Facebook Google+ Twitter

Czy ateiści będą świętować?

200. rocznica narodzin Karola Darwina skłoniła niemieckich ateistów do walki o ustanowienie nowego święta. Członkowie fundacji na rzecz ateizmu „Giordano Bruno” chcieliby, aby każdego roku obchodzono „świeckie święto humanizmu”.

KAROL DARWIN / Fot. PAP/CAFAteiści chcą, by dzień ten był wolny od pracy. Uważają bowiem, że skoro niektóre ze świąt religijnych zwalniają z tego obowiązku, to osobom niewierzącym również powinno przysługiwać takie prawo. W obawie przed tym, że władze nie zgodzą się ustanowić kolejnego dnia wolnego, ateiści zaproponowali, aby święto humanizmu zastąpiło uroczystość Wniebowstąpienia.

- Pomysł uważam za bardzo dobry. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że postulat dotyczy nie jakiegoś żywego społecznie święta chrześcijańskiego, lecz święta, które powoli wychodzi z obiegu i zatraca jakikolwiek religijny sens w niemieckim społeczeństwie – twierdzi Mariusz Agnosiewicz z portalu racjonalista.pl.

Z danych fundacji wynika, że co trzeci Niemiec nie należy do żadnej wspólnoty wyznaniowej. Przysługujące im wolne dni to święta religijne, których nie obchodzą. Zastępowanie niektórych świąt innymi znane jest już od dawna. - Kiedyś święta chrześcijańskie wypierały te pogańskie. Oczywiście, wtedy sytuacja była zupełnie inna, ponieważ często ten proces był narzucany. Trzeba sobie zdawać jednak sprawę z faktu, że kiedy w społeczeństwach europejskich chrześcijańskie tradycje wychodzą z użycia, będą sukcesywnie ustępowały miejsca nowym uroczystościom. W porównaniu jednak do siłowego narzucania poganom wartości chrześcijańskich, pokojowy postulat zastąpienia święta, które już wyszło w zasadzie z użycia nową treścią istotną społecznie przestaje szokować – dodaje Mariusz Agniosiewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Święto dla ateisty nie oznacza nieróbstwa (jak dla katolików, kórzy np. domagają się ustanowenia święta trzech legendarnych magików z Persji! - jako dnia wolnego od pracy tak!!!). Dla mnie to nieco smutny dzień zadumy z jednej strony, z drugiej wesoły - że żyję w czasach, kiedy mogą mówić, to co myślę...
Dlaczego 30 marca? Dl;atyego, ze tego dnia 1689 r. został zamordowany za krytyczne myślenie o religii i boguex-jezuita Kazimierz Łyszczyński, który napisał traktat "O nieistnieniu boga". Łyszczyński był dość majętnym człowiekiem. Z przekazów historycznych wiemy, że bezpośrednią przyczyną oskarżenia były... pieniądze. Łyszczyński pożyczył bowiem, jak mówi jedno ze źródeł historycznych „sto tysięcy fortun" sąsiadowi Janowi Kazimierzowi Brzosce, który był według jednych źródeł — stolnikiem bracławskim, a według innych — łowczym brzeskim. Kiedy zbliżał się termin zwrotu pożyczki, Brzoska, by nie oddawać pieniędzy wpadł na pomysł, by wykraść ateistyczny rękopis i książkę z rękopiśmiennymi uwagami na marginesach Łyszczyńskiego. Na podstawie tych materiałów napisał donos na Łyszczyńskiego. W świetle obowiązujących wówczas praw donosiciel otrzymywał część majątku skazanego. Brzoska mógł więc skorzystać podwójnie - nie dość, że nie musiałby zwrócić Łyszczyńskiemu długo, to do tego mógłby otrzymać połowę jego majątku!

Nie wiemy dokładnie, komu Brzoska wręczył napisany przez siebie donos. Wiemy tylko, że pod koniec 1687 r. wojewoda wileński, Kazimierz Jan Sapieha (wojewoda w latach 1682-1712), wtrącił Łyszczyńskiego do więzienia, przekazując jego sprawę sądowi kościelnemu. W ten sposób Łyszczyński znalazł się w więzieniu kościelnym biskupa wileńskiego, którym był wówczas Konstanty Kazimierz Brzostowski (1644-1722). Później Brzoska pojawił się na procesie Łyszczyńskiego w Warszawie, gdzie potwierdził przysięgą złożony donos. Za to jednak, co zrobił, nie zyskał sławy, ale odnoszono się do niego z pogardą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W dzień "świąteczny-katolicki" wolny od pracy też nie chodzą do roboty. Banda nierobów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy pomysł, ale wydaje się, że gospodarka Niemiec nie wytrzymałaby kolejnego dnia wolnego. Tym bardziej teraz. A jeśli w przyszłości takie "święto" miałby być obchodzone przez ateistów, to można by je tak umiejscowić w kalendarzu aby pokrywało się np. z bożym ciałem - wówczas zarówno katolicy jak i ateiści obchodziliby swoje święto, jednocześnie mając dzień wolny od pracy. Postulat aby ustalić to w Boże Narodzenie jest śmieszny, gdyż dla wielu osób to nie tyle święto religijne ile święto rodzinne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2009 22:46

Niech ustalą to święto w katolickie Boże Narodzenie 25.12 - Wtedy wszyscy mają wolne tak czy siak i nikt nie straci a gospodarka i tak tego nie odczuje. No chyba, że ateiści przestaną zastępować katolików na świątecznych dyżurach itd - bo często sie o tym słyszy :)

Fajny pomysł +

ps. obrazek Darwina sie zdublował

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, ale oni by właśnie chcieliby mieć wolne wtedy kiedy będzie przypadało ich święto. Przeszkadza i trochę to, że mają wolne w święta, których nie obchodzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm. Wg mnie pomysł o tyle dziwny, że ateiści i tak korzystają ze świąt chrześcijańskich - nie idą do pracy w niedzielę albo w Boże Narodzenie, jeśli ich firma wtedy nie pracuje. Rozumiem że chcieliby zmniejszyć wpływy świąt religijnych na rzecz świąt świeckich - sama idea nie jest zła - ale Europa, w tym Niemcy, ma takie tradycje, jakie ma i trudno byłoby nagle z nimi zerwać np. poprzez likwidację niektórych świąt chrześcijańskich. Dobrze, że tego przynajmniej (jeszcze) ateiści nie postulują.

A tworzenie kolejnych świąt to, jak by nie patrzeć, cios dla gospodarki. W Polsce w ogóle by to nie przeszło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.