 minuty zabłysnąć , bo tylko tyle czasu będę zawracał sobie tym panem głowę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla pana Zarzecznego sportowcem idealnym jest zapewne mistrz olimpijski i drużynowy w lotach Lars Bystoel...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aga
  • Aga
  • 07.03.2011 19:57

Zgadzam się z Krytykiem, mocno przeciętny jest Pan Zarzeczny i jego wypowiedź, ale próbując nadążyć za jego tokiem rozumowania myślę że po prostu chciał "zabłysnąć" i zwrócić na siebie uwagę, choćby na kilka minut, szkoda tylko że się zbłaźnił (a może i nie szkoda ;)). Adam Małysz jest dla mnie fenomenalnym sportowcem i człowiekiem. Wyjątkowo skromny i tak uzdolniony! Mam nadzieję że PZN o nim nie zapomnie. Pozdrawiam Panie Adamie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.