Jedna z centralnych ulic Nowej Huty zwana aleją Przyjażni może zmienić dotychczasową nazwę na aleję Marii i Lecha Kaczyńskich. Dlaczego? Radni krakowskiej dzielnicy XVIII Nowa Huta, podjęli w tej sprawie uchwałę: 12 głosów za przeciwko jednemu.
Pomysł budzi wiele kontrowersji. Mieszkańcom Nowej Huty, nie podoba się pomysł samorządowców. Z inicjatywą zmiany nazwy alei Przyjażni na aleję Marii i Lesława Kaczyńskich wystąpili radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości.Zobacz także:
Artykuły
(909)
Galerie
(231)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 51 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: http://www.bezjarzmowie.info.ke/test/ Poznaj historię Daniela Lewińskiego: http://wpotrzaskuchoroby.lifesaversblog.com/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Traciak 02.07.2011 12:27
Bardzo dziękuje za opinie:) Nie wiem, czy ten materiał przeczyta choć jeden Radny, ale kto wie?
K.Stachowiak 30.06.2011 20:02
Al.Przyjaźni ,to bardzo piękna nazwa.Pozdrawiam!;-)
jolek k. 30.06.2011 15:10
Powtórka z rozrywki, mieszkańcy są przeciw ale radni wiedzą lepiej, i za nasze pieniądze będą nam robić lepiej czyli zmieniać nazwy ulic , a może by się wzięli do pracy : place zabaw poniszczone, parki zaniedbane i wiele , wiele innych potrzeb!!!
MARIA PALIŃSKA 30.06.2011 12:21
MAM RODZINĘ W KRAKOWIE I NOWEJ HUCIE WIĘC TE MIASTA SĄ MI BARDZO BLISKIE... NIE WIDZĘ SENSU ZMIENIAĆ NAZW ULIC.. PRZECIEŻ MOŻNA TAKĄ NAZWĘ NADAĆ NOWEJ ULICY CZY NOWO POWSTAŁEMU OSIEDLU.. PARANOJA...DOBRZE BEATKO ŻE O TYM PISZESZ...POZDRAWIAM
Jadwiga Kowalczyk 30.06.2011 05:30
@ re - Nowa Huta wybudowana została dla "spacyfikowania" takim robotniczym ośrodkiem inteligencji Krakowa. Jak widać - nic z tego nie wyszło, bo Kraków pozostał Krakowem, a jaka jest teraz N.Huta - nie wiem, bo już nikt znajomy tam nie mieszka.Więc nie bywam.
Jadwiga Kowalczyk 30.06.2011 05:27
Gdyby to była "Aleja przyjaźni ze związkiem radzieckim", to rozumiałabym chęć zmiany nazwy.I zapewne dokonano by tej zmiany juz wiele lat temu.
Jak dla mnie - nazwa Aleja Przyjaźni jest nazwą politycznie neutralną i po co to zmieniać?
Propozycja radnych wpisuje się w owczy pęd pieczętowania Kaczyńskimi ulic, mostów, placów, skwerów itp. zupełnie, jakby byli bohaterami walki o niepodległość, albo twórcami dzieł o ogólnoświatowym zasięgu.
Beata Traciak 29.06.2011 21:03
Tak, tekst poprawiłam Panie Macieju. Dokładnie opisał Pan miejsce, gdzie może byc zmieniona al.Przyjazni na al. im. pary prezydenckiej. Zmiany tej, nie życzy sobie wielu mieszkańców Nowej Huty.
Czy Nowa Huta ma swoich bohaterów? O Bogdanie Włosiku pisałam już w naszym serwisie- zabitym przez oficera SB. ...jest wielu bezimiennych. bohaterów. Smagar, Szewczyk..wielu...dla Państwa może to nazwiska nieznane, ale byli młodzi chłopcy, którzy wkraczali dopiero w dorosłe życie...Nie zapomnę, gdy ZOMO prało pałkami moich kolegów, mojego męża...na przestrzeni Mistrzejowice- Zgody ZOMO- wcy sprawdzali mi ręce tylko 13 razy...Mój mąż był skatowany na komisariacie, za to,że zwrócił uwagę patrolowi ZOMO...
Po co zmieniać nazwy al. Przyjazni? To przecież piękne słowo..i wiele, wiele znaczy. Jestem mieszkanką Nowej Huty i mam prawo zaprotestować..:)
Beata Traciak 29.06.2011 19:30
http://www.youtube.com/watch?v=mDivjTOOMl8
Maciej Wicher 29.06.2011 19:05
Kilka dni temu w sposób żartobliwy, a nawet zgryźliwy, zwróciłem uwagę pani Beacie odnośnie konsekracji kościoła w Łagiewnikach. Tekst został poprawiony, za co chwała. W dniu dzisiejszym kolejnych kilka słów do jej artykułu. Aleja Przyjaźni nie jest, i nigdy nie była, centralną arterią Nowej Huty. Łączy Aleję Generała Władysława Andersa z Aleją Solidarności. Mała międzyosiedlowa ulica, od najdawniejszych czasów nazwana Aleją Przyjaźni. Tu muszę się zgodzić z autorką tekstu, nie wolno dopuścić do zmiany jej nazwy. Nie wolno dopuścić do tego, by ulica nazwana imieniem zacnej pary prezydenckiej przebiegała przez Oś. Zgody, gdzie w istniejącym do dziś komisariacie policji, dawniej MO, torturowano i prześladowano działaczy Solidarności. Nie wolno dopuścić też z tego powodu, że na placu obok kawiarni Stylowa ( Al. Róż) stał kiedyś pomnik wodza rewolucji. Pomnika dawno już nie ma, jednak w pamięci mieszkańców dzielnicy (miasta) pozostała nazwa „Gaz Plac”. Czy tak się godzi? Już na koniec, gdyby para prezydencka żyła do dnia dzisiejszego, zapewne zapytana o Al. Przyjaźni nie powiedziałaby nic. Czy Nowa Huta nie ma swoich bohaterów? Pani Beato zgadzam się z panią, ja -wychowany w Świecie Dziecka. Szanujmy historię i tradycję naszej dzielnicy, naszego miasta, bo takim kiedyś miało być.
re 29.06.2011 18:32
ponieważ Nowa Huta to sztandarowe osiągnięcie komunistycznej myśli i idei.Nie ważne miejsce urodzenia,pochodzenie,więzi rodzinne i kulturowe.na chwałę socjalistycznej ojczyzny,każdy komunista zrywa ze starym ładem i na apel socjalistycznej ojczyzny stawi sie posterunku pracy-gdzie tylko ojczyzna mu taki posterunek wskaże.Wystarczy?Czy jeszcze trzeba tłumaczyć jak początkującemu czekiście?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)