Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Czy ateiści będą świętować?

Pozycja materiału w rankingach:

22480 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 10pkt

Oceń:

Czy ateiści będą świętować?


200. rocznica narodzin Karola Darwina skłoniła niemieckich ateistów do walki o ustanowienie nowego święta. Członkowie fundacji na rzecz ateizmu „Giordano Bruno” chcieliby, aby każdego roku obchodzono „świeckie święto humanizmu”.


Święto miałoby przypominać nie tylko o zdobyczach naukowych Karola Darwina, lecz także wszystkich czołowych humanistów. W Polsce również pojawił się pomysł ustanowienia święta polskiego ateizmu. Miałby on przypadać na 30 marca, a więc dzień, kiedy stracony został Kazimierz Łyszczyński – autor dzieła „O nieistnieniu Boga”. Akcja nie spotkała się, póki co, z dużym odzewem.

O ile obchodzenie świąt religijnych jest ściśle związane ze wspólnotą, o tyle pomysł ateistów, którzy takiej nie tworzą, jest nie do końca jasny.

- Sens uroczystości nie polega na umacnianiu takiej czy innej religii. Święta narodowe mają za zadanie rewitalizowanie wartości narodowych w społeczeństwie. Świeckie mają taki sam cel. Liczą się jednak dla nich wartości świeckie.W tym przypadku chodzi o podkreślenie znaczenia nauki w życiu współczesnego człowieka oraz wsparcie w jej popularyzacji, a nie o tworzenie ateistycznego kościoła im. Karola Darwina. – twierdzi Mariusz Agniosiewicz. - Okazja do wprowadzenia święta ewolucji jest znakomita. 150. rocznica od
wydania dzieła Darwina, a także 200 lat od urodzenia autora są idealnym momentem na zgłoszenie tego rodzaju pomysłu. Przejawem ignorancji jest za to dostrzeganie w postulacie wprowadzenia święta ewolucji jakichkolwiek przejawów quasi-religijnych - dodaje.

Żądania ateistów nie spotkały się póki co z zainteresowaniem. Liczą oni jednak, że po zainicjowanej przez nich kampanii, uda się zmusić władze do wzięcia pod uwagę ich postulatów.
KAROL DARWIN / Fot. PAP/CAF

Zobacz także:

Ilona Sokołowska OFFline profil autora

Autor: Ilona Sokołowska

Napisz do autora

Artykuły (52) Galerie (0) Średnia ocen (4.96)

Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa/ Białogard | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Wojciech Rudny 30.03.2009 14:13

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 67

Święto dla ateisty nie oznacza nieróbstwa (jak dla katolików, kórzy np. domagają się ustanowenia święta trzech legendarnych magików z Persji! - jako dnia wolnego od pracy tak!!!). Dla mnie to nieco smutny dzień zadumy z jednej strony, z drugiej wesoły - że żyję w czasach, kiedy mogą mówić, to co myślę...
Dlaczego 30 marca? Dl;atyego, ze tego dnia 1689 r. został zamordowany za krytyczne myślenie o religii i boguex-jezuita Kazimierz Łyszczyński, który napisał traktat "O nieistnieniu boga". Łyszczyński był dość majętnym człowiekiem. Z przekazów historycznych wiemy, że bezpośrednią przyczyną oskarżenia były... pieniądze. Łyszczyński pożyczył bowiem, jak mówi jedno ze źródeł historycznych „sto tysięcy fortun" sąsiadowi Janowi Kazimierzowi Brzosce, który był według jednych źródeł — stolnikiem bracławskim, a według innych — łowczym brzeskim. Kiedy zbliżał się termin zwrotu pożyczki, Brzoska, by nie oddawać pieniędzy wpadł na pomysł, by wykraść ateistyczny rękopis i książkę z rękopiśmiennymi uwagami na marginesach Łyszczyńskiego. Na podstawie tych materiałów napisał donos na Łyszczyńskiego. W świetle obowiązujących wówczas praw donosiciel otrzymywał część majątku skazanego. Brzoska mógł więc skorzystać podwójnie - nie dość, że nie musiałby zwrócić Łyszczyńskiemu długo, to do tego mógłby otrzymać połowę jego majątku!

Nie wiemy dokładnie, komu Brzoska wręczył napisany przez siebie donos. Wiemy tylko, że pod koniec 1687 r. wojewoda wileński, Kazimierz Jan Sapieha (wojewoda w latach 1682-1712), wtrącił Łyszczyńskiego do więzienia, przekazując jego sprawę sądowi kościelnemu. W ten sposób Łyszczyński znalazł się w więzieniu kościelnym biskupa wileńskiego, którym był wówczas Konstanty Kazimierz Brzostowski (1644-1722). Później Brzoska pojawił się na procesie Łyszczyńskiego w Warszawie, gdzie potwierdził przysięgą złożony donos. Za to jednak, co zrobił, nie zyskał sławy, ale odnoszono się do niego z pogardą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Druży 29.03.2009 15:18

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 62

W dzień "świąteczny-katolicki" wolny od pracy też nie chodzą do roboty. Banda nierobów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Trybulski 16.03.2009 10:17

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 75

Ciekawy pomysł, ale wydaje się, że gospodarka Niemiec nie wytrzymałaby kolejnego dnia wolnego. Tym bardziej teraz. A jeśli w przyszłości takie "święto" miałby być obchodzone przez ateistów, to można by je tak umiejscowić w kalendarzu aby pokrywało się np. z bożym ciałem - wówczas zarówno katolicy jak i ateiści obchodziliby swoje święto, jednocześnie mając dzień wolny od pracy. Postulat aby ustalić to w Boże Narodzenie jest śmieszny, gdyż dla wielu osób to nie tyle święto religijne ile święto rodzinne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Szymaniak 10.03.2009 22:46

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 70

Niech ustalą to święto w katolickie Boże Narodzenie 25.12 - Wtedy wszyscy mają wolne tak czy siak i nikt nie straci a gospodarka i tak tego nie odczuje. No chyba, że ateiści przestaną zastępować katolików na świątecznych dyżurach itd - bo często sie o tym słyszy :)

Fajny pomysł +

ps. obrazek Darwina sie zdublował

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ilona Sokołowska 10.03.2009 22:43

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 69

No tak, ale oni by właśnie chcieliby mieć wolne wtedy kiedy będzie przypadało ich święto. Przeszkadza i trochę to, że mają wolne w święta, których nie obchodzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Seweryn Lipoński 10.03.2009 21:28

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 71

Hmm. Wg mnie pomysł o tyle dziwny, że ateiści i tak korzystają ze świąt chrześcijańskich - nie idą do pracy w niedzielę albo w Boże Narodzenie, jeśli ich firma wtedy nie pracuje. Rozumiem że chcieliby zmniejszyć wpływy świąt religijnych na rzecz świąt świeckich - sama idea nie jest zła - ale Europa, w tym Niemcy, ma takie tradycje, jakie ma i trudno byłoby nagle z nimi zerwać np. poprzez likwidację niektórych świąt chrześcijańskich. Dobrze, że tego przynajmniej (jeszcze) ateiści nie postulują.

A tworzenie kolejnych świąt to, jak by nie patrzeć, cios dla gospodarki. W Polsce w ogóle by to nie przeszło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.