Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39732 miejsce

Czy banki korumpowały kandydata na kanclerza Niemiec? Część 2.

Kiedy korupcja polityczna i przewaga oligarchii przestaje być marginesem rządzenia, a staje się jego treścią, państwo zmierza do rewolucji albo przestaje istnieć. Tak nauczał historiozof Oswald Spengler. Czy są na to dzisiaj dowody?

Lobby albo lobia czyli już starożytni Rzymianie...


Lobby, a bardziej po polsku grupa nacisku to słowo z zasobu języka łacińskiego, przeniesionego do angielszczyzny. Lobia - był to jeden z przedsionków Senatu Republiki Rzymskiej, gdzie ojcowie dostojni (patres consortes) tzn. patrycjusze oraz szlachta (equites) spotykali się z tymi, którzy wspierali ich w wysiłkach na rzecz wybrania na najważniejsze stanowiska w państwie. Można im tam było wskazać na to, jak podjęcie pewnych działań, a z kolei zaniechanie innych może niekorzystnie wpłynąć na szanse pozostania na wysokim urzędzie alb jego zajęcia.

Takie metody odżyły bardzo wcześnie, bo już około roku 1820, we współczesnej demokracji, a mianowicie w pomieszczeniach, gdzie można było się nieformalnie spotkać z członkami parlamentu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pisze o tym m. in. niemiecka Wikipedia, a dalej podkreśla: „Począwszy od końca lat dziewięćdziesiątych w Niemczech pojawiło się wiele różnych inicjatyw, które działają pod hasłem uznanych przez siebie za niezbędne reform rynkowych, na rzecz zwiększenia [naszej] konkurencyjności w skali międzynarodowej, wychodząc z oceny, że nastąpił ‘zastój w dziedzinie reform’. Te grupy uznają się na ogół za oddolne inicjatywy, natomiast ich krytycy upatrują w nich grup nacisku kręgów gospodarczych, zamaskowanych jako ruchy obywatelskie. Na dowód podają sposoby ich finansowania. Te inicjatywy wykorzystują np. całostronicowe ogłoszenia reklamowe w gazetach codziennych, oraz podobne środki w radiu i telewizji, aby pozyskać poparcie opinii publicznej dla swoich celów politycznych.”

Tu znajdziesz część pierwszą artykułu

Niemiecka specyfika w tej dziedzinie polega również na tym, że z jednej strony działalność grup nacisku i organizacji społecznych, starających się wpływać na ustawodawców podlega tam obowiązkowi całkowitego ujawnienia, ale z drugiej już od sześciu lat działa tam zdumiewająca instytucja: pozarządowi współpracownicy ministerstw. Wielu polityków opozycyjnych,niekiedy również rządowych a także dziennikarzy wyraża poważne zaniepokojenie z powodu uświęconej przez prawo praktyki zatrudniania w aparacie rządowym przedstawicieli wielkich koncernów. Oficjalnie uzasadnia się to potrzebą lepszego poznania przez etatowych urzędników ministerialnych praktycznych zagadnień gospodarki narodowej. Również o tym obszernie informuje
Wikipedia

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.