Pozycja materiału w rankingach:
Oficjalna liczba zabitych przez cyklon Sidr to ok 3 tys. osób. Nieoficjalnie mówi się aż (tylko) o 10 tys. ofiarach śmiertelnych. Mieszkańcy Bangladeszu mieli jednak ogrome, wręcz graniczące z sukcesem szczęście.
Bangladesz w swej historii przeżywał już ogromne katastrofy naturalne, które pociągały za sobą wielką liczbę ofiar. Dla przykładu można podać najbardziej śmiercionośny cyklon w historii meteorologii, który w 1970 roku zabił ok 500 tys. ludzi (niektóre źródła mówią o 1 mln zabitych). Albo powódź z roku 1991, która pochłonęła nawet 131-140 tys. istnień ludzkich. To tylko przykłady, które można mnożyć. Jeżeli jakiś żywioł (najczęściej powódź) pochłania mało ofiar ludzkich, to czyni wielkie zniszczenia w gospodarce. Z roku na rok jednak obserwuje się tendencję spadkową, jeżeli chodzi o liczbę ofiar. Tutaj za przykład może posłużyć właśnie cyklon Sidr, który co prawda był silniejszy od tego z 1970 roku, jednak zabił znacznie mniej osób. Tutaj właśnie upatruje się wielki sukces tego kraju w walce ze skutkami niszczycielskich żywiołów Ziemi.
Bangladesz to kraj o powierzchni 144 tys. km. kwadratowych, który zamieszkuje ponad 150 mln ludzi. Po obliczeniu daje to nam jedną z największych gęstości zaludnienia na świecie, wynoszącą 1045 osób/km. kw. Blisko 80 proc. tego kraju to wielkie równiny, na których uprawia się ryż, główny składnik diety mieszkańców tego kraju, oraz hoduje bydło. Klimat jaki tam panuje jest jednym z najwilgotniejszych na świecie. Ogromne delty Gangesu i Brahmaputry sprawiają, że kraj ten wygląda jakby poskładany z małych wysepek. Wszystkie te czynniki w obliczu katastrofy stają się dla miejscowych zabójcze. Dochodzi wtedy do klęski żywiołowej.
Duży wpływ na przebieg kataklizmu ma właśnie ukształtowanie terenu. Nie trzeba się wysilać, aby znaleźć przykład. Fatalne - w przypadku zagrożenia klęską naturalną - ukształtowanie terenu posiada Bangladesz. 80 proc. to równiny, których wysokość nad poziomem morza rzadko przekracza 2 metry. Aż się prosi, by w przypadku zagrożenia powodzią, zalać te tereny. Dlatego, gdy dochodzi do huraganu lub tsunami w tym rejonie, to te właśnie tereny są zawsze zalane, pociągając za sobą setki ofiar i niszcząc uprawy ryżu. Do tego dochodzą sezonowe powodzie spowodowane monsunem letnim, który przynosząc obfite opady deszczu powoduje wylewanie rzeki Ganges i Brahmaputry. Klęską żywiołową na skalę niewyobrażalną jest sytuacja, kiedy nadejście huraganu zejdzie się czasowo z wylewami rzek, a takie momenty w historii tamtych rejonów miały już miejsce.Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nazywają mnie tu PogodynkaW24 lub Wicherek :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1019)